Podatki i opłaty
-
Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna.
Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
Fangor Wojciech (1922 - 2015)
sygn. l.g.: Jan Matejko rp 1855; na odwrociu niedokończony napis: Ten obraz […]; na bocznych listwach blejtramu, u dołu, wyciśnięty w drewnie stempel firmy W. Koller CO in Wien. (znany również jako: Wit Stwosz dzieckiem, Głowa Wita Stwosza młodzieńcem, Wit Stwosz w dziecięctwie, Głowa Wita Stwosza młodzieńca do pół figury, Wit Stwosz bawiący się snycerką)
sygn. l.g.: Jan Matejko rp 1855; na odwrociu niedokończony napis: Ten obraz […]; na bocznych listwach blejtramu, u dołu, wyciśnięty w drewnie stempel firmy W. Koller CO in Wien. (znany również jako: Wit Stwosz dzieckiem, Głowa Wita Stwosza młodzieńcem, Wit Stwosz w dziecięctwie, Głowa Wita Stwosza młodzieńca do pół figury, Wit Stwosz bawiący się snycerką)
Podatki i opłaty
Depozyt w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.
Warszawa, kolekcja prywata.
Polswiss Art, aukcja 10.12.2019, poz. 03.
Poznań, kolekcja prywatna.
Depozyt w Muzeum Narodowym w Krakowie.
Polska, kolekcja prywatna.
Lwów, kolekcja rodziny Dunin-Borkowskich (od 1894 do przynajmniej 1938 roku).
Kraków, kolekcja dr. S. Kopczyńskiego (dar od artysty prawdopodobnie jako honorarium za leczenie).
Kraków, Muzeum Akademii Sztuk Pięknych, Pod powiekami aniołów, 04.04-21.04.2024.
Bytom, Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, ekspozycja stała, 2020.
Kraków, Dom Jana Matejki – Oddział Muzeum Narodowego, Wit Stwosz w twórczości Jana Matejki, 2019.
Kraków, Dom Jana Matejki– Oddział Muzeum Narodowego, pierwszy pokaz specjalny od roku 1938, listopad 2016 – grudzień 2017.
Lwów, Galeria Narodowa, 1938/39.
Lwów, Powszechna Wystawa Krajowa, Pawilon Jana Matejki na Powszechnej Wystawie Krajowej, 1894.
Warszawa, Salon Aleksandra Krywulta, 1881.
Kraków, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych, 1880.
Lwów, Doroczna Wystawa Sztuk Pięknych w Domu Narodowym, 1877.
Lwów, Ósma wystawa Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, 1875.
Cicora B. [red. nauk.], Pod powiekami aniołów. Studium chłopca pędzla Jana Matejki, Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, Kraków 2024, s. 81.
Organisty A., Horzela D., Wokół Wita Stwosza: materiały z międzynarodowej konferencji naukowej w Muzeum Narodowym w Krakowie, 19-22 maja 2005, Kraków 2006, s. 370.
Sroczyńska K., Matejko. Obrazy olejne, wyd. Arkady, Warszawa 1993, kat. 30, s. 41.
Szypowska M., Jan Matejko wszystkim znany, Warszawa 1976, wyd. 4, Warszawa 1985, s. 31.
Wiercińska-Grabowska J., Bibliografia, [w:] Jan Matejko. Materiały z sesji naukowej poświęconej twórczości artysty, 23-27.XI.1957, Warszawa 1957, poz. 1311, 1218, 1333, 1341, s. 271-353.
Witkiewicz S., Matejko, wyd. 2 powiększone, seria Nauka i Sztuka, t. 9, Lwów 1908, nr kat. 12., s. 15.
Gintel J., Jan Matejko. Bibliografia w wypisach, wyd. 2, Kraków 1966 (wcześniejsze wyd.: Jan Matejko. Wypisy bibliograficzne, Kraków 1955), s. 70, 80. Płażewska M., Warszawski Salon Aleksandra Krywulta (1880-1906), [w:] Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie, X 1966, s. 391. Treter M., Matejko. Osobowość artysty, twórczość, forma i styl, Lwów 1939, s. 615. Güttler J., Obrazy i rysunki Jana Matejki ze zbiorów lwowskich. Katalog wystawy, Lwów, Galeria Narodowa, 1938-1939, poz. 7, s. 13. Jabłoński-Pawłowicz I., Wspomnienia o Janie Matejce, Lwów 1912, s. 15. Swieykowski E., Pamiętnik Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie (1854-1904), Kraków 1905, s. 178. Tarnowski S., Matejko, Ksiegarnia Spółki Wydawniczej Polskiej, Kraków 1897, s. 504. Gorzkowski M., Jan Matejko. Epoka lat najmłodszych. Wyjątki z dziennika prowadzonego w ciągu lat siedemnastu, Kraków 1896, wyd. 2 – powiększone, s. 35. Katalog wystawy dzieł Jana Matejki we Lwowie [katalog wystawy], nakł. Dyrekcyi Powszechnej Wystawy Krajowej, Lwów 1894, poz. 7, s. 4. Gorzkowski M., O artystycznych czynnościach Jana Matejki od lat jego najmłodszych tj. od r. 1850 do końca r. 1881, Kraków 1881, s. 40. „Kłosy”, t. 26, nr 663, 14 marca 1878, s. 171. Katalog X wystawy TPSP we Lwowie 1877/1878, Lwów 1878, nr 173, s. nlb. Tymczasowy katalog ósmej wystawy TPSP we Lwowie 1874/75, Lwów 1875, nr 51.
„Ołtarz Maryacki Wita Stwosza był dlań kopalnią na długo” – tymi słowami Izydor Jabłoński, serdeczny przyjaciel Jana Matejki z czasów studenckich, definiował fundament artystycznego świata przyszłego mistrza (cyt. za: Treter M. [oprac.], Wspomnienia o Janie Matejce, Lwów 1912, s. 18). W połowie XIX wieku Kraków był dla młodego Jana nie tylko miastem rodzinnym, ale przede wszystkim żywym, pulsującym archiwum narodowej pamięci. To tutaj, pod okiem badaczy pokroju Władysława Łuszczkiewicza, rodziła się w Matejce fascynacja rodzimą historią, która – w przeciwieństwie do akademickich wzorców płynących z Monachium czy Paryża – stała się jedynym, autentycznym źródłem jego natchnienia. W panteonie postaci szczególnie bliskich Matejce miejsce wyjątkowe zajmował Wit Stwosz. Późnogotycki rzeźbiarz, którego dzieła cechowała „niezwykle potężna ekspresja uczuciowa”, stał się dla Jana duchowym przewodnikiem (Treter M., Matejko, Warszawa – Lwów 1939, s. 139-140). Matejko dostrzegał w nim pokrewną duszę – artystę, który potrafił połączyć wirtuozowską biegłość z głębokim realizmem i wrażliwością na mentalność epoki. Ta fascynacja, rozciągająca się od młodzieńczych szkiców po monumentalną polichromię kościoła Mariackiego u schyłku życia, znalazła swój pierwszy, niezwykle intymny wyraz w oferowanym dziele z 1855 roku. Prezentowany portret to praca unikatowa, namalowana przez niespełna siedemnastoletniego Jana Matejkę. Artysta, będący wówczas jeszcze studentem Szkoły Sztuk Pięknych, kreśli przed nami wizję dziecka-geniusza. Widzimy jasnowłosego chłopca, którego twarz zdradza powagę niemal dorosłego twórcy. Wsparty o księgę, ściskając w dłoni snycerski nożyk, mały Wit zdaje się już być świadomy swojego powołania. W tle, niczym proroczy znak, wyłania się fragment rzeźbionego Ukrzyżowania – hołd złożony dłutu mistrza. Każdy centymetr tego płótna – od precyzyjnego detalu szat po nastrojowy światłocień – zapowiada w Matejce talent wielkiego portrecisty, potrafiącego wydobyć z modela głębię psychologiczną i niemal rzeźbiarską siłę fizjonomii. Obraz ten stanowi swoistą klamrę z namalowanym dziesięć lat później „Ociemniałym Witem Stwoszem z wnuczką”, tworząc poruszającą opowieść o początku i zmierzchu późnogotyckiego artysty. Historia obiektu jest równie fascynująca co jego ikonografia. Ofiarowany przez Matejkę krakowskiemu medykowi, dr. S. Kopczyńskiemu, jako wyraz wdzięczności za opiekę lekarską, szybko stał się przedmiotem podziwu badaczy epoki. Już od lat 70. XIX wieku obraz regularnie gościł na najważniejszych wystawach we Lwowie, Krakowie i Warszawie, stanowiąc przez lata ozdobę prestiżowej kolekcji rodziny Dunin-Borkowskich. Po raz ostatni przed wojną zaprezentowany publicznie w lwowskiej Galerii Narodowej w 1938 roku, na dekady zniknął w zaciszu prywatnych zbiorów, by powrócić dopiero w 2016 roku jako depozyt w krakowskim Domu Jana Matejki. Ponowne pojawienie się „Portretu Wita Stwosza jako dziecka” w ofercie aukcyjnej to wydarzenie o charakterze unikatowym. Biorąc pod uwagę fakt, jak znikomą część artystycznego dorobku Matejki stanowią dostępne w obrocie prywatnym dzieła olejne, każda ich obecność na rynku budzi uzasadnione poruszenie. Ten muzealnej klasy obraz powraca dziś jako jedno z najcenniejszych ogniw wczesnej twórczości autora „Bitwy pod Grunwaldem”. To nie tylko świadectwo narodzin wielkiego talentu, ale przede wszystkim obiekt o niepodważalnej randze historycznej, który na nowo wpisuje się w krajobraz polskiego rynku sztuki, niosąc rzadką szansę na uświetnienie swoją obecnością kolejnej kolekcji.
Pokolenia dzisiejszych czasów nie rozumieją naszej sztuki, bo to są nowe zdobycze, a każda nowość budzi niewiarę albo lekceważenie; my Polacy pracujemy na przyszłość i dopiero przyszłość nas cenić będzie! (…) stworzyliśmy prawdziwe historyczne malarstwo na podstawie historiozofii i dlatego nas dziś nie rozumieją jeszcze.
– Jan Matejko (1888) (Treter M., Matejko. Osobowość artysty, twórczość, forma i styl, Lwów 1939, s. 4)
Charakterystyczną cechą twórczości Jana Matejki już od najwcześniejszych lat studenckich był zwrot ku tradycji i wielkości polskiej sztuki i w tym przejawiał się matejkowski sposób pojmowania historyzmu. W najwcześniejszym dzieciństwie talent jego rozpoznany został przez starszego brata Franciszka, który zapewnił mu domowe ćwiczenia z rysunku, które „uczyły go wczuwania się w inną epokę, w postacie historyczne odległych czasów oraz przyzwyczajały go od lat najwcześniejszych do brania żywego osobistego udziału w historycznych zdarzeniach” (Treter M., Matejko. Osobowość artysty, twórczość, forma i styl, Lwów 1939, s. 96). Objawiało się to w dorosłym życiu malarza we wszystkich podejmowanych przez niego gatunkach – od scen typowo historycznych, po sztukę portretową. Uczuciowość jego malarstwa, na którą zwracają uwagę badacze, podparta była rozlicznymi studiami historycznymi i artystycznymi.
Matejko bardzo dużo czytał, „przede wszystkim dzieła historyczne, dawne kroniki, z którymi nie rozstawał się nawet w podróży, studiując je w drodze” (Treter M., Matejko. Osobowość artysty, twórczość, forma i styl, Lwów 1939, s. 94). Wedle założeń malarstwo historyczne mógł uprawiać jedynie wykształcony artysta, dobrze znający źródła literackie. Ten gatunek sztuki nobilitował, pozwalał podkreślić nie tylko talent, ale i rozległą wiedzę twórcy. Osobiste predyspozycje, wrodzona inteligencja, uczuciowość i instynkt malarski w połączeniu z duchem Krakowa i krakowskim środowiskiem uczyniły z Matejki malarza historycznego o głęboko patriotycznym poczuciu. Powolne wybudzanie się z kryzysu, jaki dotknął miasto w połowie XIX wieku i nowa rola, jaką przyszło odegrać stolicy zaboru austriackiego po klęsce Powstania Styczniowego, miały wielki wpływ na rozkwit artystycznej działalności Krakowa. Miasto już w latach 60. XIX wieku stało się „duchową stolicą narodu polskiego”, a jednym z jej fundamentów było niewątpliwie matejkowskie malarstwo historyczne. Całe życie i twórczość malarza mieszczą się w wyjątkowej dla Krakowa fazie, w której prowincjonalne i zagrożone miasto przeistaczało się w budzący się do życia ośrodek. Sztuka Matejki była organiczną częścią tego procesu, a samego artystę postrzegano w rodzinnym mieście jako współtwórcę wielkich przemian.
Symboliczną kulminacją tej historycznej i tożsamościowej odbudowy Krakowa jako miasta polskiego było ofiarowanie Matejce przez Radę Miast berła – znaku panowania w dziedzinie sztuki (1878). „Nie macie dziś pojęcia, jak sztuka polska wyglądała przed rokiem 1850 – było po prostu nic” zapewniał Marcin Olszyński, cytowany przez Stanisława Witkiewicza. Ten surowy osąd potęgowała niepochlebna opinia Wojciecha Gersona, który w liście do Franciszka Tepy cytowanym przez M. Tretera (Matejko. Osobowość artysty, twórczość, forma i styl, Lwów 1939, s. 102) nazywa sztukę polską „rzemiosłem zabytkowym, tolerowanym dlatego chyba tylko, że oświecone narody Zachodu przywykło się nałogowo małpować”. Malarstwo historyczne Jana Matejki zmieniło ten stan rzeczy przywracając polskiej sztuce jej znaczenie. Dziś uznawany jest on za artystę kluczowego dla procesu kształtowania się nowoczesnej tożsamości Polaków i ich obrazu własnego w XIX wieku.