Aukcje
Wystawy
Obrazy galerii
Zaproponuj obiekt
KUP SPRZEDAJ Usługi
Inspiracje
O nas
Kontakt
pl
pl
en
pln
pln
eur
usd
chf
184.

Radek Szlaga
(ur. 1979)

The Poles, 2025

olej, płótno / 170 x 80 cm

sygn. i opisany na odwrociu: PAN / RDK / 2025 / * THE POLES* / (NORTH) / R. Szlaga (górny); PAN / RDK / 2025 / * THE POLES* / (SOUTH) / R. Szlaga (dolny)

Cena wywoławcza:
70 000 
Estymacja:
80 000 - 90 000 
Cena wylicytowana:
70 000 *
184.

Radek Szlaga
(ur. 1979)

olej, płótno / 170 x 80 cm

sygn. i opisany na odwrociu: PAN / RDK / 2025 / * THE POLES* / (NORTH) / R. Szlaga (górny); PAN / RDK / 2025 / * THE POLES* / (SOUTH) / R. Szlaga (dolny)

Podatki i opłaty

  • Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna.
    Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
  • Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite" według progów zawartych w regulaminie aukcji. Do 50 tys. euro stawka opłaty wynosi 5%.

własność artysty

„Praca ta jest już kolejnym podejściem do tematu mapy, krytycznej kartografii jako narzędzia pomagającego nam zrozumieć rzeczywistość. Mapy i obrazy mają wiele wspólnych cech – abstrakcyjne kształty, plamy, kolor i walor, rytmy i warstwy niosą ze sobą solidny ładunek informacji, precyzyjnie kuratorowanej wiedzy. Malując je stawiam się jednak na drugim końcu tego procesu. Z użytkownika staję się twórca. Dzięki niemal niezauważalnym zabiegom, to ja kształtuję tu narrację i ja ją kontroluję i dystrybuuję. Tu chyba wygrywa moja przekorna natura każąca przeciwstawiać się dominującym porządkom i strukturom władzy. Krytyczne podejście do wielkich narracji zawijanych w złote papierki. „The Poles” to oczywiście zabawny słowny dowcip, gdzie bieguny znaczą też ‘Polacy’, i ta idiomatyczna natura języka zawsze mnie pociągała. W warstwie formalnej, obraz dzieje się na naszych oczach, nie jest ostatecznie wykończony wycyzelowany, ciągle jest malowany, jakby przyłapany na moment w tym intymnym akcie kreacji. Ten proces trwa. Siła inercji i grawitacji, zacieki, chlapnięcia i gest. Manichejski podział. Os. Północ bezceremonialnie, jak to w życiu, w wyraźny sposób definiuje Południe. Ja jestem w centrum tego wszechświata niczym pół-bog” – Radek Szlaga

Szlaga to malarz wielowątkowy, nadpobudliwy i gorączkowy. W przestrzeni jego sztuki cichnie dyskurs o kryzysie malarstwa; zapominamy o złych przeczuciach, że wszystko już zostało zrobione i nie ma nic więcej do namalowania. Przeciwnie, ma się wrażenie, że przedstawianie, powtarzanie przestawień, przepracowywanie ich, przemalowywanie wizerunków jest kwestią najpilniejszą. Gdzieś między decyzją o niedokończeniu obrazu a pokusą, by na jednym płótnie zrobić dwa, trzy, a może nawet dziesięć obrazów, Szlaga realizuje najbardziej spełniony projekt malarski w sztuce polskiej od czasów Wilhelma Sasnala.

(Szabłowski S., Ja tu tylko maluję (w szarej strefie), w: „Artpunkt” nr 25, wyd. Galeria Sztuki Współczesnej w Opolu, Opole 2015, s. 27.)

 

Radosław Szlaga urodzony w Gliwicach absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, na co dzień tworzy i mieszka w Detroit oraz w Brukseli. Szlaga jest bardzo wszechstronnym artystą, nie trudni się tylko malarstwem, ale tworzy także grafiki oraz instalacje, a jego prace są przepełnione inspiracjami z różnorodnych kultur: od Europy przez Afrykę po Amerykę Północną i południową. W jego twórczości można także zauważyć chłopięce inspiracje, wpływ współczesnej popkultury, sztuki oraz kinematografii. Jego przeprowadzka do Detroit sprawiła, że zauważył zderzenie iluzorycznego wyobrażenia amerykańskiego snu i podupadłego miasta, które znacząco od niego odbiegało. Ta refleksja sprawiła, że widać w jego pracach prześmiewcze przedstawienie kapitalizmu. Szlaga skupia się także na przedstawianiu ludzi zepchniętych na margines społeczny, mniejszości rasowych oraz kulturowych. Nie bacząc na polityczną poprawność artysta nie boi się tematów trudnych czy kontrowersyjnych. W maju 2007 roku zaczął współtworzyć artystyczną grupę „Penerstwo” wraz z innymi studentami Poznańskiej Akademii Sztuki takimi jak Wojciech Bąkowski, Piotr Bosacki, Tomasz Mróz, Konrad Smoleński, Magdalena Starska i Iza Tarasewicz. Nazwa tej grupy jest poznańskim regionalizmem, który ma zarówno konotacje negatywne, kojarzące się z człowiekiem niekulturalnym, niezwracającym uwagi na istotę zasad społecznych, ale także pozytywne, wiążące „penera” z człowiekiem posiadającym „respekt ulicy”, jak pisze Bosacki, jeden z założycieli grupy: „za określeniem powierzchownie pejoratywnym, kryje się pewna nuta podziwu”. Sztuka Penerstwa ma mówić sama za siebie i mieć prosty, wręcz niedojrzały przekaz. W tym samym roku Szlaga przedstawił swoje prace na wystawie „Freedom Club”. Nazwa ta nawiązuje do fikcyjnej organizacji, którą reprezentował Ted Kaczyński (Unabomber), która przez niemal 20 lat terroryzowała Amerykę. Artysta stara się zrozumieć i na nowo zinterpretować założenia, które miałyby stać za anarchoprymitywnym pojęciem Freedom Club’u opisywanego przez Teda Kaczyńskiego. Tym samym wraca do swoich korzeni i przedstawia zestawienie polskiej postkomunistycznej prowincji z postkapitalistycznym Detroit. Wiosną 2012 roku Szlaga wybrał się wraz z Honzą Zamojskim statkiem towarowym z Antwerpii do Nowego Jorku na targi sztuki Frieze. Wybór środka transportu nie był przypadkowy, miał nawiązywać do sposobu w jakim imigranci przed kilkudziesięciu i kilkuset laty podróżowali, aby spełnić swój amerykański sen. W czasie podróży artyści wspólnie przygotowali prezentację swoich prac zatytułowaną „Transatlantyk”, nawiązując tym samym do dzieła Gombrowicza. Pojęcie transatlantyku odnosi się także do połącznia odległych kontynentów, a tym samym kultur, ras i wierzeń. Szlaga nazywany jest przez krytyków postmodernistą, dystansującym się od napływu informacji i interpretującym świat w swój własny sposób, artystą próbującym zdefiniować na nowo pojęcia polskości, globalizacji, kultury i natury.