Pejzaże Jerzego Mierzejewskiego cechuje niepokojąca pustka, ludzka nieobecność, całkowite wyciszenie pogłębione oszczędną kolorystyką zamkniętą w gamie błękitów, zieleni, szarości i bieli. Wrażenie całkowitego bezruchu pogłębia w nich geometryzacja form natury, masymalnie zsyntetyzowanych, dookreślonych konturem lub rozmytych przez sfumato; rozbicie plamy barwnej na tysiące drobin wywołuje efekt rozwibrowanej atmosfery, rozedrgania światła zimnego jak o poranku, chłodnego o zmierzchu, wywołującego odczucia nostalgii, melancholii i smutku. Wyspekulowana kompozycja i ascetyczny język plastyczny dają wyraz próbom poszukiwania esencji bytu, pierwiastków najistotniejszych, wiecznych i niezmiennych. Prezentowany obraz należy do powstałej w latach 90. serii „Ogrody”