Auctions
Exhibitions
BUY NOW
Consign an item
Buy Sell Services
Inspirations
About Us
Contact
pl
pl
en
pln
pln
eur
usd
chf
107.

Wojciech Fangor
(1922-2015)

E 44, 1966

olej, płótno / 71 x 71 cm

sygn. na odwrociu: FANGOR / E44 1966

Cena wywoławcza:
1 000 000 
Estymacja:
1 400 000 - 1 600 000 
Cena wylicytowana:
1 200 000 
107.

Wojciech Fangor
(1922-2015)

olej, płótno / 71 x 71 cm

sygn. na odwrociu: FANGOR / E44 1966

Fees and taxes

  • In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 20 % of the hammer price.
  • To this lot we apply 'artist's resale right' ('droit de suite') fee. Royalties are calculated using a sliding scale of percentages of the hammer price according to the information included in the auction regulations. Up to 50 thousand euro it is 5%.

Warszawa, kolekcja prywatna
Polswiss Art, aukcja 16.10.2018, poz. 78
Warszawa, Piękna Gallery, aukcja 07.12.2016, poz. 62
Newbury, Wielka Brytania, Dreweatts, aukcja 13.06.2016, poz. 93
Corsham Hall (UK), kolekcja Clifforda i Rosemary Ellis
własność artysty

Radom, Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu, Wojciech Fangor. Optyczne Wibracje, 18.05-31.08.2018.

Catalogue raisonné, strona internetowa Fundacji Wojciecha Fangora, poz. 527.

Oferowany obraz „E44” z 1966 roku jest znakomitym przykładem badań nad przestrzenią, światłem i ruchem, które Wojciech Fangor rozpoczął pod koniec lat 50., tworząc nurt absolutnie nowatorski nie tylko w sztuce polskiej, lecz także światowej. Symbolicznym otwarciem tego przełomowego etapu było zorganizowane w 1958 roku – wspólnie z architektem Stanisławem Zamecznikiem – pierwsze polskie environment, zatytułowanego „Studium przestrzeni”. Zaprezentowane tam wibrujące płótna, utrzymane w czerni i bieli, stały się narzędziem działania na percepcję odbiorcy w systemie nazwanym przez Fangora „Pozytywną Przestrzenią Iluzyjną”. Ich kluczową cechą było miękkie, bezkrawędziowe przejście tonalne – technika zaczerpnięta od leonardowskiego sfumato, którą artysta uczynił fundamentem swoich dalszych eksperymentów. „Miękkie, rozproszone, bezkrawędziowe przejście między kolorami (…) stało się nieprzebranym polem eksperymentów plastycznych – Fangor systematycznie badał, w jakich warunkach osiąga ono najlepszy efekt wizualny. Rezultatem były ‘koła’, ‘fale’ i obrazy ameboidalne, które ugruntowały jego pozycję w op-arcie i sztuce światowej” (Szydłowski S., Wojciech Fangor. Mała retrospektywa, [w:] Fangor. Malarstwo [katalog wystawy], wyd. ASP w Gdańsku, Gdańsk 2015, s. 17). „E44” zachwyca energią wielobarwnego, pulsującego układu kręgów, w których róż, pomarańcz i błękit przenikają się z niezwykłą miękkością. Stopniowane, zamglone obręcze zdają się drgać i falować, tworząc sugestię ruchu oraz optycznego „oddychania” formy. Fangor – jak celnie zauważył John Canaday – oferuje tu coś więcej niż efektowny zabieg optyczny: „(…) ta sztuczka faktycznie jest czymś więcej niż tylko sztuczką i jawi się jako brama do nowego doświadczenia koloru i przestrzeni” (Fangor’s Romantic Op, „New York Times”, 15.02.1970, s. 103). Powierzchnia obrazu została opracowana z niezwykłą precyzją: idealnie wygładzona, pozbawiona widocznych śladów pędzla, wzmacnia świetlistość i nasycenie barw. Kolorystyczne kręgi przekraczają granice płótna, jakby rozchodząc się jeszcze dalej – wciągając widza w przestrzeń pozamalarską i czyniąc go współtwórcą wizualnego doświadczenia. Obraz ten pozostaje jednym z najczystszych przykładów Fangorowskiej syntezy światła, koloru i ruchu, a zarazem świadectwem dojrzałości jego języka op-artu.

Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, bezsprzecznie należy do grona największych klasyków współczesności, którzy swoją twórczością nadali kształt całej polskiej sztuce okresu powojennego. Jest w czołówce najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów, którego obrazy podbijają nie tylko rodzimy ale i światowy rynek sztuki. Początkowo Fangora fascynował kubizm. W okresie socrealizmu namalował obraz Matka Koreanka, jedno ze sztandarowych dzieł tego kierunku, a także stworzył wiele plakatów. W drugiej połowie lat 50. zwrócił się ku sztuce abstrakcyjnej. Jego twórczość zdominowana została przez problematykę przestrzeni, pokrewną estetyce op-artu. „Studium przestrzeni”, pierwszy na świecie projekt typu environment, zrealizowany w 1958 roku razem ze Stanisławem Zamecznikiem w Salonie „Nowej Kultury” był niewątpliwie przełomowym momentem w karierze artysty. Przy wejściu na wystawę Wojciech Fangor zamieścił krótkie wyjaśnienie: „Celem tej wystawy jest przekazanie zależności przestrzennych pomiędzy obrazami. Nie interesuje mnie, co zachodzi w indywidualnym obrazie, lecz co zachodzi pomiędzy obrazami. Obrazy stają się anonimowymi elementami zespołu, który rozpoczyna nowe życie i spełnia się w przestrzeni rzeczywistej. Odbiorca przez wybór drogi i czasu staje się automatycznie współtwórcą dzieła”. Na pierwszą połowę lat 70. przypada okres kontynuacji badań nad problematyką iluzji przestrzeni. Powstają wielkoformatowe płótna, w dużej części oparte na motywie fali. W 1970 roku Wojciech Fangor otworzył swoją indywidualną wystawę w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku. Było to wydarzenie przełomowe w życiu twórczym artysty. Mający już wówczas duże doświadczenie artystyczne Fangor zdawał sobie sprawę z kluczowej roli jaką odgrywała zależność między dziełem sztuki a otaczającą je przestrzenią. Relacja ta była ogromnie ważna w przypadku kół i fal toteż architektura wnętrza Muzeum Guggenheima spinała całą ekspozycję nadając jej odpowiedniego poszukiwanego przez Fangora wydźwięku.

Fangor musi być wyjątkowy – a przynajmniej w moim doświadczeniu jest wyjątkowy – jako malarz, o którym nie można powiedzieć, że się go oglądało dopóki nie zobaczy się jego dzieła w oryginale. (…) Kolory Fangora, zazwyczaj żywe, choć niekiedy przytłumione, wydają się płynąć i wirować na płótnie jak farby wlane do basenu. Albo powierzchnia koloru może pulsować na tle innego koloru, kurcząc się i rozkurczając jak ameba oglądana pod mikroskopem. Niekiedy wydaje się, że jedna z tych powierzchni zaraz odpłynie i zniknie z płótna. A jednocześnie powstaje wrażenie, że kolory zmieniają się, nie tylko pod względem intensywności, lecz także tonu barwy. (…) Jest on wielkim romantykiem op-artu, działającym nie według reguł, lecz według połączenia intuicji i eksperymentu, odwołującym się nie do rozumu, lecz do naszej tęsknoty za tym, co tajemnicze. Kiedy już to czysto wzrokowe wrażenie nowości się zatrze, okaże się, że ta sztuczka optyczna faktycznie jest czymś więcej niż tylko sztuczką i jawi się jako brama do nowego doświadczenia koloru i przestrzeni. – John Canaday Fangor’s Romantic Op, New York Times, Feb 15, 1970, p.103.