78. Leon Tarasewicz - Bez tytułu, 2021

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Tomasz Kawiak
    - Co jest w kieszeni, 1989,

  • Następny

    Następna praca

    Leon Tarasewicz
    - Bez tytułu, 2015,

wszystkie obiekty

Opis obiektu

… granice malarstwa nie są określone i nigdy nie będą, ponieważ to nie granice wyznaczają ramy malarstwa, lecz odwrotnie.

– Leon Tarasewicz (Stanosz D., Malowanie wzrokiem, w: „Dzikie życie” nr 234-235, XII.2013 – I.2014, s. 3)

 

Leon Tarasewicz w rozmowie z Andrzejem Kisielewskim w 1995 roku powiedział: „Wydaje mi się, że nigdy nie będę w stanie malować „abstrakcyjnie” – bez odniesienia do rzeczywistości. To stąd pochodzi pierwszy sygnał, który powoduje określony proces myślenia i którego efektem jest powstanie obrazu”. Płótna Tarasewicza tylko pozornie są niefiguratywne. Noszą w sobie silne znamiona łączności ze światem rzeczywistym.

Na podłużnym horyzontalnie zorientowanym płótnie żółte, czerwone, zielone, pomarańczowe i brunatne plamy barwne układają przed widzem obraz ziemi okrytej jesiennymi liśćmi. Formalnie bliski abstrakcji, a jednak głęboko osadzony w realiach miejsca, tradycji prawosławia, teologii ikony, polsko-białoruskiego pogranicza, Leon Tarasewicz związał swoją twórczość z krajobrazem rodzinnych Walił koło Gródka na Podlasiu. Głęboki związek z naturą odległą od cywilizacyjnych ośrodków pozwoliły artyście na zbudowanie subiektywnego języka wypowiedzi bazującego na obserwacji świata otaczającego. W swoich wypowiedziach Tarasewicz wielokrotnie zwracał uwagę na związek między miejscem a biografią, której jak pisał – nijak okpić nie można. Poszukiwania artystyczne wychodziły poza blejtram – do ludzi, miejsc, lokalnej architektury, religii, języka, pieśni, przyrody. Taka optyka obecna była nie tylko w kształtowaniu własnego stylu, ale i w późniejszej pracy pedagogicznej, nastawionej na poznawanie, odczuwanie, a nie kopiowanie krajobrazu.

Leon Tarasewicz poddaje dyskusji to, czym jest sztuka abstrakcyjna. Czy jest może tak głęboką syntezą świata realnego, że przestajemy go dostrzegać i zaczynamy dla porządku nazywać go brakiem figuracji? Czy Artysta może sam wymyślić coś, czego nigdy nie widział? Jeśli pewnego ranka obudzimy się i zobaczymy piękne światło wpadające przez okno i zapragniemy je uwiecznić, to czy obraz składający się z samych promieni będzie figuratywny, czy abstrakcyjny? Patrząc na obrazy Tarasewicza trudno orzec jednoznacznie. Pozbawione tytułów zostawiają widza bezbronnym, bez żadnej podpowiedzi ze strony ich twórcy. „Dzisiejszy sens zyskały tytuły na fali ideologii oświeconej, która ceniła wyżej dopowiedzenie, wyjaśnienie i zrozumienie niż zmysłowy odbiór wizji artysty. Leon Tarasewicz potrafi swoimi obrazami udowodnić absurdalność nie tylko wplątywania weń słów, tytułów, literackiego tematu, ale i prostego, „naturalistycznego” kojarzenia kształtów i form istniejących w naturze z tymi wyobrażonymi na płótnach” pisał Łukasz Gorczyca ( Godlewska Siwerska M., Tarasewicz, wyd. Galeria Arsenał BWA, Białystok 1995). Oferowany obraz może być zatem zapisem jesiennego widoku za oknem stając się równocześnie abstrakcyjnym płótnem, które – w myśl definicji abstrakcjonizmu - odrzuca figuratywność na rzecz wewnętrznej konstrukcji obrazu układu linii barwnych plam, prostych form geometrycznych. Tarasewicz wyzwala swoje malarstwo od tematu, odchodzi od rzeczywistości, jednocześnie nią się inspirując.

Proweniencja

Warszawa, kolekcja prywatna

Biogram artysty

Myślę, że sztuka zawsze odzwierciedla miejsce. I czas. To jest nieodłącznie związane z tworzeniem, chociaż sam artysta nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę. Nie jest świadomy tego związku. (…)Nie ma na moich obrazach rzeczy, które nie miałyby odniesienia do rzeczywistości. Często osoby działające w opozycji do zastanych idei powracają do klasyki. Artyści, którzy tworzą – wydawałoby się – abstrakcyjne obrazy, wcale nie wywodzą ich z idei abstrakcji. - Leon Tarasewicz w rozmowie z Elżbietą Dzikowską

cyt. za: Dzikowska E., Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa, wyd. Rasikon Press.

Absolwent warszawskiej ASP (dyplom w 1984 r.), uczeń Tadeusza Dominika. Jeden z najbardziej intrygujących malarzy współczesnych. Pełen inwencji i kolorystycznej wrażliwości. Jego malarstwo rodzi się z obserwacji pejzażu pozbawionego ludzkiej obecności, otaczającej go natury, którą wnikliwie analizuje a następnie przenosi na płótna. Przedstawienia te nie mają jednak w sobie nic z realizmu. Lasy, pola, ptasi lot to harmonijnie kompozycje powtarzających się motywów bliższe abstrakcji. Przyczyną jest dążenie do odnalezienia wartości czysto malarskich - kolor, faktura, światło. Tarasewicz stosuje głównie kolory podstawowe, czasem kontrasty barw dopełniających. Oferowany tryptyk, doskonały w swym wyrazie umożliwia widzowi szczególne przeżycie koloru i przestrzeni. Monumentalna instalacja wpisuje się do grupy najlepszych dzieł tego niezwykłego artysty, który zwykł mawiać: „Moim marzeniem jest, by obrazy przejęły kontrolę nad odbiorcą w taki sposób, by jego otoczenie przestawało istnieć, wtedy obraz, nieograniczony żadnymi ramami, mógłby się bez przeszkód rozrastać, wciągając odbiorcę." Od 1996 roku Tarasewicz prowadzi Gościnną Pracownię Malarstwa na ASP w Warszawie, związany jest z Galerią Foksal, Galerią Białą w Lublinie oraz z berlińską Galerie Nordenhake. Tarasewicz brał udział między innymi w Biennale w Sao Paulo w roku 1987 i w APERTO '88 w ramach weneckiego Biennale. Wielokrotnie uczestniczył w zbiorowych prezentacjach sztuki polskiej za granicą, m.in.: z Andrzejem Szewczykiem i Krzysztofem M. Bednarskim (Berlin, 1989), z Karolem Broniatowskim, Edwardem Dwurnikiem, Izabellą Gutowską i Jerzym Kaliną (Luksemburg, 1992). Jego wystawy indywidualne odbyły się w Springer & Winckler Galerie w Berlinie (1998, 2001) i we Frankfurcie nad Menem (1992, 1996), w Galerie Nordenhake w Sztokholmie (1989, 1991, 1993, 2001), w Galleria del Cavallino w Wenecji (1986, 1989, 2001).

Nr katalogowy: 78

Leon Tarasewicz (1957)
Bez tytułu, 2021


akryl, płótno / 100 x 170 cm
sygn. na odwrociu: L. Tarasewicz 2021 Acrylic on canvas 100 x 170


Estymacja:
160 000 - 200 000 zł ●
34 189 - 42 736 EUR
36 118 - 45 147 USD

Cena sprzedaży:
155 000 zł
33 120 EUR
34 989 USD

Aukcja Dzieł Sztuki 31 maja 2022

31 maja o godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

wystawa przedaukcyjna:
16 maja - 31 maja 2022 r.
Galeria Domu Aukcyjnego
ul. Wiejska 20, Warszawa

Wystawa czynna:
pn. – pt.: 11.00 – 18.00

sob.: 11.00 – 15.00

Skontaktuj się z nami, aby licytować na aukcji:
+48 (22) 62 81 367
galeria@polswissart.pl

 

ZLECENIE LICYTACJI

Licytuj online

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: