14. Stanisław Ignacy Witkiewicz - PORTRET ZOFII SANTARIUSOWEJ Z DOMU NIKLAS

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Stanisław Witkiewicz
    - Zaloty, 1892

  • Następny

    Następna praca

    Stanisław Ignacy Witkiewicz Witkacy
    - PORTRET NENY STACHURSKIEJ, 1931

wszystkie obiekty

Opis obiektu

Po powrocie z Rosji, gdzie spędził lata I wojny światowej, Witkacy kontynuował rozpoczętą tam działalność wykonywania portretów węglem i pastelami. Na ogół artysta otrzymywał za nie honoraria, niekiedy jednak rewanżował się portretami za najrozmaitsze przysługi – pożyczki, gościnę, opiekę medyczną. W latach 1919-1920 sportretował kilku członków rodziny Niklasów, prawdopodobnie w rewanżu za gościnę w Krakowie, przy ul. Radziwiłłowskiej 17, jak wynika z listu artysty do Emila Breitea z dn. 4 XI 1919 r. (zob. S.I. Witkiewicz, Listy I, oprac. T. Pawlak, Warszawa 2013, s. 554), w której prosi o przesłanie listów właśnie na ten adres. (…) Portret siostry pani Plucińskiej, Zofii Santariusowej z d. Niklas (1899-1980) powstał w 1919 r. Popiersie kobiety a zwłaszcza jej twarz, Witkacy potraktował realstycznie, zgodnie z wymogami i tradycją gatunku, tło zaś – oparcie krzesła oraz tkanina w roślinny orientalny wzór – narysowane jest schematycznie. Kolorystyka portretu jest oszczędna – został narysowany głównie węglem, w twarzy i włosach oraz tle widoczne są delikatne akcenty bieli. By podkreślić nieco zadziorną urodę młodej kobiety artysta delikatnie pokolorował jej lekko skośne oczy i wąskie usta. Styl ten jest charakterystyczny dla tego okresu twórczości Witkacego, który tylko w wizerunkach swoich oraz bliskich osób używał jaskrawych barw oraz ekspresyjnie deformował twarze. Konserwatywna publiczność krakowska zdecydowanie wolała wówczas portrety tradycyjne, więc artysta spełniał te oczekiwania. Mąż Zofii, doktor Karol Santarius, chirurg wojskowy w okresie II wojny światowej jako major WP był więźniem obozu w Starobielsku i został zamordowany w Charkowie. Ona sama była podporucznikiem AK, prowadziła kwiaciarnię przy ul. Szewskiej w Krakowie, która służyła jako skrzynka kontaktowa.W młodzieńczym portrecie Zofii Witkacy uchwycił jej zdecydowany charakter i niebanalną urodę. Wizerunek nosi adnotację „T.E.”, która według sformułowanego w 1925 r. regulaminu jednoosobowej Firmy Portretowej „S.I. Witkiewicz” oznacza typ E – zakładający „dowolną interpretację psychologiczną, według intuicji firmy.” W praktyce – w tej konwencji artysta portretował kobiety, które mu się podobały. Państwo Santariusowie po ślubie w 1927 r. zamieszkali w Poznaniu i portret Zofii prawdopodobnie uczestniczył w Powszechnej Wystawie Krajowej w 1929 r. tamże (poz. kat. 10 – zob. Stanisław Ignacy Witkiewicz 1885-1939. Katalog dzieł malarskich, oprac. I. Jakimowicz przy współpracy A. Żakiewicz, Muzeum Narodowe, Warszawa 1990, poz. II 159). Poza tym nie był publikowany, wystawiany ani sprzedawany. Pochodzi on ze zbiorów rodzinnych. Dzieł z tego okresu zachowało się niewiele, ujawnienie każdego z nich jest więc godnym uwagi wydarzeniem poszerzającym obraz życia i twórczości Witkacego.

cyt. z ekspertyzy: dr Anny Żakiewicz z dnia 10.06.2016.

Proweniencja

kolekcja prywatna, Polska
kolekcja prywatna rodziny Santarius, Poznań
zakup od artysty

Reprodukowany

Stanisław Ignacy Witkiewicz 1885-1939. Katalog dzieł malarskich, oprac. I. Jakimowicz przy współpracy
A. Żakiewicz, Muzeum Narodowe, Warszawa, 1990, poz. II 159.

Biogram artysty

Stanisław Ignacy Witkiewicz -Witkacy- był pisarzem, dramaturgiem, grafikiem, karykaturzystą, malarzem i przede wszystkim portrecistą. To jeden z czołowych przedstawicieli polskiej sztuki początku XX wieku, syn malarza i twórcy stylu zakopiańskiego Stanisława Witkiewicza. Ojciec był zdania, że tradycyjne szkolnictwo jest ograniczające, dlatego małego Stasia uczyli w domu nauczyciele pozwalający mu na samodzielne rozwijanie zainteresowań. Z jednej strony otrzymał on wykształcenie rozległe, z drugiej zaś niesystematyczne. Stało się to w dorosłym życiu artysty przyczynkiem do kąśliwych uwag zarzucających mu brak dyscypliny w logicznym formułowaniu poglądów. W trybie przyśpieszonym skończył kurs oficerski i we wrześniu 1915 roku odkomenderowano go na front w stopniu podchorążego. Został dowódcą czwartej kompanii, a w uznaniu zasług w lipcu 1916 roku mianowano go podporucznikiem elitarnej Lejb-Gwardii Pułku Pawłowskiego. W tym samym miesiącu Witkacy został ciężko ranny podczas bitwy koło wsi Witoneż w zachodniej części Ukrainy (wśród przeciwników armii rosyjskiej były tam oddziały Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego). Na front już nie powrócił. Zwolniony z wojska pod koniec 1917 roku był świadkiem rewolucji październikowej. Zdaniem części badaczy brał w niej udział i nawet został przez żołnierzy wybrany komisarzem politycznym, choć brak na to dowodów. Sam Witkacy, powściągliwy w udzielaniu informacji o rosyjskich doświadczeniach w tamtych latach, napomykał, że wśród pułkowych oficerów był jedynym, który podkomendnych nie karał cieleśnie.

Swój kunszt artystyczny młody Witkiewicz rozwijał  w krakowskiej ASP w pracowni samego Józefa Mehoffera. Podobnie jak ojciec Stanisław Ignacy był nie tylko artystą, ale i teoretykiem – autorem m.in. teorii Czystej Formy, wedle której sztuka nie powinna naśladować rzeczywistości, lecz budzić uczucia metafizyczne a poszczególne elementy dzieła powinny być skomponowane w taki sposób, aby jego struktura umożliwiła jednostce zaznanie „metafizycznej dziwności”.

Witkacy dość szybko jednak zrezygnował z malarstwa by od 1925 roku poświęcić się całkowicie sztuce portretowej. Jego teorie nie zostały przyjęte ze zrozumieniem przez środowisko artystyczne, czuł się w związku z tym wypchnięty poza jego margines i rozgoryczony. Dał temu wyraz w powieści „Pożegnanie jesieni” (1925) pisząc: „Minęły czasy metafizycznej absolutności sztuki. Sztuka była dawniej jeśli nie czymś świętym, to w każdym razie „świętawym” – zły duch wcielał się w ludzi czynu. Dziś nie ma w kogo – resztki indywidualizmu życiowego to czysta komedia – istnieje tylko zorganizowana masa i jej słudzy. Od biedy zły duch przeniósł się w sferę sztuki i wciela się dziś w zdegenerowanych, perwersyjnych artystów. Ale ci nikomu już nie zaszkodzą ani pomogą: istnieją dla zabawy ginących odpadków burżuazyjnej kultury”. Publikował również artykuły, polemizował z poglądami współczesnych filozofów, pisał tzw. główniak "Zagadnienie psychofizyczne", ostrzegał, że "zanik uczuć metafizycznych prowadzi do rozwydrzenia form artystycznych, które jest końcem sztuki w ogóle na naszej planecie". We wrześniu 1936 roku wygłosił referat na Kongresie Filozoficznym w Krakowie. Rok później gościł w Polsce zaprzyjaźnionego z nim niemieckiego filozofa Hansa Corneliusa.W tym samym roku zrezygnował zupełnie z malarstwa sztalugowego i założył Firmę Portretową „S.I.Witkiewicz”. Dla swoich klientów opracował szczegółowy Regulamin. Portrety malowane pastelami i kredkami na papierze podlegały surowej typologii. Nierzadko powstawały pod wpływem silnie odurzających leków, alkoholu i narkotyków a sam artysta dokumentował swój stan firmując prace specjalnym autorskim kodem. Różnorodność portretów stworzonych przez Witkacego jest ogromna. Fantazja i poczucie humoru z jakimi operował artysta powodują iż każdy z nich jest wyjątkowy. Działalność portretowa ekscentrycznego artysty jakim niewątpliwie był Stanisław Ignacy Witkiewicz przyniosła mu sławę i uznanie i zaliczana jest do jednego z najdłużej trwających cyklów malarskich w historii polskiej sztuki nowoczesnej. 

W latach 30. stworzył Witkacy serię portretów w typach B i E (bądź mieszanych B+E) charakteryzujących się realizmem niemalże fotograficznym. Ze szczególną emfazą potraktowane są oczy modeli zarówno dorosłych jak i dzieci. Widoczne jest to w oferowanym Portrecie, który skupia w sobie wszystkie charakterystyczne dla tego gatunku cechy – postać chłopca wykonana pewną szybką kreską usadzona jest – zwyczajem artysty – za stołem, na którym leży talerz z owocami. I, mimo że – jak sam przyznawał – Witkacy nie przepadał za portretowaniem małych modeli z racji na ich ruchliwość i niecierpliwość w pozowaniu, prezentowana praca urzeka pogłębioną analizą psychologiczną małego modela wyrażoną w przenikliwym spojrzeniu dużych niebieskich oczu.

Stanisław Ignacy Witkiewicz zmarł 18 września 1939 we wsi Jeziory na Polesiu, śmiercią samobójczą - na wieść o zbrojnej napaści Armii Czerwonej na Polskę – (dziś  teren Ukrainy).

Nr katalogowy: 14

Stanisław Ignacy Witkiewicz(Witkacy) (1885 - 1939)
PORTRET ZOFII SANTARIUSOWEJ Z DOMU NIKLAS, 1919


węgiel, pastel, papier / 59 x 48,5 cm (w świetle oprawy)
sygn. i opisany p.d.: Ignacy Witkiewicz / 1919, oraz z boku: T.E


Cena wywoławcza:
40 000 zł
9 368 EUR
11 174 USD

Estymacja:
70 000 - 80 000 zł
16 394 - 18 736 EUR
19 554 - 22 347 USD

Cena sprzedaży:
75 000 zł
17 565 EUR
20 950 USD

AUKCJA DZIEŁ SZTUKI 10 PAŹDZIERNIKA 2017

10 października, 2017 r. godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

Wystawa przedaukcyjna:
15 września - 10 października 2017 r.
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

Kontakt w sprawie obiektów:

galeria@polswissart.pl
tel.: +48 (22) 628 13 67

ZLECENIE LICYTACJI

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: