Podatki i opłaty
-
Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna.
Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
Fangor Wojciech (1922 - 2015)
sygn. p.d.: Henryk Szczygliński 1943
sygn. p.d.: Henryk Szczygliński 1943
Podatki i opłaty
Warszawa, kolekcja prywatna (od koń. lat 40. XX w.)
Henryk Jan Szczygliński zapisał się w historii sztuki jako jeden z najwrażliwszych i najsubtelniejszych pejzażystów okresu Młodej Polski. Kształcił się pod okiem tak wybitnych mistrzów jak Jacek Malczewski, Leon Wyczółkowski oraz przede wszystkim Jan Stanisławski. To właśnie Stanisławski zaszczepił w młodym twórcy przekonanie, że sztuka nie powinna kopiować natury w sposób fotograficzny, gdyż rządzi się ona własnymi prawami. Opanowanie tej lekcji Szczygliński udowadniał wielokrotnie w malowanych przez siebie, nastrojowych i pełnych nostalgii krajobrazach. Obraz „Połów o świcie” przedstawia rybaka w łodzi na tle wschodzącego, budzącego się do życia słońca. Kompozycja dzieła opiera się na horyzontalnym podziale płótna na strefę nieba i wody. Centralnym, idealnie wkomponowanym w otoczenie elementem jest samotna postać w kapeluszu. Skupiony na swojej pracy mężczyzna staje się symbolem ludzkiego losu wpisanego w odwieczny rytm przyrody. Płótno urzeka liryczną, zamgloną paletą barwną, charakterystyczną dla dojrzałej twórczości Szczyglińskiego. Całość bazuje na mistrzowskim operowaniu odcieniami fioletu, różu i błękitu. Subtelna gra światła i cienia nadaje całej scenie unikalny, baśniowy klimat. Po lewej stronie, tuż za taflą jeziora, wyrasta drzewo o dekoracyjnej, giętkiej linii pnia, będącej bezpośrednim nawiązaniem do secesyjnej stylistyki epoki. Jednym z głównych, choć niematerialnych bohaterów tej kompozycji jest unosząca się nad wodą mgła. To ona łagodzi ostre kontury i wprowadza aurę tajemniczości, sprawiając, że granica między niebem a wodą staje się trudna do jednoznacznego uchwycenia. Partie nieba malowane są gładko, dzięki czemu wydają się emanować wewnętrznym blaskiem. Dzięki subtelnemu wykończeniu obraz promieniuje absolutną ciszą, a postać rybaka wprowadza stan o charakterze niemal sakralnym.
Henryk Szczygliński, zwany przez przyjaciół „Szczygłem”, należał do najciekawszych pejzażystów Młodej Polski – artystów, którzy z nastroju, światła i ulotnej chwili potrafili zbudować pełnoprawny temat obrazu. Urodził się w 1881 roku w Łodzi, gdzie jako szesnastolatek rozpoczął naukę w Szkole Rysunku Witolda Wołczańskiego. Odrzuciwszy propozycję stypendium akademii petersburskiej, wyjechał w 1898 roku do Monachium, gdzie studiował w pracowniach Stanisława Grocholskiego i Antona Ažbégo. Za namową tego drugiego kontynuował następnie edukację w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, ucząc się m.in. u Teodora Axentowicza i Jana Stanisławskiego. Szczególnie silny wpływ wywarła na niego szkoła pejzażowa Stanisławskiego, w której kręgu Szczygliński szybko został dostrzeżony jako jeden z najbardziej utalentowanych młodych malarzy. Należał do najmłodszego pokolenia artystów związanych z tym środowiskiem, obok Stanisława Kamockiego, Stanisława Filipkiewicza, Stanisława Czajkowskiego, Tadeusza Makowskiego czy Ludwika Miskyego. Bezpośrednie porównanie Szczyglińskiego ze Stanisławskim byłoby jednak uproszczeniem. Artysta wypracował własny, rozpoznawalny język, oparty na śmiałym kadrowaniu, nietypowych formatach, wyrazistym sztafażu i niekiedy niemal secesyjnej stylizacji konturu. Malował pejzaże Krakowa i okolicznych wsi, zwłaszcza Bronowic, sceny huculskie i żydowskie, a także kompozycje miejskie, w których nastrojowość łączyła się z dekoracyjnym wyczuciem formy. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmowały nokturny – obrazy zmierzchu, pochmurnych nocy, słabnącego światła i niewidocznych źródeł blasku. Fascynował go moment przejścia: chwila, gdy dzień ustępuje nocy, a krajobraz traci ostrość, stając się bardziej stanem emocjonalnym niż widokiem. Szczygliński aktywnie uczestniczył w życiu artystycznym Krakowa. Był związany z kręgiem Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka” oraz środowiskiem „Zielonego Balonika”, dla którego projektował plakaty i zaproszenia. Miał opinię artysty towarzyskiego, zawadiackiego, żywo obecnego w młodopolskim świecie kawiarni, kabaretów i wystaw. Po wybuchu I wojny światowej służył w Legionach Polskich, należąc do legendarnego „szwadronu wujów”, oddziału krakowskich artystów. W 1920 roku walczył w obronie Włocławka w pułku szwoleżerów rokitniańskich, za co otrzymał Krzyż Niepodległości i Krzyż Walecznych. Po 1917 roku osiadł w Warszawie, gdzie dużo malował, regularnie wystawiał i w latach 1921-1925 pełnił funkcję prezesa Warszawskiego Towarzystwa Artystycznego. W 1932 roku Zachęta przyznała mu dyplom honorowy. Znaczna część jego twórczości uległa jednak rozproszeniu, a wiele późniejszych prac spłonęło w pożarze pracowni w 1937 roku. Zachowane obrazy Szczyglińskiego znajdują się dziś przede wszystkim w zbiorach muzealnych, m.in. w muzeach narodowych w Krakowie, Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu. W rękach prywatnych pozostaje ich niewiele, co dodatkowo podkreśla rangę każdej pojawiającej się na rynku pracy. Szczygliński pozostawił dorobek subtelny, a zarazem wyrazisty – pełen ciszy, światła i młodopolskiej wrażliwości na tajemnicę pejzażu.