Aukcje
Wystawy
Obrazy galerii
Zaproponuj obiekt
KUP SPRZEDAJ Usługi
Inspiracje
O nas
Kontakt
pl
pl
en
pln
pln
eur
usd
chf
14.

Jan Berdyszak
(1934-2014)

Przeźroczysta VIII C z linią, 1972-1975

szkło, stal chromowana / 55 x 34 x 55 cm

sygn. i opisany na autorskiej skrzyni: 1) od zewn.: instrukcje dot. ostrożności, autorska sygn.: JAN / BER / DYSZ / AK / POZNAŃ AUGUSTOWSKA / 17 / PRZEŹROCZYSTA VIII Z LINIĄ / 1972-75 / SZKŁO, STAL CHROM. / 55 x 34 x 55; 2) od wewn.: instrukcje dot. montażu / PRZEŹROCZYSTA VIIIc / Z LINIA / 1972-75 / 55 x 34 x 55 / JAN / BER / DYSZ / AK

Cena wywoławcza:
60 000 zł
Estymacja:
90 000 - 120 000 zł
14.

Jan Berdyszak
(1934-2014)

szkło, stal chromowana / 55 x 34 x 55 cm

sygn. i opisany na autorskiej skrzyni: 1) od zewn.: instrukcje dot. ostrożności, autorska sygn.: JAN / BER / DYSZ / AK / POZNAŃ AUGUSTOWSKA / 17 / PRZEŹROCZYSTA VIII Z LINIĄ / 1972-75 / SZKŁO, STAL CHROM. / 55 x 34 x 55; 2) od wewn.: instrukcje dot. montażu / PRZEŹROCZYSTA VIIIc / Z LINIA / 1972-75 / 55 x 34 x 55 / JAN / BER / DYSZ / AK

Podatki i opłaty

  • Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna.
    Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
  • Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite" według progów zawartych w regulaminie aukcji. Do 50 tys. euro stawka opłaty wynosi 5%.

Warszawa, kolekcja prywatna.

Toruń, Znaki Czasu. Centrum Sztuki Współczesnej, Gęstość cienia. Pomiędzy światłem a ciemnością, 30.03-13.05.2012. Katowice, Muzeum Śląskie w Katowicach, Jan Berdyszak. Retrospektywa Wybranych Problemów z lat 1962-1995, 04-05.1996.

Dudzik S., Deszcz, upał, śnienie…, wyd. Księży Pallotynów Prowincji Chrystusa Króla, Warszawa 2022, s. 26. Smolińska M., Gęstość cienia. Pomiędzy światłem a ciiemnością [katalog wystawy], wyd. Centru Sztuki Współczesnej Znaki Czasu, Toruń 2012, s. 46. Jan Berdyszak. Retrospektywa Wybranych Problemów z lat 1962-1995, Muzeum Śląskie w Katowicach, Galeria BWA, Katowice 1996, s. 72.

Przejrzystość, przeźroczystość – tak można by opisać oferowaną rzeźbę, gdyby nie przeszywająca szkło stal. Ten ciemny element przenika formę na wylot, stając się jej integralną treścią. Możemy zastanowić się, czy to alegoria zaburzonego ładu świata, czy wnikania nowego porządku w nasze życia. Pewnym jest, że artysta stawia tu przed nami pewne pytanie. Penetrując podstawowe w sztuce wartości takie jak estetyka czy piękno materii, manifestuje nową wartość – metafizyczną. W latach 70. powstają serie prac, w których artysta bada różne rodzaje przestrzeni. Berdyszak notuje, sprawdza możliwości realizacyjne, stara się z materii wydobywać to, co dla niej najważniejsze. W tym przypadku obszarem polemiki staje się szkło. Głównym tworzywem jest więc coś, co zwykle w żadnym stopniu nie narusza optycznie przestrzeni, a z nią współgra. To wtapianie się w przestrzeń zostaje zmiażdżone przez metal, twardą materię eliminującą transparentność całości. Czystość zostaje więc naruszona i trwale zmieniona.

Od momentu stworzenia formatu integralnego w moich obrazach nie chodzi już tylko o konstruowanie płaszczyzny obrazu, ale o konstruowanie porządkujące całe otoczenie obrazu. Tym samym otoczenie (ściana) staje się częścią obrazu, przyporządkowaną i porządkującą. Obraz otwiera się na otoczenie i nowe możliwości konstrukcyjne. Budować obraz znaczy teraz budować (porządkować) otoczenie, czyli to, co istnieje nierozdzielnie z obrazem i jego treścią. – Jan Berdyszak

(Jan Berdyszak. Prace 1960-2006, Poznań 2006, s. 281)

Wiodącym motywem sztuki Jana Berdyszaka jest przestrzeń. Wokół tej tematyki skupiały się poszukiwania artysty od momentu ukończenia w 1958 roku studiów w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. Przestrzeń – otaczająca, wypełniająca czy przenikająca obiekt – oraz sytuacje przez nią aranżowane, towarzyszyły artyście w zgłębianiu problematyki istoty obrazu. Od najwcześniejszych prac zrywał on z powszechnie przyjętymi dla malarstwa formatami, tworząc obrazy koliste, pełne i fragmentaryczne. Przeprowadzane metamorfozy dotyczyły zarówno blejtramu jak i powierzchni płótna, która nawet jeśli pozostawała tradycyjnie prostokątna, zapełniana była układem pionowych bądź poziomych kół bądź ich wycinków – czyli reszt. Co wyjątkowe, artysta lubił określać całą swoją twórczość właśnie mianem „reszty reszt” (Zboralska K., 101 polskich artystów współczesnych. Wybitnych, uznanych, debiutujących, wyd. Artinfo, Warszawa 2019, s. 18).

Od połowy lat 60. malarz tworzył cykl „Obraz strukturalny z kołem”. Głównym założeniem tej przełomowej serii, ukierunkowującej dalsze poszukiwania Berdyszaka, stały się wewnętrzne lub zewnętrzne (w stosunku do obiektu) wycięcia o geometrycznych kształtach. Podkreślały one istotę niewidzialnej części obrazu czyli towarzyszącej mu przestrzeni. Wraz z upływem czasu, kwestia „pustego” nabierała niemal równorzędnego znaczenia z tym co widzialne – samym obiektem. To, co fragmentaryczne, nieobecne czy wycięte, artysta podkreślał stosując mocny kontur, ostro załamującą się linię czy otwór wewnątrz kompozycji.

Berdyszak konsekwentnie przez lata zgłębiał problematykę granicy istnienia sztuki i rzeczywistości oraz wzajemności relacji zachodzących między obiektem, przestrzenią i obserwującym widzem. W tym kontekście artysta bliski jest op-artowym twórcom, takim jak Wojciech Fangor, którzy prowadzili podobne poszukiwania na gruncie zdecydowanie jednak bardziej malarskim. Berdyszak jawi się bardziej jako naukowiec. Poprzez konsekwentne operowanie kolejnymi cyklami, sukcesywnie analizował interesujące go aspekty.

W latach 70. zajął się tematem przestrzeni jako pustki oraz jako wstępu do przezroczystości. Rozpoczął swoją słynną serię „Passe-partout”, do której realizacji używał przezroczystych materiałów i drewna. Samo słowo „passe-partout”, oznaczające „przejście ku całości”, zdaje się doskonale syntetyzować poszukiwania twórcze Berdyszaka. Artysta podążał od nicości przez transparentność po to, co widzialne i namacalne – obiekt. W jego całym ciągu twórczym, nadrzędną pozostaje idea i jej szczegółowa analiza, co odbywa się kosztem materiału, czyli samego dzieła. Stąd Berdyszak z taką łatwością eksperymentował z rzeźbą, używając do niej nie tylko szkła i drewna, ale też blachy czy emaliowanych elementów – wszystkiego co pozwalało mu na budowanie rozmaitych układów. Jego sztuka łamie po dziś dzień wszelkie konwencje tradycyjnego warsztatu malarza. Okrągłe blejtramy, wycięcia w płótnie, kompozycje-obiekty, układy wieloczęściowe – poszukiwania te służyły zobrazowaniu pojęcia otwartości i nieskończoności, konfrontacji obrazu z jego otoczeniem. Bez względu na formę jaką przyjmuje dzieło, wyróżnikiem artysty pozostaje analityczna postawa, naukowy charakter i konsekwencja w realizowaniu swojej wyjątkowej koncepcji.