46. Andrzej Wróblewski - AUTOPORTRET

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Rafał Malczewski
    - PEJZAŻ Z BRAZYLII, 1942

  • Następny

    Następna praca

    Andrzej Wróblewski
    - KOMPOZYCJA - DOM, 1948

wszystkie obiekty

Opis obiektu

 

Wróblewski wydaje się dziś artystą bardzo współczesnym, podczas gdy za życia był odosobniony w tym, co robił. Był postacią tragiczną, indywidualistą skonfliktowanym ze wszystkimi liczącymi się wówczas ugrupowaniami malarskimi. Nowocześni widzieli w nim szalonego realistę, kapiści z kolei nie zgadzali się z jego malarstwem, w którym estetyka splatała się z ideologią. Nawet socrealiści nie widzieli go wśród siebie. - Eric de Chassey w wywiadzie udzielonego Agnieszce Sural

 

Oferowaną pracę należy zaliczyć do obrazów, w których Andrzej Wróblewski rozlicza się z traumą wywołaną przeżyciami wojennymi. Artysta dokonuje tego w sposób dla siebie tylko właściwy stosując język z jednej strony realistyczny z drugiej zaś bogaty w ukrytą symbolikę. Marynarka widnieje na wielu obrazach artysty odnoszących się do dramatu wojny a zwłaszcza zaś do scen egzekucji gdzie ubrani w tę właśnie marynarkę mężczyzni giną z rąk niemieckiego okupanta. Ten element ubioru powraca również w Autoportrecie, obrazie chronologicznie skąd inąd wieńczącym cykl „Rozstrzelania” (1948-1949). Tym cytatem z elementu ubioru Wróblewski zdaje się mówić odbiorcy, że to on mógł stać na miejscu tych mężczyzn i zginąć. Katarzyna Bojarska w eseju The Gesture of Realism. Andrzej Wróblewski's Photo-Memory of War snuje różne hipotezy począwszy od tej mówiącej o próbie utożsamienia się z ofiarami wojny poprzez powiedzenie: ja sam nie stałem się ofiarą ale noszę tę samą marynarkę ergo żyję i funkcjonuję w tym samym świecie co oni, z tą tylko różnicą, że oni są już martwi. Artysta mógł też chcieć odnieść się tym gestem do swojej tożsamości – mam na sobie marynarkę jednego z tych co zginęli, takie jest moje dziedzictwo, to co mnie określa. W Autoportrecie Wróblewski siedzi na żółtym tle, jego prawa ręka spoczywa na kolanach, lewa zaś, wyciągnięta, wykracza poza kadr płótna.

Przyglądając się Autoportretowi nie sposób nie odnieść wrażenia, że jest on namalowany w oparciu o jedną z fotografii, które artysta wykonywał swemu odbiciu w lustrze. Ucięta ręka, która najprawdopodobniej trzyma aparat, też bywa odczytywana jako symbol deformacji i rozczłonkowania w czytelnym nawiązaniu do symboliki obrazów wojennych. Przywołując jeszcze raz słowa Katarzyny Bojarskiej ta ręka, która wykonała zdjęcie (a właściwie oba zdjęcia - fotograficzne i malarskie) jest ręką, która odcięła się na płótnie, tworząc w ten sposób obraz już rozczłonkowanego ciała. To, co pozwoliło zdjęciu zaistnieć unicestwiło fragment ciała przedstawionego, jakby Wróblewski chciał powiedzieć, że te dwie rzeczy - obraz i zadawanie bólu – są sobie równoważne. I im bardziej artysta patrzący na siebie w lustrze chce się wykluczyć z otaczającej go rzeczywistości tym mocniej do niej przynależy.

Proweniencja

kolekcja rodziny Varisella, Warszawa
kolekcja Olgi i Wojciecha Fibaków, Warszawa
kolekcja prywatna, Polska

Wystawiany

Andrzej Wróblewski. Recto/verso, Museo Nacional Centro de Arte Reina Sofia, Madryt listopad 2015 – luty 2016.
Andrzej Wróblewski 1927-1957. Retrospektywa, Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta, Warszawa 1998.
Andrzej Wróblewski 1927-1957. Retrospektywa, Muzeum Narodowe, Kraków 1998.

Reprodukowany

Andrzej Wróblewski. Recto/verso [katalog wystawy], wyd. Museo Nacional Centro de Arte Reina Sofia, Madryt 2015, s. 125.
Andrzej Wróblewski. Recto/verso, wyd. Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Warszawa 2015, s. 107.
Nowe Obrazy. Kolekcja Olgi i Wojciecha Fibaków, Warszawa 2010, s. 228.
Michalski J., Chłopiec na żółtym tle. Teksty o Andrzeju Wróblewskim, wyd. Galeria Zderzak, Kraków 2009, s. 266.
Nowe Obrazy. Kolekcja Olgi i Wojciecha Fibaków, Warszawa 2007, s. 172.
Gołubiew Z., Andrzej Wróblewski [katalog wystawy], Galeria Sztuki Współczesnej Zachęta, Muzeum Narodowe w Krakowie, Fundacja Instytutu Promocji Sztuki, Warszawa 1998, poz. kat. 61.

OPISANY:

Bojarska K., Executing of historical painting: realism, trauma and war, in: Andrzej Wróblewski. Recto/verso, Wydawnictwo Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Warszawa 2015, s. 107-109.

Biogram artysty

Andrzej Wróblewski był jednym z najwybitniejszych, najbardziej samodzielnych polskich artystów powojennych, którego cała twórczość przepojona jest silnym pierwiastkiem intelektualnym. Urodzony w Wilnie studiował na ASP w Krakowie, m.in. u Zbigniewa Pronaszki, Jerzego Fedkowicza i Hanny Rudzkiej-Cybisowej. Był twórcą Grupy Samokształcenia, do której należeli m.in. Andrzej Wajda – ówcześnie student krakowskiej ASP – oraz Jan Tarasin. Twórczość Andrzeja Wróblewskiego, przerwana nagłą śmiercią w młodym wieku zaledwie trzydziestu lat, koncentrowała się na człowieku i była silnie uwarunkowana bolesnymi przeżyciami wojennymi. Był bardzo płodnym artystą, do jego ulubionych technik należało malarstwo olejne, gwasz, rysunek i grafika, której od wczesnych młodzieńczych lat uczyła Wróblewskiego matka z wykształcenia plastyk. Od samego początku twórczość artysty inspirowała, będąc punktem odniesienia dla artystów kilku następnych pokoleń. Nazywany jest prekursorem nowej figuracji a dla wielu krytyków sztuki, również międzynarodowych, twórczość Wróblewskiego wyprzedziła czas. Kurator madryckiej wystawy artysty, Éric de Chassey, powiedział w wywiadzie z Agnieszką Sural: „[…] Wróblewski robił rzeczy, które normalnie uznalibyśmy za niemożliwe w jego czasach. Pojawiły się one dopiero pod koniec lat 80. i na początku 90. u takich artystów, jak Luc Tuymans, Wilhelm Sasnal, Raoul de Keyser czy René Daniëls. Łączyli oni abstrakcję z figuracją, nie zastanawiając się nad różnicami pomiędzy tymi dwoma sposobami malowania. Fakt, że u Wróblewskiego działo się to już w późnych latach 40., stawia go w kompletnie odmiennym i wyjątkowym świetle.”

Dla większości osób, z którymi rozmawialiśmy, kruchość i ułomność artysty rzuconego w burzę historycznych przemian jest równie pasjonująca, co jego twórczość. W tym ujęciu postać Wróblewskiego ukazuje – prawem kontrastu – niejaką ‘letniość’ sztuki naszych czasów. Być może to dlatego tak wielu młodych twórców odnajduje cząstkę ‘samych siebie’ w sztuce tego artysty. […] A kim Andrzej Wróblewski jest dla nas? Przede wszystkim ‘ojcem założycielem’ figuracji we współczesnym malarstwie polskim, łączącym pokolenia Gruppy, Grupy Ładnie i Penerstwa. Najjaśniejszą gwiazdą w konstelacji gwiazd malarstwa polskiego. Gdy patrzymy na jego prace, wszystko inne znika.

- Piotr Bazylko i Krzysztof Masiewicz

cyt. z przedmowy autorów do Sztuka musi działać! Rozmowy o Andrzeju Wróblewskim, Wydawnictwo Fundacja Andrzeja Wróblewskiego, Warszawa, 2011.

Nr katalogowy: 46

Andrzej Wróblewski (1927 - 1957)
AUTOPORTRET, 1949


olej, płótno / 92 x 62 cm
opisany na odwrocie: ANDRZEJ WRÓBLEWSKI/ AUTOPORTRET/ olej 1949 oraz napis odręczny na krośnie: nr kat. 17


Cena wywoławcza:
550 000 zł
122 495 EUR
130 332 USD

Estymacja:
1 600 000 - 2 200 000 zł ●
356 348 - 489 978 EUR
379 147 - 521 328 USD

Cena sprzedaży:
1 300 000 zł
289 533 EUR
308 057 USD

AUKCJA DZIEŁ SZTUKI
14 GRUDNIA 2016

14 grudnia, 2016 r. godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

Wystawa przedaukcyjna:
24 listopada - 14 grudnia 2016 r.
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

Kontakt w sprawie obiektów:

galeria@polswissart.pl
tel.: +48 (22) 628 13 67

ZLECENIE LICYTACJI

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: