Auctions
Exhibitions
BUY NOW
Consign an item
Buy Sell Services
Inspirations
About Us
Contact
pl
pl
en
pln
pln
eur
usd
chf
45.

Marta Banaszak
(ur. 1975)

Qvid aquam pene turbas, 2020

marmur Nero Sahara, marmur Nero Belgia, marmur Grigio Carnico / wys. 48 cm

sygn. na podstawie: BANASZAK

Cena wywoławcza:
28 000 
Estymacja:
30 000 - 35 000 
Cena wylicytowana:
28 000 *
45.

Marta Banaszak
(ur. 1975)

marmur Nero Sahara, marmur Nero Belgia, marmur Grigio Carnico / wys. 48 cm

sygn. na podstawie: BANASZAK

Fees and taxes

  • In addition to the hammer price, the successful bidder agrees to pay us a buyer's premium on the hammer price of each lot sold. On all lots we charge 20 % of the hammer price.

własność artystki

Zainteresowania twórcze Marty Banaszak od zawsze oscylują wokół logiki brył i piękna architektonicznych konstrukcji. U podstaw jej spójnego i konsekwentnie rozwijanego oeuvre – obejmującego grafikę, malarstwo i rzeźbę – leży fascynacja dawnymi wiekami, sztuką klasyczną i klasycyzującą. Począwszy od antyku, artystka tropi trwałość i powtarzalność form, dostrzegając ich ponadczasowe i ponadkulturowe znaczenie. Zainspirowana nimi, posługując się językiem geometrii, harmonii i symetrii, tworzy kompozycje, które z jednej strony zachwycają precyzją, a z drugiej – puszczają do widza ironiczne oko, proponując swoisty pomost między minionymi epokami a współczesnością. Rzeźba „Qvid aquam pene turbas” z 2020 roku doskonale ilustruje ten sposób myślenia. Artystka przedstawia marmurowy obelisk – symbol władzy i zwycięstwa, od starożytnego Egiptu po Imperium Rzymskie. Obiekt, na pierwszy rzut oka monumentalny i poważny, gdyż zawierający w sobie ciężar kulturowy i powagę historyczną, jest jednocześnie formą falliczną – komentarzem do potęgi męskiego ego i jego odwiecznej potrzeby zaznaczania obecności. Łacińska sentencja wyryta na froncie rzeźby – tytułowe „Qvid aquam pene turbas” – to kolejne odwołanie do klasycznego dziedzictwa, a zarazem wyraz lingwistycznego dowcipu Banaszak. W dosłownym tłumaczeniu, obelisk żartobliwie prowokuje pytaniem: „Czemu chujem wodę mącisz?”. Artystka w przewrotny sposób zestawia patos antyku z humorem sytuacyjnym, igrając z pojęciem „łaciny”: zarówno tej wzniosłej, starożytnej, jak i tej „kuchennej”, czyli potocznie rozumianych wulgaryzmów. Rzeźba skonstruowana została z trzech wyjątkowych rodzajów marmuru – Nero Sahara, Nero Belgia oraz Grigio Carnico. W idei Banaszak wybór kamienia stanowi świadomą decyzję, niejako determinując kameralną skalę jej rzeźbiarskich kompozycji. Artystka dobiera skalne bloki, obserwując rysujące się na ich powierzchni naturalne wzory i żyłkowanie, a także zróżnicowane zabarwienie – traktując je niczym rodzaj malarskiego płótna ukrytego w materii. Realizując prace w małym formacie, ukazuje, że malownicze piękno kamienia nie wymaga rozmiaru, lecz uważnego spojrzenia.

Nie chcę gonić za rzeczywistością. Kiedy pracuję, wyciszam się, prawie medytuję. Cała moja twórczość jest poszukiwaniem równowagi i ponadczasowości. – Marta Banaszak

 

Marta Banaszak jest współczesną mistrzynią w kreowaniu pełnej wyrazu, eleganckiej geometrii. Sztuka, którą tworzy nie ma jednak wcale związku z tradycją europejskiej awangardy – jej zaskakujące korzenie sięgają odległych, starożytnych krain – antycznej Grecji i Bliskiego Wschodu. Artystka zajmuje się rzeźbą, malarstwem i grafiką warsztatową, łącząc wszystkie dziedziny spójną, przewodnią myślą. Urodzona w 1975 roku, część swojego dzieciństwa spędziła w Algierii. Tak wczesne zetknięcie z kulturą arabską silnie wpłynęło na obraną przez nią później drogę twórczą i kolejne inspiracje. Mając już dyplom z dziennikarstwa, rozpoczęła studia artystyczne na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Osiągnięcie perfekcji warsztatowej otworzyło jej pole do eksperymentów w celu odnalezienie sobie właściwego języka ekspresji. Stopniowo upraszczając kompozycję i rezygnując ze zbędnych detali, zaczęła koncentrować się na pięknie czystej formy. „W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że nie ma co się popisywać przedstawianiem rzeczywistości. W geometrii dostrzegłam wspólny mianownik wszystkich kultur” – wspomina Banaszak (Fijołek A., Czyszczenie umysłu, „Architectural Digest”, nr 5, maj – czerwiec 2024, s. 104). W międzyczasie spędziła też cztery lata na stażu i pracy artystycznej na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Damaszku. W 2016 roku obroniła doktorat na warszawskiej ASP, zainspirowany architekturą czasów osmańskich, a przede wszystkim fantastyczną bryłą budynku karawanseraju Khan Asad Pasha. „Architekturę islamską cechuje równowaga, konsekwencja, doskonałości proporcji oraz szczególna dbałość o światło na zewnątrz oraz we wnętrzu budynku. Architektura i ornamentyka islamska czerpią z wielowiekowej wiedzy w dziedzinie matematyki i geometrii, najdoskonalsze matematycznie bryły i formy tworzyły jej podstawowe elementy – sześciany, półkola, walce. Decyzje dotyczące proporcji budynku oraz ornamentyki poddawane były rygorowi matematycznego obliczenia” – tłumaczy Banaszak (Banaszak M., Khan Asad Pasha – monografia formy, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, Warszawa 2015, s. 49). W tym samym roku odbyła się też indywidualna wystawa artystki w Musée National des Beaux-Arts d’Alger. Jej dzieła znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Akademii Sztuk Pięknych, Muzeum Narodowego w Damaszku, a także w kolekcjach prywatnych w Europie i Stanach Zjednoczonych.

 

Głównym punktem odniesienia dla artystki stała się starożytna matematyka, w ujęciu nie tylko naukowym, ale również w wymiarze mistycznym, duchowym. „Bóg jest sześcianem” – powtarza Banaszak. Wychodząc od matematycznych obliczeń sztuki islamu oraz greckiej geometrii w wydaniu platońskim, artystka w swej sztuce eksploruje temat pojmowania przestrzeni, kompozycji lustrzanych, figur niemożliwych i złudzeń optycznych. W pozornie surowych, analitycznych układach i prostych kształtach dostrzega głęboką symbolikę, poezję i filozoficzną pełnię znaczeń. Geometria jest dla niej metaforą duchowości człowieka, miłości, aktu twórczego i jego boskiego pierwiastka. „To, co niewidzialne pochodzi od Boga i ma źródło w odwiecznych prawach matematyki” – zauważa Banaszak (Banaszak M., Khan Asad Pasha – monografia formy, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, Warszawa 2015, s. 31). Tworząc swoje wciągające, niemal op-artowe płótna i wyrafinowane formy rzeźbiarskie artystka uwypukla rytmy i harmonię kompozycji, snując opowieść o powielaniu nieskończoności i kosmicznym porządku.