Aukcje
Wystawy
Obrazy galerii
Zaproponuj obiekt
KUP SPRZEDAJ Usługi
Inspiracje
O nas
Kontakt
pl
pl
en
pln
pln
eur
usd
chf
23.

Stanisław Wyspiański
(1869-1907)

Portret panny Sternbachówny (Dziewczynka), 1904

pastel, papier / 45 x 61 cm (w świetle passe-partout)

sygn. I.d.: SW 1904
Obraz posiada opinię Ireny Bal

Cena wywoławcza:
500 000 zł
Cena wylicytowana:
660000 zł
23.

Stanisław Wyspiański
(1869-1907)

pastel, papier / 45 x 61 cm (w świetle passe-partout)

sygn. I.d.: SW 1904
Obraz posiada opinię Ireny Bal

Podatki i opłaty

  • Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna.
    Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.

Stanisław Wyspiański (1869-1907) Dzieła malarskie, wstęp Stanisław Przybyszewski, Tadeusz Źuk-Skarszewski, [Warszawa] 1925, s. 122, poz. 427, plansza LXVI
A. Doboszewska, Kalendarz życia i twórczości Stanisława Wyspiańskiego 26 marzec 1898 – grudzień 1907, Kraków 1995
S. Krzysztofowicz-Kozakowska, Sztuka Młodej Polski, wyd. Kluszczyński 1999

Dwadzieścia pięć lat po śmierci Stanisława Wyspiańskiego przyjaciel artysty, Stanisław Estreicher pisał:„Była to dusza wyniosła i do innych niepodobna, unikająca szablonu i pospolitości w każdym kierunku. […] W całej jego twórczości dominuje nuta poszukiwania rzeczy nowych i własnych, ambicja odkrywania tego piękna, obok którego wszyscy przechodzili codziennie bez zwrócenia na niego uwagi”. Takie właśnie piękno odnajdywał Wyspiański w twarzyczkach dzieci. Krewny artysty, Antoni Waśkowski, pisał we wspomnieniach:„Kochał w dzieciach nie tylko model, kochał każdą ich myśl, każdy uśmiech i smutek, entuzjazm krzyczący i płacz trwożliwy, zachwyt i przerażenie […] wszystko to najwidoczniej zawsze podpatrywał i notował w pamięci […] i tę ukochaną i zrozumianą duszyczkę dziecka później zawsze z lubością malował”. W bogatym dorobku twórczości plastycznej Stanisława Wyspiańskiego szczególne miejsce zajmują portrety dzieci. Są to najczęściej wizerunki jego własnych dzieci – Helenki, Mieczysława i Stasia, a także portrety dzieci osób zaprzyjaźnionych z artystą lub przedstawicieli inteligencji krakowskiej. W prezentowanym obrazie Wyspiański narysował dziewczynkę opartą rączkami o blat stołu, którego krawędź ucieka w głąb po przekątnej kompozycji. Na stole nie leży żaden przedmiot, tło ścian pokoju jest neutralne, a ozdobiona kwiatami głowa dziewczynki wychodzi poza kadr obrazu. Takie ujęcie kompozycyjne jest typowe dla wielu portretów przedstawiających dzieci, m.in. dla najpopularniejszych pasteli Wyspiańskiego: Helenka z wazonem i kwiatami z 1902 r., Śpiący Staś (1902) czy Śpiący Mietek (1904). Tym razem, prezentowana kompozycja Wyspiańskiego skonstruowana jest tak, aby oddać duchowe życie małej modelki, które skupia się w uważnym wzroku dziewczynki skierowanym do góry, na dorosłego widza. Portret powstał w 1904 r. W tym samym roku Wyspiański namalował portret Helenki Sternbachówny (repr. [w: ] Łukasz Gaweł, Stanisław Wyspiański, Życie i twórczość, Kraków 2007, s. 90), który jest dokładnym powtórzeniem prezentowanego pastelu. Jedyną różnicą jest brak wianka kwiatów na głowie Helenki oraz nieco inny koloryt stołu i tła. Można zatem przyjąć, że bohaterką prezentowanego obrazu jest sześcioletnia Helenka Sternbachówna (ur. 1898r.), córka znanego filologa klasycznego, od 1898 r. profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, Leona Sternbacha (1864-1940). W tym właśnie roku, 1904, Wyspiański portretował Sternbacha, jego żonę, Leontynę z Epsteinów i ich córkę. W 1925 r., kiedy ukazał się album o Wyspiańskim, w którym znalazła się plansza z reprodukcją Dziewczynki, właścicielką pastelu była wówczas Maria Dobrowolska w Krakowie. We wstępie do albumu Stanisław Przybyszewski pisał:„Nie było w Polsce przykładu, by którykolwiek z artystów mógł się w równie doskonałej mierze posługiwać dwoma środkami artystycznymi: słowem i formą czysto malarską, a więc dźwiękiem, linią i barwą… W duszy Wyspiańskiego dokonał się ten zdumiewający cud, że słowo stało się linią w jej najróżnorodniejszych przejawach, a na odwrót: linia słowem!

Tę wielkość wskrzesić, siły Narodu obudzić z martwoty, było jego życia całą treścią. Duch, do najpotężniejszych rwący się lotów, uszlachetniał wielostronnością swych zdolności i zainteresowań rozliczne dziedziny sztuki, tworzył podstawy nowej wielkiej kultury artystycznej. (…) Trawiony walką o swe sny twórcze i chorobą, która niszczyła organizm. Zgasł za młodu, przed czasem, rozbłysnąwszy jak cudowny meteor w mrokach okresu Polski niewolnej, w przededniu jej zmartwychwstania, które przeczuwał, które zapowiadał żywotnością i blaskiem swej wielkiej polskiej duszy.” – Tadeusz Szydłowski, Kraków, wiosna 1927

Polski dramatopisarz, poeta, malarz, grafik, twórca nowoczesnego teatru polskiego. Jest nazywany czwartym wieszczem polskim. Stanisław Wyspiański urodził się 15 stycznia 1869 roku w Krakowie. Był synem Franciszka, rzeźbiarza i fotografika oraz Marii z Rogowskich. Nagła śmierć matki spadła na Wyspiańskich niespodziewanie. Już w wieku siedmiu lat młody Stanisław został pod opieką ojca, który nie potrafiąc sprawować nad nim opieki poprosił o pomoc krewnych – Kazimierza i Joannę Stankiewiczów. Bezdzietne, wykształcone małżeństwo wychowywało chłopca jak własnego syna. W ich domu nie brakowało niczego, a wśród ich znajomych i gości pojawiali się ludzie wysokiej kultury m.in.: Jan Matejko, Józef Szujski, Karol Estreicher, czy Władysław Łuszczkiewicz. Stanisław Wyspiański kształcił się w słynnym i mającym wielowiekowe tradycje gimnazjum Św. Anny w Krakowie, gdzie wykłady odbywały się w języku polskim, a szczególnie dużo uwagi przykładano do nauki historii Polski i literatury polskiej. „W latach szkolnych był Wyspiańskiemu rysunek najgorętszym umiłowaniem i nieodzowną potrzebą, środkiem spowiedzi z wszelkich silniejszych wrażeń, jakich doznał czy to od świata otaczającego, czy z arcydzieł poezji, w których się rozczytywał skwapliwie. Z krakowskich ludzi ówczesnych oddziaływał najsilniej na rozbudzenie jego duszy Matejko, będący u zenitu sławy. Widywał go Wyspiański od dziecka w domu wujostwa, u których się wychowywał; wpatrywał się w jego dzieła z uniesieniem, przerysowywał kompozycje. Przeszłość sławiona przez Matejkę, roztrząsana przez głośnych historyków, przeszłość, o której mówi dobitnie każdy kamień Krakowa, stała się już w gimnazjum osią zainteresowań Wyspiańskiego. Chodził po kościołach i domach krakowskich, rysował z zapałem architekturę i pomniki, wybierał się na wycieczki w okolicę i wnikał z coraz gorętszym zainteresowaniem w dzieła sztuki i pamiątki dawnych wieków” (Szydłowski T., Stanisław Wyspiański, Nakład Gebethera i Wolffa, Warszawa 1930, s.6). W gimnazjum Stanisław Wyspiański nawiązał przyjacielskie stosunki z Józefem Mehofferem, Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem, Henrykiem Opieńskim, czy Jerzym Żuławskim. W 1887 roku po ukończeniu egzaminów wstępnych Wyspiański zapisał się na wydział Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie uczęszczał na zajęcia i wykłady z historii sztuki i literatury. W tym samym roku zdał również egzaminy wstępne w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, w czasie kiedy pierwszym dyrektorem tej uczelni był Jan Matejko. Stanisław Wyspiański już na początku studiów, był wybijającym się studentem. Zauważywszy to, Jan Matejko wyróżnił studenta, powierzając mu współudział przy wykonywaniu zaprojektowanej przez siebie polichromii odnawianego kościoła Mariackiego: kult Matejki nie zdołał pchnąć Wyspiańskiego na tory malarstwa historycznego, natomiast wyjątkowe i jedyne w twórczości Matejki dzieło z zakresu ściennej dekoracji jakim jest polichromia kościoła N. P. Marii, wywarła nań wrażenie niezmiernie silne i płodne w następstwa. Pochłonięty urokiem piękna mariackiego wnętrza, ujrzał Wyspiański w malarstwie religijno – dekoracyjnym – wzniosłej architekturze starodawnej przepych barwy i blask figuralnych kompozycji – swe najszczytniejsze zadanie i pole dla siebie właściwe (Szydłowski T., Stanisław Wyspiański, Nakład Gebethera i Wolffa, Warszawa 1930, s.8). W 1890 udał się w podróż zagraniczną przez Włochy i Szwajcarię do Francji,gdzie studiował sztukę średniowiecza, a następnie do Niemiec i Pragi. W latach 1891-1894 trzykrotnie przebywał w Paryżu, gdzie uczęszczał do prywatnej Acadėmie Colarossi, zetknął się m.in. z Paulem Gauguinem i Władysławem Ślewińskim, uczęszczał na spektakle teatralne i operowe. Żył wówczas w trudnych warunkach materialnych korzystając ze stypendium z Szkoły Sztuk Pięknych. Poszerzając swój warsztat malarski, stopniowo coraz więcej uwagi poświęcał teatrowi. Po powrocie do Krakowa,nawiązał współpracę z Teatrem Miejskim w Krakowie. W roku 1897 rozpoczął współpracę z krakowskim „Życiem” jako ilustrator. Powstały wówczas próby dramatu: „Królowa Polskiej Korony” (w ścisłym związku z kartonami witraży dla Lwowa), wstępne redakcje „Legendy”, „Warszawianki”, „Daniela”, „Meleagra” (1892-1894). Projektował wnętrza i meble. W 1905 stawiając swoją kandydaturę na stanowisko dyrektora krakowskiego Teatru Miejskiego planował odnowienie i wzbogacenie wielkiego repertuaru teatralnego. Ostatecznie dyrektorem został Ludwik Solski. Od wielu lat ciężko chory podupadał na zdrowiu, wreszcie unieruchomiony w podkrakowskich Węgrzcach kończył rozpoczęte dzieła. Zmarł 28 listopada 1907 w Krakowie. Pogrzeb Wyspiańskiego stał się manifestacją narodową, pochowany w grobach zasłużonych na Skałce.