Małgorzata Mirga-Tas to jedna z najważniejszych polsko-romskich artystek współczesnych, która z tkaniny, patchworku i doświadczenia własnej społeczności stworzyła osobny, natychmiast rozpoznawalny język sztuki. Urodzona w 1978 roku w Zakopanem, dorastała i do dziś mieszka w Czarnej Górze na Spiszu. Ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem, a następnie Wydział Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie w 2004 roku obroniła dyplom zatytułowany „Tabor”, z pracą pisemną „Na szlaku wolności”. Już ten wczesny projekt, odwołujący się do romskiej kultury i doświadczenia wędrówki, zapowiadał główny kierunek jej twórczości. Kolejne lata przyniosły artystce rosnące uznanie: wyróżnienia na Bielskiej Jesieni, udział w 11. Berlin Biennale, 15. edycji documenta w Kassel, 14. Gwangju Biennale oraz wystawy w najważniejszych instytucjach europejskich. W 2020 roku otrzymała Paszport „Polityki” oraz Nagrodę Sztuki im. Marii Anto i Elsy von Freytag-Loringhoven. Przełomowym momentem była prezentacja „Przeczarowując świat” w Pawilonie Polskim podczas 59. Biennale Sztuki w Wenecji w 2022 roku – pierwsza w historii sytuacja, w której romska artystka reprezentowała narodowy pawilon na Biennale. Twórczość Mirgi-Tas wyróżnia się językiem wielkoformatowych kolaży i patchworków, zszywanych z wzorzystych tkanin, zasłon, obrusów i ubrań. Artystka tworzy z nich kompozycje barwne, dekoracyjne i zmysłowe, a jednocześnie głęboko zaangażowane. Opowiada historię społeczności romskiej z perspektywy wewnętrznej – bez folkloryzującego dystansu i uproszczonych wyobrażeń, które przez stulecia kształtowały zewnętrzny obraz Romów. Jej bohaterki i bohaterowie nie są anonimowymi figurami „inności”, lecz konkretnymi osobami: kobietami, rodzinami, sąsiadami, przodkami, uczestnikami wspólnej pamięci. Mirga-Tas buduje afirmatywną ikonografię Romów, przywracając widzialność grupie długo spychanej na margines życia społecznego i historii sztuki. Siła jej prac polega na tym, że prywatne historie zostają podniesione do rangi wielkiej narracji – z własnymi świętymi, mitologią, codziennością i godnością. Kolorowe tkaniny stają się u niej nie tylko tworzywem, lecz także nośnikiem pamięci: śladem ciała, domu, pracy kobiet i międzypokoleniowej opowieści. Dzięki temu jej sztuka jest zarazem intymna i monumentalna, lokalna i globalna – jakby z małych skrawków materiału artystka zszywała brakujący rozdział europejskiej historii sztuki.