W okresie przedwojennym twórczość Alfreda Lenicy koncentrowała się wokół pejzażu, portretu i martwej natury. Dopiero po wojnie artysta rozpoczął intensywne poszukiwania własnego, indywidualnego stylu. Impuls do zmian dało przymusowe wysiedlenie rodziny z Poznania do Krakowa, gdzie artysta zbliżył się do środowiska skupionego wokół Tadeusza Kantora. Spotkanie to otworzyło go na eksperymenty z malarstwem abstrakcyjnym. Choć ten obiecujący rozwój na krótko przerwał narzucony socrealizm, już w drugiej połowie lat 50. Lenica powrócił do awangardowych eksperymentów, stając się pionierem sztuki informel w Polsce. Łącząc technikę drippingu z wrażliwością surrealistyczną, wypracował wówczas swój indywidualny styl, którego doskonałym przykładem jest powstała w 1956 roku praca „Nachylenia na czerwieni”. Prym wiodą dynamiczne, wirujące plamy barwne, często obwiedzione konturem oraz sieci cienkich linii nakładanych płynącym lakierem na warstwę farby olejnej. Kompozycje Lenicy zbudowane były na formach przywodzących na myśl świat natury, przez co jego twórczość określa się mianem malarstwa biologicznego, a autorska technika wywodziła się wprost z surrealistycznej dekalkomanii. Przełomowe prace powstające od połowy lat 50. Lenica zaprezentował na swojej pierwszej wystawie indywidualnej w warszawskiej Zachęcie w 1958 roku. Wydarzenie to ugruntowało jego pozycję i uczyniło go ikoną polskiego taszyzmu. Krytyka i publiczność nie szczędziły pochwał zaaranżowanej przez Mariana Bogusza ekspozycji, podkreślając bogactwo żywych i świeżych kolorów dających złudzenie obcowania „w oranżerii wypełnionej bajecznie kolorowymi kwiatami” (Kowalska B., Posągi i kwiaty, „Sztandar Młodych” 1958, nr 216 z dn. 10.09.1958). Tadeusz Konwicki nazywał malarstwo Lenicy „dynamicznym, silnym, pogodnym, życzliwym ludziom”, a wielu zwiedzających wystawę w Zachęcie podkreślało bijący z płócien optymizm. Kompozycje takie, jak oferowana praca o lirycznym tytule „Nachylenia na czerwieni”, inspirowane twórczością Jacksona Pollocka, Roberta Matty czy Maxa Ernsta stanowiły zupełne novum w panoramie polskiej powojennej sztuki współczesnej. Fenomen Lenicy został entuzjastycznie przyjęty nie tylko na rodzimym gruncie. Indywidualna wystawa z 1958 roku zainicjowała bowiem pasmo sukcesów międzynarodowych, które przypieczętowały wysoką pozycję artysty w środowisku twórczym.