Aukcje
Wystawy
Obrazy galerii
Zaproponuj obiekt
KUP SPRZEDAJ Usługi
Inspiracje
O nas
Kontakt
pl
pl
en
pln
pln
eur
usd
chf
114.

Karolina Jabłońska
(ur. 1991)

Rozbita rzeźba. Autoportret, 2019

olej, płótno / 100 x 100 cm

sygn. na odwrociu: K. Jabłońska / 05.19

Cena wywoławcza:
120 000 zł
Estymacja:
150 000 - 180 000 zł
Cena wylicytowana:
150 000 zł
114.

Karolina Jabłońska
(ur. 1991)

olej, płótno / 100 x 100 cm

sygn. na odwrociu: K. Jabłońska / 05.19

Podatki i opłaty

  • Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna.
    Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
  • Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite" według progów zawartych w regulaminie aukcji. Do 50 tys. euro stawka opłaty wynosi 5%.

Warszawa/Lizbona, Kotarski Collection.
Warszawa, Galeria Raster.

Kraków, MOCAK, Dom dzienny, dom nocny: Prace z kolekcji Radosława Kotarskiego, 25.10.2025 – 15.02.2026. Zielona Góra, BWA, Potencja. Teoria humoralna, 19.11 – 12.12.2021.

Dom dzienny, dom nocny. Prace z kolekcji Radosława Kotarskiego [katalog wystawy], wyd. Altbuch, Warszawa 2025.
Jabłońska K., Zmyślona historia. Made-Up Story, Fundacja Raster, Warszawa 2022.

Motyw autoportretu zajmuje czołowe miejsce w twórczości Karoliny Jabłońskiej. Choć artystka często wykorzystuje własny wizerunek jako punkt wyjścia, jej prace rzadko stanowią tradycyjne, realistyczne studia z natury. Jabłońska przyznaje w wywiadach, że najwygodniej jest jej pracować z własnym wizerunkiem. Postać, którą maluje, staje się jednak kimś więcej a mianowicie swoistym archetypem współczesnej dziewczyny – reprezentantką swojego pokolenia zjednoczonego wokół wspólnych problemów, lęków i emocji. Wizerunek oferowany przez Jabłońską ulega silnemu przetworzeniu: charakteryzuje się kanciastą, uproszczoną formą, nawiązaniami do neoekspresjonizmu oraz inspiracjami malarstwem dawnych mistrzów (np. sztuką XV i XVI wieku). Czasami twarze są ukrywane, rozmywane lub kadrowane w taki sposób, by zindywidualizowany portret ustąpił miejsca uniwersalnym stanom psychicznym. W późniejszych cyklach (takich jak „Autoportret zimowy”, „Autoportret z kałużą” czy prace osadzone w błotnistych, deszczowych lub ośnieżonych plenerach) Jabłońska mocno wiąże postać z otoczeniem. Przyroda, otoczenie odzwierciedlają poczucie zagubienia, melancholii, surowości i dramatyzmu a chłód, deszcz, błoto stają się synonimami wewnętrznych stanów emocjonalnych. W obrazie „Rozbita rzeźba. Autoportret” tytułowa rzeźba i wizerunek artystki nakładają się na siebie, tworząc przewrotną grę, w której nienaruszalny portret twórcy ulega rozpadowi. Obraz ten można odczytywać trójpłaszczyznowo: jako komentarz do powszechnego w pokoleniu artystki kryzysu tożsamości i poczucia wewnętrznego rozbicia, jako krzyk współczesnych młodych kobiet, próbujących sprostać licznym, często wykluczającym się nawzajem oczekiwaniom. Wreszcie, obraz można odczytywać jako próbę demitologizacji pozycji artysty. Rozbicie pomnikowego „ja” rozlicza się z mitem twórcy – demiurga i wskazuje na jego ludzką kruchość.

Karolina Jabłońska to jedna z najważniejszych przedstawicielek młodej sztuki, której wyjątkowy styl niekiedy przyrównywany jest to fantazyjnej twórczości XIX-wiecznego malarza, Henri’ego Rousseau. Urodziła się w 1991 roku w Niedomicach. Kształciła się natomiast na krakowskiej ASP, gdzie w 2015 roku, w pracowni Leszka Misiaka otrzymała dyplom. W trakcie nauki współzałożyła grupę i galerię Potencja oraz gazetę Łałok. Podczas swojej kariery otrzymała liczne nagrody, takie jak Nagroda Dolnośląskiego Klubu Kapitału w 12. Konkursie Gepperta (2016), czy II nagroda Biennale Malarstwa Bielska Jesień (2017). Ma również na swoim koncie około 20 wystaw na terenie Polski, Niemiec, Austrii i USA.

Jabłońska znana jest głównie ze swoich groteskowych obrazów w technice olejnej na płótnie, chociaż ma też w portfolio kilkanaście kompozycji wykonanych sprayem na papierze. W jej pracach dużą rolę odgrywają skrajne emocje. Przemoc i erotyka są dla malarki katalizatorem formy, koloru i ekspresji – „Życie nie jest tak proste i kolorowe, jak widzimy w mediach społecznościowych. To także ból i zmaganie się z różnego rodzaju trudnościami. Jako artystka krytycznie obserwuję świat i czerpię z tego miejsca. Najbardziej fascynujące są dla mnie trudne uczucia, niepokój” – tłumaczy Jabłońska (cyt. za: Borowik. M, „Vogue Polska” x BMW Art Academy: Karolina Jabłońska, „Vogue Polska”, 05.07.2023). Zniekształcone, naciągnięte i przeskalowane ciała postaci upchnięte w ciasnych kompozycjach wywołują w odbiorcy pewien dyskomfort. Sceny przedstawiane przez artystkę skupiają się często na tych nieprzyjemnych, niewygodnych, czy wręcz odstręczających momentach ludzkiej egzystencji. Naiwność i prymitywizm malarskiego stylu kontrastujące z samą tematyką obrazów mogą być traktowane jako pewna forma czarnego humoru.

Artystka w swoich pracach czerpie z historii sztuki. Nawiązuje bezpośrednio do Gauguina, Durera czy Muncha. Przemalowuje we współczesny sposób motywy pojawiające się w sztuce na przestrzeni wieków, aby nadać im nowe, świeże brzmienie.

Istotnym aspektem prac Karoliny Jabłońskiej jest wykorzystanie jej własnego wizerunku. Co u wielu artystów nazwane zostałoby autoportretem, u niej jest przedstawieniem alter ego. „Jestem dla siebie modelką, ale moje obrazy to niekoniecznie autoportrety” – ujawnia malarka (Jabłońska K., Zawsze chciałam mieć wywiad. Rozmowa z Karoliną Jabłońską, rozm. przepr. Szymański W., SZUM, 06.03.2020). Postać patrząca na odbiorcę z płótna oczami autorki reprezentuje stany i emocje jej generacji. Malarka sama o sobie mówi jako o przeciętnej i standardowej przedstawicielce swojego pokolenia, co czyni jej obrazy bardziej dostępnymi i nośnymi w wymiarze zbiorowym.

W pracach z późniejszego okresu, bardziej aktualnych, Jabłońska przestaje poświęcać niemal całą swoją uwagę postaci. Odwraca od niej wzrok, by skupić się na otoczeniu, które o samym człowieku mówi niekiedy więcej, niż jego twarz. Artystka tworzy obrazy, na których ludzi nie ma wcale. W jej martwych naturach bardzo wyczuwalna jest wciąż jednak obecność człowieka: „(…) ciuchy rozrzucone po imprezie. Wraca się, zrzuca to w amoku, a potem to wszystko tak leży. Dowód na istnienie człowieka” – opisuje artystka (Jabłońska K., Zawsze chciałam…, dz. cyt.).