Prowokować rzeczywistość to znaczy stwarzać ją – i to w każdej chwili, w każdym momencie, ryzykując sobą (…). – Jerzy „Jurry” Zieliński
Jerzy „Jurry” Zieliński był malarzem, buntownikiem i jedną z najbardziej wyrazistych postaci warszawskiego środowiska artystycznego lat 60. i 70. Urodzony w podkieleckiej wsi niedaleko Paradyża, studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie w 1968 roku uzyskał dyplom w pracowni Jana Cybisa. Już w czasie studiów, wspólnie z Janem Dobkowskim, powołał do życia Grupę Neo-Neo-Neo (1965–1970) – formację będącą manifestem sprzeciwu wobec dominującego wówczas na uczelniach ortodoksyjnego koloryzmu.
Niepokorny, bezkompromisowy, obdarzony temperamentem performera, szybko stał się artystą o wyraźnym rysie politycznym. Zakłócał oficjalne wernisaże, organizował akcje w dni świąt państwowych, prowokował zarówno w sztuce, jak i w życiu. Bywał stałym gościem kawiarni „U Hopfera”, wdawał się w bójki, pielęgnował wizerunek outsidera. Jego legenda – romantyka i chuligana zarazem – utrwaliła się po tragicznej śmierci w niewyjaśnionych okolicznościach w 1980 roku, na kilka miesięcy przed podpisaniem Porozumień Sierpniowych. Miał zaledwie trzydzieści siedem lat.
Twórczość Zielińskiego, wyrastająca z doświadczeń pop-artu, łączyła syntetyczną, plakatową formę z ostrym komentarzem politycznym. Artysta operował metaforą, skrótem i znakiem, tworząc obrazy, które bezpośrednio odnosiły się do realiów PRL-u, demaskując propagandę, fałsz historyczny i mechanizmy zniewolenia. Obok tematów zaangażowanych podejmował również wątki uniwersalne – emocje, napięcia psychiczne, doświadczenie samotności. Do jego najbardziej rozpoznawalnych realizacji należy obraz „Uśmiech czyli Trzydzieści – łac, Cha, Cha, Cha – ros” przedstawiający zasznurowane usta w kolorach flagi narodowej – gorzka, ironiczna aluzja do obchodów 30-lecia PRL i symbol wymuszonego milczenia.