Stanisław Wyspiański - Główka dziewczynki

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Józef Mehoffer
    - Portret kobiety, 1929,

  • Następny

    Następna praca

    Edward Okuń
    - Gałęzie jabłoni,

wszystkie obiekty

Opis obiektu

Portrety stanowią istotną część dorobku artystycznego Wyspiańskiego, są wyjątkową i ciekawą gałęzią twórczości plastycznej tego wybitnego artysty. Najczęściej stosowaną przez Wyspiańskiego techniką był zazwyczaj pastel, ale równie chętnie używał węgla i kredki. Wszystkie stworzone przez niego wizerunki modeli stanowią doskonałe przykłady studiów psychologicznych. Wyróżnia je najczęściej brak rozbudowanego tła. Wyspiański ograniczał się do przedstawienia samej postaci i kładąc szczególny nacisk na twarz - istotę portretu -,  korpus zaś pozostawiając zaznaczony zaledwie kilkoma mocnymi kreskami lub plamami. Pomijał motyw sytuacyjno-anegdotyczny skupiając uwagę na osobowości postaci.

„Wyspiański przepadał za dziećmi, rysował je i malował, gdzie tylko mógł, i zdaje się, że w wielu suterenach ludzi ubogich odszukać by można w portretach dzieci wiele jego dzieł, o ile obdarowani drogocenne te pamiątki zachowali do dzisiaj” – pisał cioteczny brat Stanisława Wyspiańskiego, Zenon Parvi (Wyspiański w oczach współczesnych, Kraków 1971, t. I, s. 34). Portrety dziecięce autorstwa Stanisława Wyspiańskiego nie mają sobie równych. Żaden inny polski artysta nie stworzył tak wielu i takiej klasy wizerunków małych modeli. Śmiało można stwierdzić, że są one też fenomenem na skalę europejską. Malowanie dzieci sprawiało Wyspiańskiemu radość. Były one tematem najwcześniejszego etapu twórczości artysty, który wykonywał portrety zarówno podczas podróży zagranicznych jak i w rodzinnym Krakowie. Za modeli służyli mu mali proletariusze, córki stróżów i przekupek, biedni chłopcy z ulicy a odkąd urodziły mu się dzieci to one stały się bohaterami większości przedstawień. Wyspiański stworzył wizerunki pozbawione przesadnego sentymentalizmu czy częstego w przypadku tego gatunku przesłodzenia. Jego bohaterowie – delikatni i wzruszający – są przede wszystkim prawdziwi. Realizm obserwacji sprawia, że w portretach Wyspiańskiego nie ma śladu sztucznej pozy a dzieci uchwycone są w charakterystycznych dla ich wieku pozach – wyrwane ze snu przecierają oczy, oparte o stół wyciągają rękę po leżący nań przedmiot, czasem są smutne, czasem zamyślone, uczucia malujące się na ich twarzach są zawsze szczere. Na wielu portretach widzimy jakby postaci z innego świata (Helenka), zamyślone znajdują się gdzieś w sferze swojej wyobraźni (Chłopiec z pistoletami), śpiące wyglądają jakby odpłynęły w dalekie krainy (Śpiący Staś). W portretach dziecięcych rysunek jest szkicowy, płaski, pozbawiony bryłowatości. Linia splątana, giętka i dekoracyjna przypomina sztukę niemieckiej i wiedeńskiej secesji. Wyspiański koncentruje swoją uwagę na wyrazie twarzy portretowanego. Nie przedstawia żadnych zbędnych szczegółów, nie ma mebli, kotar, akcesoriów, nie ma też tła co powoduje, że nie wiemy w jakim wnętrzu znajduje się model. Istotą portretu w zamyśle artysty jest bowiem psychologia małego człowieka, jego dziecięctwo ukryte w geście, minie, spojrzeniu. Wszystko to osiągał Wyspiański prostymi środkami wynikającymi z łatwości tworzenia. Seanse portretowe ograniczał do jednego posiedzenia, tłumacząc to następująco: „Portret można malować kwadrans, pół godziny – godzinę, ale nie można malować go dłużej, bo to już nie będzie portret, lecz obraz na temat danej osoby – historia osoby. Człowiek nie jest ten sam we wtorek, jakim był w poniedziałek, zmieni się bezpowrotnie, zmieniają go przeżycia i przemyślenia, portret to odbicie chwili, odbicie artystyczne ujmujące rzecz do głębi” (Nowak J., Ze wspomnień o Wyspiańskim, w: Wyspiański w oczach współczesnych, Kraków 1971, t. II, s. 177).

 

Proweniencja

Warszawa, kolekcja prywatna
Polski Dom Aukcyjny SZTUKA, aukcja 15.03.2003, poz. 16
Polska, kolekcja prywatna
Kraków, kolekcja Wł. Żuławskiego

Reprodukowany

„Maski”, rok I, zeszyt 35 z dn. 10 grudnia 1918 roku, s. 700 (jako „Studyum”)

Biogram artysty

Tę wielkość wskrzesić, siły Narodu obudzić z martwoty, było jego życia całą treścią. Duch, do najpotężniejszych rwący się lotów, uszlachetniał wielostronnością swych zdolności i zainteresowań rozliczne dziedziny sztuki, tworzył podstawy nowej wielkiej kultury artystycznej. (…) Trawiony walką o swe sny twórcze i chorobą, która niszczyła organizm. Zgasł za młodu, przed czasem, rozbłysnąwszy jak cudowny meteor w mrokach okresu Polski niewolnej, w przededniu jej zmartwychwstania, które przeczuwał, które zapowiadał żywotnością i blaskiem swej wielkiej polskiej duszy.” - Tadeusz Szydłowski, Kraków, wiosna 1927

Polski dramatopisarz, poeta, malarz, grafik, twórca nowoczesnego teatru polskiego. Jest nazywany czwartym wieszczem polskim. Stanisław Wyspiański urodził się 15 stycznia 1869 roku w Krakowie. Był synem Franciszka, rzeźbiarza i fotografika oraz Marii z Rogowskich. Nagła śmierć matki spadła na Wyspiańskich niespodziewanie. Już w wieku siedmiu lat młody Stanisław został pod opieką ojca, który nie potrafiąc sprawować nad nim opieki poprosił o pomoc krewnych – Kazimierza i Joannę Stankiewiczów. Bezdzietne, wykształcone małżeństwo wychowywało chłopca jak własnego syna. W ich domu nie brakowało niczego, a wśród ich znajomych i gości pojawiali się ludzie wysokiej kultury m.in.: Jan Matejko, Józef Szujski, Karol Estreicher, czy Władysław Łuszczkiewicz. Stanisław Wyspiański kształcił się w słynnym i mającym wielowiekowe tradycje gimnazjum Św. Anny w Krakowie, gdzie wykłady odbywały się w języku polskim, a szczególnie dużo uwagi przykładano do nauki historii Polski i literatury polskiej. „W latach szkolnych był Wyspiańskiemu rysunek najgorętszym umiłowaniem i nieodzowną potrzebą, środkiem spowiedzi z wszelkich silniejszych wrażeń, jakich doznał czy to od świata otaczającego, czy z arcydzieł poezji, w których się rozczytywał skwapliwie. Z krakowskich ludzi ówczesnych oddziaływał najsilniej na rozbudzenie jego duszy Matejko, będący u zenitu sławy. Widywał go Wyspiański od dziecka w domu wujostwa, u których się wychowywał; wpatrywał się w jego dzieła z uniesieniem, przerysowywał kompozycje. Przeszłość sławiona przez Matejkę, roztrząsana przez głośnych historyków, przeszłość, o której mówi dobitnie każdy kamień Krakowa, stała się już w gimnazjum osią zainteresowań Wyspiańskiego. Chodził po kościołach i domach krakowskich, rysował z zapałem architekturę i pomniki, wybierał się na wycieczki w okolicę i wnikał z coraz gorętszym zainteresowaniem w dzieła sztuki i pamiątki dawnych wieków” (Szydłowski T., Stanisław Wyspiański, Nakład Gebethera i Wolffa, Warszawa 1930, s.6). W gimnazjum Stanisław Wyspiański nawiązał przyjacielskie stosunki z Józefem Mehofferem, Lucjanem Rydlem, Stanisławem Estreicherem, Henrykiem Opieńskim, czy Jerzym Żuławskim. W 1887 roku po ukończeniu egzaminów wstępnych Wyspiański zapisał się na wydział Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie uczęszczał na zajęcia i wykłady z historii sztuki i literatury. W tym samym roku zdał również egzaminy wstępne w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, w czasie kiedy pierwszym dyrektorem tej uczelni był Jan Matejko. Stanisław Wyspiański już na początku studiów, był wybijającym się studentem. Zauważywszy to, Jan Matejko wyróżnił studenta, powierzając mu współudział przy wykonywaniu zaprojektowanej przez siebie polichromii odnawianego kościoła Mariackiego: kult Matejki nie zdołał pchnąć Wyspiańskiego na tory malarstwa historycznego, natomiast wyjątkowe i jedyne w twórczości Matejki dzieło z zakresu ściennej dekoracji jakim jest polichromia kościoła N. P. Marii, wywarła nań wrażenie niezmiernie silne i płodne w następstwa. Pochłonięty urokiem piękna mariackiego wnętrza, ujrzał Wyspiański w malarstwie religijno – dekoracyjnym – wzniosłej architekturze starodawnej przepych barwy i blask figuralnych kompozycji – swe najszczytniejsze zadanie i pole dla siebie właściwe (Szydłowski T., Stanisław Wyspiański, Nakład Gebethera i Wolffa, Warszawa 1930, s.8). W 1890 udał się w podróż zagraniczną przez Włochy i Szwajcarię do Francji,gdzie studiował sztukę średniowiecza, a następnie do Niemiec i Pragi. W latach 1891-1894 trzykrotnie przebywał w Paryżu, gdzie uczęszczał do prywatnej Acadėmie Colarossi, zetknął się m.in. z Paulem Gauguinem i Władysławem Ślewińskim, uczęszczał na spektakle teatralne i operowe. Żył wówczas w trudnych warunkach materialnych korzystając ze stypendium z Szkoły Sztuk Pięknych. Poszerzając swój warsztat malarski, stopniowo coraz więcej uwagi poświęcał teatrowi. Po powrocie do Krakowa,nawiązał współpracę z Teatrem Miejskim w Krakowie. W roku 1897 rozpoczął współpracę z krakowskim "Życiem" jako ilustrator. Powstały wówczas próby dramatu: "Królowa Polskiej Korony" (w ścisłym związku z kartonami witraży dla Lwowa), wstępne redakcje "Legendy", "Warszawianki", "Daniela", "Meleagra" (1892-1894). Projektował wnętrza i meble. W 1905 stawiając swoją kandydaturę na stanowisko dyrektora krakowskiego Teatru Miejskiego planował odnowienie i wzbogacenie wielkiego repertuaru teatralnego. Ostatecznie dyrektorem został Ludwik Solski. Od wielu lat ciężko chory podupadał na zdrowiu, wreszcie unieruchomiony w podkrakowskich Węgrzcach kończył rozpoczęte dzieła. Zmarł 28 listopada 1907 w Krakowie. Pogrzeb Wyspiańskiego stał się manifestacją narodową, pochowany w grobach zasłużonych na Skałce.

Stanisław Wyspiański (1869 - 1907)
Główka dziewczynki


pastel, karton / 36 x 36 cm w świetle oprawy
na odwrocie potwierdzenie autentyczności podpisane przez prof. dr Feliksa Kopera w sierpniu 1945 roku


Cena galeryjna:
300 000 zł
68 808 EUR
72 993 USD

Kontakt w sprawie obiektów

galeria@polswissart.pl
tel.: +48 (22) 628 13 67

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: