48. Mela Muter - BRETONKI / MACIERZYŃSTWO

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Zygmunt Menkes
    - SŁONECZNIKI W WAZONIE,

  • Następny

    Następna praca

    Mela Muter
    - PORTRET HRABIEGO KÁROLYI, 1928

wszystkie obiekty

Opis obiektu

Z tematów kompozycyjnych pociąga Mutermilchową nade wszystko problem uczucia macierzyństwa.
I tu ten talent na wskroś męski nabiera na chwilę miękkości i słodyczy kobiecej. W geście matki
obejmującej dziecko, widzi artystka naturalną, zawsze skończoną kompozycję malarską. W kobiecie
najbrzydszej nawet, tulącej do piersi dziecko, odnajduje pierwiastki niezwykłego poetyckiego piękna
i harmonii. (…) – Henryk Zbierzchowski, 1910
cytat za: Jerzy Malinowski, Barbara Brus-Malinowska W kręgu École de Paris. Malarze żydowscy z Polski, Warszawa, 2007.

Lubię Bretanię, jej dzikość i prymitywizm. Gdy słucham odgłosu swoich
kroków, na tej ziemi z granitu, słyszę ten ton głuchy, stłumiony i potężny,
którego szukam w malarstwie. – Paul Gauguin

W roku 1901 Mela Muter wyjeżdża do Paryża. Stolica Francji była w tym okresie najlepszym miejscem do zapoznania się najnowszymi prądami artystycznymi, z czego to artystka bardzo chętnie korzysta. Jej twórczośc została bardzo ciepło przyjęta przez krytykę, zarówno polską, jak i francuską. Tym, co cenili krytycy był przede wszystkim oryginalny styl, który malarka zdołała wypracować w ciągu kilku pierwszych lat pobytu we Francji. W tym czasie najważniejszym źródłem inspiracji stała się dla niej Bretania, gdzie spędziła swoje pierwsze francuskie wakacje i dokąd wielokrotnie powracała w kolejnych latach. Jak wielu innych malarzy, zafascynował ją nadmorski krajobraz, a przede wszystkim mieszkańcy regionu, których wielokrotnie portretowała. Prezentowany obraz z wizerunkiem kobiet bretońskich jest jedną z wcześniejszych, jak nie najwcześniejszą pracą artystki z tego cyklu prezentowaną na rynku antykwarycznym. Siedzące na bliskim pierwszym planie trzy prządki na tle schodów i bretońskich zabudowań sa pracą stworzoną niewątpliwie pod wpływem kontaktów z osiadłymi w okolicy artystami związanymi z École de Pont-Aven, takimi jak chociażby Władysław Ślewiński. Świadczy o tym czysta paleta barw użyta przez artystkę, zastosowanie czarnej kreski dla oddzielenia sąsiadujących kolorów oraz brak typowej perspektywy i światłocienia, jak również sam temat – codzienność w Bretanii. Temat, potraktowany z wielką estymą i czułością dla portretowanych, co z resztą będzie towarzyszyć artystce przez całą jej drogę twórczą. Tak samo z resztą jak sposób doboru modeli. Podobnie jak Paul Gauguin wybrała zwykłe, typowe kobiety, w starszym wieku, niczym zapewne nie wyróżniające się spośród ówczesnych mieszkańców Bretanii. Na tym obrazie urosły jednak do rangi bohaterek. Zostały uwiecznione przy swoim zajęciu i wypełniają cały pierwszy plan obrazu. Motywy bretońskie powracały w twórczości artystki jeszcze do mniej więcej 1914 roku. Prezentowana praca zdaje się jednak być najbardziej wyznacznikową spośród dotychczas prezentowanych. Mela Muter stosowała zabieg dwustronnego wykorzystania płótna dosyć często. Rzadko jednak zdarza się, aby obydwie strony pracy prezentowały dzieła o takiej klasie malarskiej. Temat macierzyństwa podejmowany był przez artystkę wielokrotnie, należał do szczególnie jej bliskich tematów, nawet po roku 1924 kiedy to nagle zmarł jej syn, co zapewne miało swoje odzwierciedlenie w sposobie ujmowania motywu. Wczesne, prezentowane tutaj Macierzyństwo ujmuje młodą kobietę z małym dzieckiem podczas karmienia, w zbliżeniu, w „ciasnym kadrze”, co nadaje przedstawieniu aurę intymności. Na podkreślenie zasługuje doskonała znajomość anatomii, ułożenia, ruchów kilkumiesięcznego dziecka i typowego gestu matki pochłoniętej w pełni swoim zajęciem. Wszystko to sprawia, że nie mamy watpliowści, iż jest to obraz o relacji, o najważniejszej relacji w życiu – matki do dziecka. Koloryt obrazu oraz charakterystyczna faktura złuszczonego tynku są charakterystycznymi, swoistymi cechami malarstwa artystki. Ujęcie jednak tematu, niezwykła dekoracyjność, monumentalność, a także czas powstania sprawiają, że prezentowana praca zalicza się najbardziej cennych przedstawień z cyklu Macierzyństwo artystki.

Proweniencja

Polska, kolekcja prywatna
aukcja domu aukcyjnego Sotheby's, Londyn 26.11.2013
kolekcja prywatna
po 1960 – zakup od artysty

Wystawiany

Galeria Gmurzynska, Kolonia, Mela Muter Retrospektiv-Austellung, 21 października – 1 grudnia 1967, nr 5.
Art Museum Ashdod, Izrael, Persecuted Art and Artists under Totalitarian Regimes in Europe during the 20th Century, 22 czerwca – 21 września 2003.

Reprodukowany

Mela Muter Retrospektiv-Austellung [katalog wystawy], Galerie Gmurzynska, Kolonia, 1967, nr 5.
Bar-Gera K., Zemter W., Persecuted Art and Artists under Totalitarian Regimes in Europe during the 20th Century, Bönen, Kettler, 2003, s. 45.

Biogram artysty

To Paryż dał mi wszystkie elementy, które składają się na moją sztukę. Tu odnalazłam nawet mój słowiański charakter, którego w Polsce bym zapewne nawet nie zauważyła, a który tu wszyscy chętnie zauważają w moich płótnach. I w tym jest, jak sądzę, wielka siła Paryża: wszystkie przeróżne surowce, jakie przywozimy tu ze sobą, ulegają tu wzmocnieniu i przetapiają się w jednolity typ, rodzaj solidnego i jednorodnego metalu.

 – Mela Muter (Mela Muter. Malarstwo, wyd. Muzeum Uniwersyteckie w Toruniu, Toruń, 2010, s. 13.)

 

Mela Muter (Maria Melania z Klingslandów Mutermilchowa) urodziła się w Warszawie, w majętnej żydowskiej rodzinie (wiernej polskiej tradycji niepodległościowej). Swoją edukację malarską rozpoczęła uczęszczając na kurs w prywatnej Szkole Rysunku i Malarstwa dla Kobiet w Warszawie, prowadzonej przez Miłosza Kotarbińskiego. W 1901 r. wyjechała do Paryża, w którym z niewielkimi przerwami została do końca życia. Będąc młodą matką kształciła się w paryskich szkołach: Académie Colarossi oraz Académie de la Grande Chaumičre, które umożliwiały edukację kobietom. Po burzliwym małżeństwie z krytykiem sztuki Michałem Mutermilchem, artystka wywołała duże zainteresowanie wśród paryskiej awangardy swoim związkiem z francuskim publicystą Raymondem Lefebvrem. Barwna osobowość Meli Muter pozwoliła jej na nawiązanie interesujących relacji z elitą inteligencką i artystyczną. W gronie bliskich jej przyjaciół znajdował się uwielbiany w Francji poeta Rainer Maria Rilke. Utrzymywała kontakt z Polakami mieszkającymi w Paryżu – Leopoldem Staffem, Władysławem Reymontem oraz Stefanem Żeromskim. Mela Muter znała się również z Olgą Boznańską, obok której wynajmowała sąsiadującą pracownię malarską. Należała do międzynarodowego artystycznego kręgu paryskich malarzy głównie pochodzenia żydowskiego - École de Paris, gdzie jej nazwisko pojawiało się wśród najbardziej cenionych artystów, takich jak: Marc Chagall, Amadeo Modigliani czy Pablo Picasso. Wśród sportretowanych przez nią osobistości świata sztuki, znaleźli się m.in. meksykański malarz, mąż Fridy Kahlo - Diego Rivera, znany marszand Ambrois Vollard, czy wreszcie jeden z najważniejszych architektów francuskich Auguste Perret, który zaprojektował dla niej luksusową willę i pracownię przy Rue Vaugirard 114. W 1917 r. atelier Meli Muter odwiedził sam Henri Matisse, którego zachwyciły jej obrazy. W swoim dorobku artystycznym posiada m.in. wystawy prezentowane na w paryskich galeriach Chéron (1918) oraz Druet (1926 i 1928), ekspozycję na pokazach w barcelońskiej Galerii José Dalmau, w Monachium, Pittsburgu oraz krajowych wystawach zbiorowych w Krakowie, Lwowie oraz Warszawie.

Dla Meli Muter istotne okazały się podróże. Podczas pobytu w Bretanii, artystkę zaintrygowała twórczość malarzy z tzw. szkoły z Pont-Aven. Uproszczony, miękki modelunek portretowanych postaci czasami kontrastowany z abstrakcyjnie położoną barwną plamą farby spowodował przekonanie o jej fascynacji twórczością Gauguina. Jednak na jej dojrzały styl wpływ miała inspiracja obrazami Paula Cézanne'a, Vincenta van Gogha oraz Edouarda Vuillarda.  Będąc pod wrażeniem ich obrazów, zaczęła rozbijać dotychczasowe plamy na wibrujące drobne cząsteczki. Zmieniła się również jej paleta barw oraz klimat i nastrój obrazów, który od tej pory stał się bardziej intymny.

 

Nr katalogowy: 48

Mela Muter (1876 - 1967)
BRETONKI / MACIERZYŃSTWO, ok. 1907


olej, płótno / 132 x 113 cm
sygn. na kompozycji „Macierzyństwo” l.d.: Muter


Cena wywoławcza:
650 000 zł
153 302 EUR
180 556 USD

Estymacja:
800 000 - 1 100 000 zł ●
188 680 - 259 434 EUR
222 223 - 305 556 USD

Cena sprzedaży:
1 150 000 zł
271 227 EUR
319 445 USD

AUKCJA DZIEŁ SZTUKI 12 GRUDNIA 2017

12 grudnia, 2017 r. godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

Wystawa przedaukcyjna:
17 listopada - 12 grudnia, 2017 r.
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

Kontakt w sprawie obiektów:

galeria@polswissart.pl
tel.: +48 (22) 628 13 67

ZLECENIE LICYTACJI

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: