Jarosław Fliciński - Z cyklu: Skoki do wody, 1994

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Xawery Wolski
    - Deszcz, 2020,

  • Następny

    Następna praca

    Antoni Starowieyski
    - Bez tytułu, 2010,

wszystkie obiekty

Proweniencja

Warszawa, kolekcja prywatna
własność artysty

Biogram artysty

Odwołuje się do uświęconych kanonów modernizmu, sprowadza elementy widzianego świata do gry zgeometryzowanych form i podstawowych barw. – Anda Rottenberg

Jego najwcześniejsze prace były pracami autonomicznymi malowanymi na płótnie jednak z czasem środowisko w którym miał pojawić się obraz zaczęło oddziaływać znacząco na twórczość Flicińskiego. „Moje obrazy ześlizgnęły się w pewnym momencie z płótna na ściany. Nastąpiło to w tym momencie, kiedy ramy obrazu stały się po prostu za ciasne lub też gdy żaden z obrazów, jaki miałem w danej chwili, nie odpowiadał wymogom wnętrza ze względu na skalę, kolor czy światło.” – tak artysta tłumaczył swoje prace malowane bezpośrednio na ścianach. W Zamku Centrum Sztuki Współczesnej Fliciński zaanektował całe ściany wystawiennicze dla ekspozycji swoich obrazów. Artysta w tamtym czasie sięgał po sztukę op-art., bawiąc się iluzjami wizualnymi. Na wystawie „Anabasis” w Łodzi zaprezentował właśnie zestaw takich prac. Fliciński tworzy swoje prace w cyklach. Jednym z pierwszych były „Skoki do wody” – obrazy niemal abstrakcyjne, zgeometryzowane, które miały stworzyć iluzję kafelków spotykanych na basenach. Artysta posługuje się bardzo minimalnymi środkami wyrazu, charakterystycznymi dla jego twórczości. Obrazy z cyklu „Skoki do wody” to kompozycja złożona z rytmicznych liniowych podziałów płaszczyzny. W tej serii powstały też zdjęcia i filmy wideo przedstawiające mężczyzn skaczących do wody na tle obrazów artysty. Kolejne cykle to „Kwiaty i gwiazdy” – obrazy na wzór tapet, „Faites vos jeux” i „Far Away” – prace nawiązujące do tkanin maszynowych koców. Wszystkie jego prace łączy prostota, estetyka i dekoracyjne motywy. Prace z serii „Koniec lata” wykorzystują motywy kół i elips a zmultiplikowane linie artysta wykorzystał w „Pocałunek nie wystarczy” w Centrum Sztuki Współczesnej w 2003 roku. Gwiazdy, które widz mógł już znać z prac na wzór tapet, zdominowały ściany na wystawie w Marfie w 2002 roku. W trakcie wystaw Fliciński anektował ściany aby wprost na nich tworzyć swoje prace. Jest to bardzo interesujący zabieg, który sprawia, że praca jest integralna z przestrzenią i nigdy poza nią nie będzie mogła być prezentowana. Z racji na charakter miejsc gdzie artysta wystawał, obrazy mogą być oglądane tylko przez określony czas zanim nie zostaną zamalowane. W tekście do wystawy indywidualnej w Galerii Le Guern czytamy: „Jarosław Fliciński nie toczy żadnych sporów z tradycją własnej dyscypliny, bardziej pochłonięty możliwościami ożywienia malarstwa, znalezienia dlań wiarygodnej formy przekazu, mimo ograniczeń wpisanych w malarską konwencję. Chociaż formalne granice samego medium nigdy nie były dla niego przeszkodą, począwszy od wychodzenia poza ramy obrazu w przestrzeń i malowaniu wprost na ścianach lub specjalnie konstruowanych elementach składających się na architekturę wystawy, po operowanie światłem, dźwiękiem, korzystanie z fotografii czy wideo”. Fliciński tworzy również wielkoformatowe płótna w których wykorzystuje motywy z wystaw: linie, koła, elipsy oraz gwiazdy.

Jarosław Fliciński (1965)
Z cyklu: Skoki do wody, 1994


olej, płótno / 180 x 135 cm
sygn. p.d.: F94625 oraz na odwrocie: JAROSŁAW FLICIŃSKI SKOKI DO WODY 94625 SIII - 29 180x135


Cena galeryjna:
70 000 zł
16 056 EUR
17 032 USD

Kontakt w sprawie obiektów

galeria@polswissart.pl
tel.: +48 (22) 628 13 67

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: