35. Andrzej Wróblewski - Szkic do ukrzesłowienia, ok. 1955-56
(Kompozycja figuralna; Studium kobiety)

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Józef Hecht
    - Dżungla,

  • Następny

    Następna praca

    Jonasz Stern
    - Ślady,

wszystkie obiekty

Opis obiektu

Na krześle siedzi modelka. Nasza ‘modelka z Paryża’. Malowaliśmy ją tyle razy. Jestem jej wdzięczny za jej czas i za poznanie wielu rzeczy. Ta starsza kobieta – nieszczęśliwa, jeśli mam prawo wyrokować o ludzkim szczęściu i nieszczęściu, i chora tragicznie – jest jego modelką. Tak głęboko, tak prosto, tak konkretnie jak on nikt jej nie namalował.

– Andrzej Strumiłło („Przegląd artystyczny”, 1957, nr 5, s. 49.)

 

Twórczość Andrzeja Wróblewskiego, jednego z najwybitniejszych polskich artystów powojennych, który do końca swojego krótkiego życia pozostał buntownikiem poszukującym własnej drogi artystycznej, inspirowała twórców kolejnych pokoleń. Dziś, dzięki działaniom nakierowanym na opracowanie spuścizny po Wróblewskim, nie tylko inspiruje ale intryguje, zmusza wręcz do refleksji, wreszcie – unaocznia jak wiele straciła polska sztuka wraz z przedwczesną, tragiczną śmiercią artysty.

Pojawienie się na rynku aukcyjnym pracy Andrzeja Wróblewskiego wzbudza ogromne zainteresowanie. Tym większe, jeśli mamy do czynienia z pracą o takim walorze i znaczeniu, jak oferowana kompozycja figuralna. Stworzony pod koniec życia artysty, ok. 1955-56 roku, „Szkic do Ukrzesłowienia” to jedna z największych formatowo realizacji na papierze. Wpisuje się ona w ostatni temat, którego eksploracji podjął się Wróblewski, określany przez krytyków i badaczy jako „mentalność poczekalni”. Motyw ów stał się osią przewodnią ostatniej zagranicznej wystawy, która objęła 126 dzieł artysty z lat 1955-1957, m.in. oferowany dziś szkic. Wydarzenie miało miejsce w Moderna Galerija w Lublanie - jednym z najstarszych i najbardziej prestiżowych muzeów w Europie Środkowej, które od kilku dekad inicjuje odważne projekty wystawienniczo-naukowe, poświęcone dziedzictwu powojennej Jugosławii i Europy Środkowo-Wschodniej. Wystawa zatytułowana „Andrzej Wróblewski. Waiting Room”, trwała w stolicy Słowenii 3 miesiące – od października 2020 do stycznia 2021 roku.

Metaforyczną oś pokazu tworzy symbolicznie ujęta figura ludzka – ludzie przyszpileni do krzeseł,
w oczekiwaniu, zadumie, bezczasie, zdegradowani, anonimowi i pozbawieni indywidualności. To „mentalność poczekalni”, jak nazwał ją Heiner Müller, niemiecki dramaturg – charakterystyczna dla doświadczenia komunizmu Europy Środkowo-Wschodniej. Postaci ukrzesłowione, bardziej widma niż bohaterzy, zamykają w sobie temat oczekiwania. To hipnotyzujący inwentarz poczekalni, kolejek i ukrzesłowień – ludzi zastygłych, zamieniających się powoli w przedmioty. „Ludzie zamieniają się w krzesła – proces długi, uciążliwy, z nawrotami, tło dźwiękowe: westchnienia, gigantyczne ziewanie, wielokrotne bzykanie muchy i pisanie piórem” pisał Andrzej Wróblewski w szkicu scenariusza zatytułowanego Poczekalnia (Michalski J., Andrzej Wróblewski nieznany, wyd. Galeria Zderzak, Kraków 1993, s. 181). Wiele z tych dzieł artysta pokazał jeszcze za życia na III Wystawie Dyskusyjnego Salonu Plastyki „Po Prostu” w sierpniu 1956 roku. Obrazy ukrzesłowione już wówczas intrygowały. Andrzej Strumiłło, przyjaciel Wróblewskiego z okresu studiów na ASP wspominał pierwsze płótna: „Tłem jest ściana, której nie przenikają nasze oczy. Krzesło jest pokolorowane. Zwykłe krzesło, składające się z kolorowych prostokątów. Tak nie namalował krzesła żaden z moich kolegów. Na krześle siedzi modelka. Nasza ‘modelka z Paryża’.” („Przegląd artystyczny”, 1957, nr 5, s. 49).

Tę właśnie kobietę narysował Wróblewski w oferowanym „Szkicu do ukrzesłowienia”. Kobieta o korpulentnej budowie, przedstawiona w zastygłej pozie, zdaje się nie mieć nic wspólnego ze skupioną, pozującą modelką. W lekkim płaszczu, spod którego wystaje spódnica, w botkach do kostek odsłaniających masywne łydki, siedzi w niedbałej pozie wskazującej na znużenie przeciągającym się oczekiwaniem. Ów trud podkreśla wyraz twarzy, odchylona lekko do tyłu głowa i półprzymknięte oczy. Lewą rękę trzyma w kieszeni płaszcza podczas gdy prawe ramię oplata oparcie krzesła. Mentalność poczekalni, w której czas stoi w miejscu a oczekiwanie nie ma końca to metafora warunków społecznych w okresie peerelowskiej odwilży, to obraz bezwładu i surowości kondycji materialnej tamtych lat i stanu psychicznego Polaków, odartych z nadziei na powrót do stanu sprzed wojny. Kobieta trwa w oczekiwaniu na mającą nadejść zmianę. Owo ‘trwanie’ zdaje się być kluczem do odczytania ostatnich, stworzonych przez Andrzeja Wróblewskiego, prac. O tychże realizacjach, pokazanych na wystawie w Salonie „Po Prostu” we wrześniu 1956 roku, pisała Barbara Majewska: „Ukazane na wystawie obrazy dotyczą człowieka widzianego nie w akcji, działaniu, lecz trwaniu – sytuacji narzuconej mu przez życie: ‘Portret skupiony’, ‘Kolejka trwa’, ‘Ukrzesłowienie’. Sytuację tę określają oszczędne atrybuty niezbędne do wyeksponowania na plan pierwszy człowieka i jego problemów” („Przegląd Kulturalny”, 1956, nr 50, s. 8).

Proweniencja

Warszawa, kolekcja prywatna
Kraków, kolekcja prywatna
Kraków, zakup od żony artysty, Teresy Wróblewskiej (przed 1994)

Wystawiany

Lublana, Moderna galerija, Andrzej Wróblewski. Waiting room, 15 października 2020 – 10 stycznia 2021
Londyn, David Zwirner Gallery, Andrzej Wróblewski, 16 marca - 14 kwietnia 2018

Reprodukowany

Ziółkowska M., Grzybała W., Andrzej Wróblewski. Waiting room [katalog wystawy], wyd. Fundacja Andrzeja Wróblewskiego / Instytut Adama Mickiewicza / Hatje Cantz Verlag, Warszawa 2020, s. 225, il. 113

Biogram artysty

Andrzej Wróblewski przez wielu uznawany jest za jednego z najwybitniejszych polskich artystów wczesnego okresu po II wojnie światowej, który stworzył wyraźnie indywidualistyczne podejście do sztuki przedstawieniowej.

Urodzony w Wilnie studiował na ASP w Krakowie, m.in. u Zbigniewa Pronaszki, Jerzego Fedkowicza i Hanny Rudzkiej-Cybisowej. Był twórcą Grupy Samokształcenia, do której należeli m.in. Andrzej Wajda – ówcześnie student krakowskiej ASP – oraz Jan Tarasin. Twórczość Andrzeja Wróblewskiego, przerwana nagłą śmiercią w młodym wieku zaledwie trzydziestu lat, koncentrowała się na człowieku i była silnie uwarunkowana bolesnymi przeżyciami wojennymi. Był bardzo płodnym artystą, do jego ulubionych technik należało malarstwo olejne, gwasz, rysunek i grafika, której od wczesnych młodzieńczych lat uczyła Wróblewskiego matka z wykształcenia plastyk. Od samego początku twórczość artysty inspirowała, będąc punktem odniesienia dla artystów kilku następnych pokoleń.

Najwcześniejsze obrazy Wróblewskiego, takie jak Martwa natura z dzbanem (1946), były utrzymane w duchu kapistowskim. Wcześnie, bo już pod koniec lat 40., zaczął buntować się przeciwko dominującemu w tym okresie w kręgach akademickich w Polsce stylowi kolorystycznemu, a na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie w 1948 roku został doceniony jako malarz prezentujący oryginalne formy przestrzenne. Dla Wróblewskiego ważne było oddanie się twórczości sprzecznej z popularnymi wówczas w Polsce technikami i stylem. W latach 1947-1948 koncentrował się na eksperymentach w malarstwie olejnym i gwaszach, wypracowując unikalny środek wyrazu, a jednocześnie pozostając otwartym na wpływy nowoczesnych stylów artystycznych, takich jak surrealizm, abstrakcjonizm i sztuka geometryczna, co z kolei wpływało na charakter twórczości innych utalentowanych artystów w Krakowie. Na płótnach z tego okresu często pojawiają się figury geometryczne: Niebo nad Gorami (1948), Niebo Niebieskie (1948); Segmenty (1949).

Wróblewski nazywany jest prekursorem nowej figuracji, dla wielu krytyków sztuki, również międzynarodowych, twórczość artysty wyprzedziła swój czas. Kurator madryckiej wystawy Wróblewskiego, francuski historyk sztuki Éric de Chassey, powiedział w wywiadzie z Agnieszką Sural: „(…) Wróblewski robił rzeczy, które normalnie uznalibyśmy za niemożliwe w jego czasach. Pojawiły się one dopiero pod koniec lat 80. i na początku 90. u takich artystów, jak Luc Tuymans, Wilhelm Sasnal, Raoul de Keyser czy René Daniëls. Łączyli oni abstrakcję z figuracją, nie zastanawiając się nad różnicami pomiędzy tymi dwoma sposobami malowania. Fakt, że u Wróblewskiego działo się to już w późnych latach 40., stawia go w kompletnie odmiennym i wyjątkowym świetle.”

Od dekady zainteresowanie twórczością Andrzeja Wróblewskiego stale rośnie nie tylko w Polsce, ale i w krajach Europy Zachodniej. Po spektakularnym sukcesie kilku wielkich, monograficznych wystaw artysty, zrealizowanych m.in. w krakowskim Muzeum Narodowym i warszawskiej Zachęcie w latach 90., analogiczne prezentacje jego prac zaczęły pojawiać się w innych częściach świata. W 2010 roku, miała miejsce wystawa „To the Margin and Back / Do krawędzi i z powrotem”, której organizatorami byli dyrektor holenderskiego Van Abbemuseum Charles Esche oraz Magdalena Ziółkowska i Wojciech Grzybała, którzy w 2012 roku wspólnie z córką artysty Martą Wróblewską założyli Fundację Andrzeja Wróblewskiego. W propagowanie sztuki Andrzeja Wróblewskiego aktywnie włączył się również Luc Tuymans, jeden z najważniejszych współczesnych artystów, który w 2010 roku został kuratorem zbiorowej wystawy „A Vision of Central Europe. The Reality of the Lowest Rank”. Prace Andrzeja Wróblewskiego zostały uwzględnione w tym wyjątkowym pokazie. Dwa lata później, nowopowstała Fundacja Andrzeja Wróblewskiego oraz MSN przy współpracy Instytutu Adama Mickiewicza zorganizowała międzynarodowe seminarium a następnie konferencja poświęcone twórczości artysty. Wydarzenia te zaowocowały wystawą „Recto/Verso”, która odbyła się w 2015 roku w MSN. Jej kuratorem został wspomniany wcześniej Éric de Chassey, wydano do niej obszerny katalog w dwóch wersjach językowych – polskiej i angielskiej. Sukces, jaki odniosła wystawa spowodował, że jeszcze w listopadzie tego samego roku pokazało ją prestiżowe Museo Reina Sofia w Madrycie. Równolegle w Polsce, w latach 2012-2014 Fundacja Andrzeja Wróblewskiego przeprowadziła projekt badawczy „Unikanie stanów pośrednich”, którego efektem stała się dwujęzyczna obszerna monografia artysty, będąca przede wszystkim książką źródłową ukazującą życie i twórczość z uwzględnieniem wielu aspektów działalności Wróblewskiego, także jako historyka sztuki, krytyka i recenzenta wystaw krakowskich, komentatora ówczesnego życia artystycznego. Ostatnim wielkim wydarzeniem stała się wystawa „Andrzej Wróblewski. Waiting Room”, którą w październiku 2020 roku otwarto w Moderna Galerija w Lublanie na Słowenii. To trzecia zagraniczna prezentacja i jednocześnie pierwsza, która skupia się na ostatnich latach twórczości artysty. Na wystawę w Moderna galerija, jednym z najbardziej prestiżowych muzeów sztuki nowoczesnej w Europie, złożyło się ponad 120 dzieł Andrzeja Wróblewskiego z lat 1955–1957. Pośród nich dużą grupę stanowią obrazy niewystawiane nigdy wcześniej lub niepokazywane od ponad 60 lat, m.in. monumentalna praca „Ukrzesłowiona” prezentowana w naszym katalogu. Ekspozycja w Lublanie była największym przedsięwzięciem w 8-letniej historii działalności Fundacji Andrzeja Wróblewskiego, która realizuje misję promocji twórczości artysty w Polsce i na świecie. Wystawie towarzyszył obszerny katalog pod tym samym tytułem, wydany w języku angielskim, z siedmioma esejami krytycznymi Ivany Bago, Branislava Dimitrijevića, Wojciecha Grzybały, Marko Jenko, Ljiljany Kolešnik, Ewy Majewskiej i Magdaleny Ziółkowskiej.

Nr katalogowy: 35

Andrzej Wróblewski (1927 - 1957)
Szkic do ukrzesłowienia, ok. 1955-56
(Kompozycja figuralna; Studium kobiety)


ołówek, węgiel, papier / 151,5 x 100 cm


Estymacja:
3 500 000 - 5 000 000 zł ●
747 864 - 1 068 377 EUR
790 068 - 1 128 669 USD

Aukcja Dzieł Sztuki 31 maja 2022

31 maja o godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

wystawa przedaukcyjna:
16 maja - 31 maja 2022 r.
Galeria Domu Aukcyjnego
ul. Wiejska 20, Warszawa

Wystawa czynna:
pn. – pt.: 11.00 – 18.00

sob.: 11.00 – 15.00

 

ZLECENIE LICYTACJI

Licytuj online

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: