29. Magdalena Abakanowicz - Trzy figury kroczące (Vancouver ancestors), 2006

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Iwona Polańska-Ziemska
    - Niezwykła podróż, 1985,

  • Następny

    Następna praca

    Teresa Tyszkiewicz
    - Kraczaki, 1998,

wszystkie obiekty

Opis obiektu

„Trzy figury kroczące” to grupa bezgłowych, żeliwnych postaci autorstwa Magdaleny Abakanowicz, należących do zespołu dwudziestu figur tzw. Vancouver Ancestors, stworzonych przez artystkę na zamówienie kanadyjskiego Biennale w Vancouver, dla edycji odbywającej się w latach 2005-2007.

Dwadzieścia ponadnaturalnej wielkości postaci zostało odlanych pojedynczo i pod bezpośrednim nadzorem Abakanowicz w przemysłowej odlewni w Śremie koło Poznania. Artystka zadbała o zróżnicowanie każdej z figur, indywidualnie nakładając i manipulując formą. Te unikalne ślady, które nosi każda z trzech oferowanych rzeźb sprawiają, że nie ma dwóch identycznych postaci, a każda z nich stanowi sama w sobie indywidualne dzieło sztuki.

Figury kroczące, nazywane Walking Figures, to motyw, który Abakanowicz podejmowała kilkukrotnie stosując do produkcji rzeźb zarówno technikę odlewu w brązie i żelazie jak i konopie utwardzane żywicą. Inspiracją dla kanadyjskich postaci stała się instalacja złożona ze 106 rzeźb zatytułowana „Agora”, którą Abakanowicz wykonała dla Grant Park w Chicago w latach 2004-2006.

Oferowane figury zostały początkowo zainstalowane w Parku Królowej Elżbiety w Vancouver w ramach odbywającego się tam Biennale. W latach 2009-2011 pokazano 9 z dwudziestu odlanych rzeźb – ulokowano je wówczas w rejonie stacji Broadway – City Hall przy Cambie Street. W latach 2014-2016 te same 9 postaci ustawiono wzdłuż Lonsdale Avenue w północnej części Vancouver.

W 2017 roku sześć rzeźb Walking Figures zostało wypożyczonych do Muzeum Sztuk Pięknych w Montrealu na wystawę La Balade pour la Paix. Wystawa ta promowała ideę otwartości, pokoju i poszanowania różnorodności między narodami i była częścią oficjalnego programu obchodów 375-lecia Montrealu oraz 50-lecia Expo 67 i 150-lecia Konfederacji Kanadyjskiej.

W 2020 roku trzy figury kroczące zostały wypożyczone Arts on the Avenue, organizacji charytatywnej non-profit w Edmonton w Albercie. Obecnie na wystawie Vancouver Biennale 2018-2021 z oryginalnej instalacji 20 figur pozostało pięć rzeźb.

Proweniencja

Vancouver, Biennale zakup od artystki w 2006 roku

Wystawiany

Vancouver (Kanada), Broadway - City Hall Station Vancouver (Kanada), Lonsdale Avenue, 2014-2016
Vancouver (Kanada), Broadway - City Hall Station, ekspozycja w ramach Biennale, 2009-2011
Vancouver (Kanada), Queen Elizabeth Park, ekspozycja w ramach Biennale, 2005-2006

Biogram artysty

Żaden inny współczesny artysta nie sprzeciwia się tak stanowczo idei konformizmu i ograniczenia.” - New York Times (29.11.1992)

„Teraz – po wystawach od Krakowa po Canberrę, od Kyoto do Calgary i Chicago, gdzie w 1982 wreszcie pokazano amerykańskiej publiczności retrospektywę jej twórczości – Abakanowicz zaświeciła tu niczym supernova” - The Washington Post (01.11.1986)

(…) Czym jest sztuka?
Pragnęłam wam powiedzieć, że sztuka należy do najmniej szkodliwych działalności człowieka. Pamiętam jednak, że była ona często wykorzystywana w celach propagandowych przez reżimy totalitarne. Chciałam powiedzieć wam o niezwykłej wrażliwości artysty, jednakże przypomniałam sobie, że Hitler był malarzem, a Stalin pisał sonety.
Sztuka pozostanie najbardziej zdumiewającą działalnością człowieka, zrodzoną z bezustannych zmagań rozumu z szaleństwem, marzenia z rzeczywistości... - Magdalena Abakanowicz

Początkowo Magdalena Abakanowicz zajmowała się malarstwem, tworząc duże, monumentalne kompozycje gwaszem na tekturze lub lnie z motywami stylizowanych ptaków, roślin wodnych i ryb. Na przełomie lat 50. i 60. artystka zajęła się tkaniną. W 1960 w Galerii Kordegarda w Warszawie Magdalena Abakanowicz po raz pierwszy pokazała Kompozycję. Wzajemne oddziaływanie nieobiektywnych pól koloru sugerowało ulubione motywy autorki. Już wtedy krytycy nie mogli znaleźć wspólnego stanowiska co do statusu dzieła – czy było to jeszcze abstrakcyjne malarstwo, czy tylko dekoracyjna tkanina? Było jednak pewne, że to, co pokazała Abakanowicz stanowiło pionierskie i innowacyjne rozwiązanie w dziedzinie tkaniny artystycznej. W 1962 roku na słynnym Biennale Tkaniny w Lozannie, zaprezentowana przez nią kompozycja białych form o powierzchni 12 m² wywołała furorę, ponieważ została wykonana z oddzielnych kawałków białych, brązowych, szarych tkanin, nie tylko przy użyciu tradycyjnej wełny i lnu tkackiego, ale także sizalu, wprowadzając miejscami „skupiska” nici i niezwykle fakturowych tekstur. W 1965 jeden z gobelinów przestrzennych artystki, które później – od nazwiska ich twórczyni – nazwano „abakanami”, zdobył Grand Prix na Biennale w São Paulo, zapewniając Magdalenie Abakanowicz szerokie międzynarodowe uznanie. Artystka wyjaśniała swoje podejście do tkaniny w następujący sposób: „Zaczęłam tkać (…), po to, żeby z tkactwa zrobić sztukę, nadać mu inny sens wbrew wszystkim przyzwyczajeniom i nawykom. Chciałam oderwać tkactwo od wszelkiej użytkowości, zrobić niezależny obiekt. Udało mi się: powstały kompletnie nieużyteczne, nieutylitarne Abakany, już nie tkanina”. Sztuka Magdaleny Abakanowicz radykalnie przekształciła tkactwo, świadomie uwalniając je od jego dekoracyjnych funkcji. Kompozycje przestrzenne artystki – słynne abakany – całkowicie zmieniły rozumienie plastycznych możliwości tkaniny, zastosowania materiałów, relacji między dziełem sztuki a jego otoczeniem, co razem wywarło ogromne wrażenie na dalszym rozwoju tej dziedziny na całym świecie. Tworząc kolejne obiekty Magdalena Abakanowicz odeszła od malarstwa abstrakcyjnego. Jednocześnie z naturalnymi dla tkactwa materiałami jak len prowadziła zupełnie nową dla dziedziny materię jaką stanowiły sizal, włosie końskie, juta, korzenie drzew, druty metalowe itp. Stąd jej praca bliższa jest rzeźbie a sama Abakanowicz czuła się rzeźbiarką, ponieważ niezmiernie istotne dla niej było podkreślenie cech użytych przez nią materiałów, ich plastyczności przybierającej różnorodne formy i objętości zgodnie z zamysłem samej autorki. To podejście wielokrotnie wywoływało dyskusje na temat granic między tkaniną a rzeźbą, a wynikało to z prostego faktu – nikt wcześniej nie tworzył monumentalnych obiektów z tak miękkich i różnorodnych materiałów. Innowacyjność jej wizji jest również podkreślona przez imponujący rozmiar tkanin i ich zdolność do absorbowania sobą całej otaczającej je przestrzeni. Ze względu na swój duży format abakany często sprawiają wrażenie groźnych lub tajemniczych przypominając skórę lub fragmenty ciała nieznanych stworzeń . Przez resztę życia Magdalena Abakanowicz intensywnie eksperymentowała z materiałami, formą, fakturą, badając wzajemne oddziaływanie sztuki ze środowiskiem, zdecydowanie przeciwstawiając si ę jej włączeniu w określone ramy, style czy nurty. Zawsze powtarzała, że „prawdopodobnie porzuci niektóre techniki i materiały na rzecz innych, nie tracąc jednak nic z podstawowego przesłania. Najciekawsze jest zawsze użycie technik, których nie znasz i budowanie nieznanych nowych form”. Od wczesnych lat 80. Abakanowicz pracował głównie w rzeźbie. Repertuar wykorzystywanych motywów skupiał się przede wszystkim na postaciach ludzkich, rzadziej jeszcze zwierzęcych, oraz na łączeniu ich w grupy. Figury nierzadko pozbawiane były cech wszelkiej indywidualności poprzez pozbawianie ich głów lub ramion. Wydawać by się mogło, że osoby bez twarzy utraciły swoją indywidualność, zdolność wyrażania siebie, ale zachowują określone miejsce w grupie lub bezimiennym tłumie, a tym samym w ogólnym procesie rozwoju ludzkości. W ten sam sposób, w jaki artystka była zirytowana chęcią wpisania jej twórczości w sztywnie określone ramy, tak samo przeciwstawiła się z całą siłą przesadnie dosłownym interpretacjom swoich rzeźb wierząc, że mają one prawo do pewnej tajemniczości czy wręcz mistycyzmu. To jest jeden z powodów dla których w procesie twórczym często wybierała miękki materiał jakim była tkanina nasączona żywicą – „między mną a materią nie ma narzędzia. Wybieram materię własnymi rękami. Kształtuję materię własnymi rękami. Moje ręce przekazują energię”. Abakanowicz wyjaśniała, że sztuka jest dla niej „po prostu uniwersalną opowieścią o ludzkiej kondycji”, opowieścią wyjętą z ram czasowych, opowieścią o „człowieku jako takim”. Połączenie rzeźby Magdaleny Abakanowicz z archaicznymi formami sztuki i zainteresowanie egzystencjalnymi pytaniami o ludzką kondycję jest niezaprzeczalne: „Nadal pracuję nad tą samą starą historią, tak starą jak sama egzystencja, mówię o niej, o lękach, rozczarowaniach i tęsknotach, które niesie ze sobą”. Abakanowicz mówi nam też o człowieku przez pryzmat jego uwikłania w otaczający go świat, a konkretnie w naturę. Tu w opowieść artystki wdzierają się ptasie stada, które jak w przypadku ludzkich postaci, wykonane są z różnorodnych materiałów – od ażurowych kompozycji drucianych, po cięższe jutowe nasączone żywicami. Różnią się formatami ale w każdym z przypadków przejmują swoimi wielkimi sylwetami o rozpostartych skrzydłach często umieszczonymi wysoko ponad naszymi głowami innym razem znajdującymi się wprost na wysokości oczu. To powrót do wspomnień z dzieciństwa, do falenckich pól i skraju lasu, które dla Abakanowicz były magiczną krainą zamieszkałą przez tajemnicze stwory. To one zaludniały wyobraźnię małej dziewczynki by powrócić oswojone kilkadziesiąt lat później w postaci monumentalnych rzeźb.

Nr katalogowy: 29

Magdalena Abakanowicz (1930 - 2017)
Trzy figury kroczące (Vancouver ancestors), 2006


żeliwo / 281 x 98 x 132 cm 284 x 94 x 134 cm 280 x 97 x 132 cm
sygn. z tyłu monogramem artystki: AM (każda)


Estymacja:
3 500 000 - 5 000 000 zł ●
774 337 - 1 106 195 EUR
918 636 - 1 312 336 USD

Cena sprzedaży:
3 500 000 zł
774 337 EUR
918 636 USD

Aukcja Rzeźba i Obiekty Przestrzenne

28 września 2021 o godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

wystawa przedaukcyjna:
8 - 28 września 2021
Galeria Domu Aukcyjnego
ul. Wiejska 20, Warszawa

Licytuj online

ZLECENIE LICYTACJI

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: