Aukcje
Wystawy
Obrazy galerii
Zaproponuj obiekt
KUP SPRZEDAJ Usługi
Inspiracje
O nas
Kontakt
pl
pl
en
pln
pln
eur
usd
chf
37.

Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)
(1885-1939)

Spotkanie z jednorogiem w Górach Skalistych, 1920

pastel, papier / 47,5 x 64,2 cm

sygn. I.g.: Witkacy 11920 | 22/XI, u góry pośrodku: Spotkanie z jednorogiem w Górach Skalistych

Cena wywoławcza:
120 000 zł
Cena wylicytowana:
160000 zł
37.

Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)
(1885-1939)

pastel, papier / 47,5 x 64,2 cm

sygn. I.g.: Witkacy 11920 | 22/XI, u góry pośrodku: Spotkanie z jednorogiem w Górach Skalistych

Podatki i opłaty

  • Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna.
    Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.

TPSP w Krakowie, „Formiści, Wystawa IV”, Kraków I-II 1921
TZSP w Warszawie, „Formiści, Wystawa X”, Warszawa IV-V 1921
Muzeum Narodowe w Warszawie, „Formiści” „, Warszawa IV-VII 1985
Muzeum Narodowe w Warszawie, „Stanisław Ignacy Witkiewicz 1885-1939 – wystawa monograficzna”, 19 grudnia 1989 – 28 lutego 1990

„Formiści, Wystawa IV” TPSP w Krakowie, Kraków I-I11921, nr kat.144
T. S. [Sinko], „Z Pałacu Sztuki. Wystawa formistów”,„Czas” 1921, nr 21 z dn. 21.1, s. 3
„Katalog. Formiści”, Wystawa X,TZSP Warszawa IV-V1921, nr kat.111;
„Formiści, Wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie”, Warszawa IV-VI11985, nr kat. 1160
I. Jakimowicz przy współpracy A. Zakiewicz,„Stanisław Ignacy Witkiewicz 1885-1939, Katalog dzieł malarskich”, Muzeum Narodowe w Warszawie 1990, s. 81, nr kat. 381. il. 217 (jako własność Grzegorza Sinko)

„Spotkanie z jednorogiem w Górach Skalistych” to scena pogoni mężczyzny za trzema kobietami z udziałem jednorożca, mitycznego i tajemniczego stworzenia będącego symbolem niewinności. Jak głosi legenda – myśliwi przyprowadzali młodą dziewicę w pobliże tego zwierzęcia, które kładło się u jej stóp i tylko wtedy mogło być ujęte żywcem. W kompozycji Witkacego jest odwrotnie – to jednorożec zdaje się być sojusznikiem mężczyzny ścigającego wymykające się kobiety w dzikim pejzażu trudno dostępnych Gór Skalistych. Praca ta zawiera, więc typowy dla artysty wątek przewrotności natury kobiecej, z którą musi sobie jakoś poradzić słabszy i skazany na obcowanie z nią mężczyzna. Jednorożec to także nazwa jednego z gwiazdozbiorów równikowych (Monocerus), zimą widzianego także w Polsce. Witkacy interesował się astronomią i od roku 1917 tworzył serię kompozycji o tej tematyce. Prezentowany obraz prawdopodobnie nawiązuje również do tego cyklu.

Kompozycja pierwotnie należała do Anny i Tadeusza Sinków, których artysta znał osobiście i których portretował 19 i 21 lutego 1920 roku.

Lepiej jednak skończyć nawet w pięknym szaleństwie niż w szarej, nudnej banalności i marazmie.

– Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkiewicz S. I., Czysta Forma w teatrze, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1986, s. 97)

Stanisław Ignacy Witkiewicz – Witkacy – był pisarzem, dramaturgiem, grafikiem, karykaturzystą, malarzem, a przede wszystkim portrecistą. To jeden z czołowych przedstawicieli polskiej sztuki początku XX wieku, syn malarza i twórcy stylu zakopiańskiego Stanisława Witkiewicza. Ojciec był zdania, że tradycyjne szkolnictwo jest ograniczające, dlatego małego Stasia uczyli w domu nauczyciele pozwalający mu na samodzielne rozwijanie zainteresowań. Z jednej strony otrzymał on wykształcenie rozległe, z drugiej zaś niesystematyczne. Stało się to w dorosłym życiu artysty przyczynkiem do kąśliwych uwag zarzucających mu brak dyscypliny w logicznym formułowaniu poglądów.

W trybie przyśpieszonym skończył kurs oficerski i we wrześniu 1915 roku odkomenderowano go na front w stopniu podchorążego. Został dowódcą czwartej kompanii, a w uznaniu zasług w lipcu 1916 roku mianowano go podporucznikiem elitarnej Lejb-Gwardii Pułku Pawłowskiego. W tym samym miesiącu Witkacy został ciężko ranny podczas bitwy koło wsi Witoneż w zachodniej części Ukrainy (wśród przeciwników armii rosyjskiej były tam oddziały Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego). Na front już nie powrócił. Zwolniony z wojska pod koniec 1917 roku był świadkiem rewolucji październikowej. Zdaniem części badaczy brał w niej udział i nawet został przez żołnierzy wybrany komisarzem politycznym, choć brak na to dowodów. Sam Witkacy, powściągliwy w udzielaniu informacji o rosyjskich doświadczeniach w tamtych latach napomykał, że wśród pułkowych oficerów był jedynym, który podkomendnych nie karał cieleśnie.

Swój kunszt artystyczny młody Witkiewicz rozwijał w krakowskiej ASP w pracowni samego Józefa Mehoffera. Podobnie jak ojciec był nie tylko artystą, ale i teoretykiem – autorem m.in. teorii Czystej Formy, wedle której sztuka nie powinna naśladować rzeczywistości, lecz budzić uczucia metafizyczne, a poszczególne elementy dzieła powinny być skomponowane w taki sposób, aby jego struktura umożliwiła jednostce zaznanie „metafizycznej dziwności”.

Dość szybko jednak, bo w już w 1925 roku Witkacy zrezygnował z tak zwanego malarstwa istotnego, poświęcając się sztuce portretowej. Jego teorie nie zostały przyjęte ze zrozumieniem przez środowisko artystyczne, czuł się w związku z tym wypchnięty poza jego margines i rozgoryczony. Dał temu wyraz w powieści „Pożegnanie jesieni” (1925) pisząc: „Minęły czasy metafizycznej absolutności sztuki. Sztuka była dawniej jeśli nie czymś świętym, to w każdym razie „świętawym” – zły duch wcielał się w ludzi czynu. Dziś nie ma w kogo – resztki indywidualizmu życiowego to czysta komedia – istnieje tylko zorganizowana masa i jej słudzy. Od biedy zły duch przeniósł się w sferę sztuki i wciela się dziś w zdegenerowanych, perwersyjnych artystów. Ale ci nikomu już nie zaszkodzą ani pomogą: istnieją dla zabawy ginących odpadków burżuazyjnej kultury”.

Założył Firmę Portretową „S. I. Witkiewicz”, dla działalności której opracował szczegółowy regulamin: „Ponieważ, jak mi to kiedyś w tramwaju powiedział Axentowicz, portrecista powinien mieć nerwy jak postronki, stworzyłem sobie regulamin, który ma pozory humorystyczne, a jest wynikiem ponurych doświadczeń. (…) Dlatego przyjąłem zasadę: KLIENT MUSI BYĆ ZADOWOLONY. Wszelka krytyka i poprawki są wykluczone” (Witkiewicz S. I., Regulamin Firmy Portretowej, 11 IV 1925 r.). Jego portrety malowane pastelami i kredkami na papierze podlegały surowej typologii. Nierzadko powstawały pod wpływem silnie odurzających leków, alkoholu i narkotyków – Witkacy dokumentował swój stan firmując prace specjalnym autorskim kodem. Różnorodność stworzonych w ten sposób wizerunków jest ogromna. Fantazja i humor jakimi operował artysta sprawiają, że każdy z nich jest wyjątkowy. Działalność portretowa Witkacego przyniosła mu sławę i uznanie, stając się jednocześnie jednym z najdłużej trwających cyklów malarskich w historii polskiej sztuki nowoczesnej.