29.11.2021

Postacie Magdaleny Abakanowicz

Od wczesnych lat 80. Abakanowicz pracował głównie w rzeźbie. Repertuar wykorzystywanych motywów był wąski – skupiała się bowiem przede wszystkim na postaciach ludzkich i łączeniu ich w grupy. Postaci ludzkie nierzadko pozbawiane były cech wszelkiej indywidualności poprzez pozbawianie ich głów i ramion. 

Magdalena Abakanowicz, Warszawa, 22.09.1995, fot. Czesław Czapliński, Fotonova

Mała postać w Żelaznym Domu, 1989-1990Wydawać by się mogło, że osoby bez twarzy utraciły swoją indywidualność, zdolność wyrażania siebie, ale zachowują określone miejsce w grupie lub bezimiennym tłumie, a tym samym w ogólnym procesie rozwoju ludzkości. W ten sam sposób, w jaki artystka była zirytowana chęcią wpisania jej twórczości w sztywnie określone ramy, tak samo przeciwstawiła się z całą siłą przesadnie dosłownym interpretacjom swoich rzeźb wierząc, że mają one prawo do pewnej tajemniczości czy wręcz mistycyzmu. Abakanowicz wyjaśniała, że sztuka jest dla niej „po prostu uniwersalną opowieścią o ludzkiej kondycji”, opowieścią wyjętą z ram czasowych, opowieścią o „człowieku jako takim”. Połączenie rzeźby Magdaleny Abakanowicz z archaicznymi formami sztuki i zainteresowanie egzystencjalnymi pytaniami o ludzką kondycję jest niezaprzeczalne: „Nadal pracuję nad tą samą starą historią, tak starą jak sama egzystencja, mówię o niej, o lękach, rozczarowaniach i tęsknotach, które niesie ze sobą”. Abakanowicz mówi nam też o człowieku przez pryzmat jego uwikłania w otaczający go świat, a konkretnie w naturę. Bambini - grupa rzeź przedstawiająca postaci dziecięce, jest opowieścią o tym, jak rodząc się w społeczności i będąc jej częścią jesteśmy już od początku zindywidualizowani i określeni. Z perspektywy tacy sami, a jednak tak bardzo różni. Jeden ze współczesnych krytyków sztuki powiedział, że żaden artysta XX w. oprócz Abakanowicz nie zrealizował tłumu ludzi, którzy równocześnie są bierni i natarczywi. Bambini stoją, ale są natarczywi. Mają wymiar powszechny, ale też bardzo osobisty. Obcowanie z niemym tłumem Bambini może przypominać o zachowaniu naszej własnej indywidualności wobec poczucia utraty tożsamości w zglobalizowanym świecie. Może też wskazywać na siłę, jaką system-społeczeństwo-grupa reprezentują – od czasów najdawniejszych począwszy, gdy bycie częścią tłumu dawało większą szansę na przetrwanie, gwarantowało poczucie bezpieczeństwa po czasy zupełnie współczesne, w których zorganizowane ruchy społeczne stoją u początku każdej zmiany.

Bambini, 1998-1999

Zestawione z otaczającą przyrodą Bambini odsyłają nas do naszych korzeni i do esencji człowieczeństwa a wyrażają to najlepiej słowa samej Abakanowicz: Gromada ludzi czy ptaków, owadów czy liści, to tajemniczy zbiór wariantów pewnego wzoru. Zagadka działania natury nieznoszącej dokładnych powtórzeń, czy niemogącej ich dokonać. Tak, jak ręka człowieka nie potrafi powtórzyć własnego gestu. Zaklinam to niepokojące prawo, włączając własne nieruchome stada w ten rytm. Twórczość Magdaleny Abakanowicz wyrasta z natury i z nią prowadzi nieustanny dialog. O grupach wielopostaciowych artystka mówiła, że tworzą przestrzeń, pozwalają nam w nią wejść i zobaczyć od środka. Wytwór wyobraźni człowieka spotyka się z wyobraźnią natury i jest to spotkanie dwóch współwystępujących w świecie sił, pomiędzy którymi rodzi się napięcie. Terytorium to Abakanowicz nazywała „przestrzenią kontemplacji”.