60. Aleksandra Jachtoma - Kompozycja, 1993

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Edward Krasiński
    - INTERWENCJA - BŁĘKITNA LINIA biegnąca wzdłuż reprodukcji obrazu Jana Matejki Bitwa pod Grunwaldem,

  • Następny

    Następna praca

    Jan Dobkowski
    - Tren XXXXI, 1985,

wszystkie obiekty

Opis obiektu

Pośród wielokierunkowych poszukiwań polskiej sztuki współczesnej można wyodrębnić nurt malarstwa abstrakcyjnego, rozwijającego problematykę koloru i światła. (...) Malarstwo Aleksandry Jachtomy zajmuje w tym nurcie miejsce poczesne. Daleka od doktrynalnych spekulacji, zawierzająca swojej głębokiej intuicji i niezwykłej wrażliwości oka, uzyskuje wyjątkową kondensację działania koloru. Dzieje się to w warunkach konsekwentnego i radykalnego ograniczania środków.

(Wierzchowska W., Przemienić kolor, [w:] „Projekt” 4/79)

 

Aleksandra Jachtoma podjęła się w swej sztuce próby niezwykłej – chciała przemienić kolor w światło. Nadając barwom subtelną lekkość, niemalże przejrzystość, uzyskiwała na płótnach niesamowite efekty świetlne. Pragnęła wpuścić w obraz powietrze, by tętnił wewnętrznym życiem. „Zwykliśmy patrzeć na obraz jako na pewną złożoną relację barw, linii, kształtów, ba, nawet faktur i zapachów. Jachtoma porzuca tę drogę i oczyszcza swoje płótna ze wszystkiego, co mogłoby zamącić i zakłócić jej wizję świata – świata, jaki dla niej składa się nie z kształtów, brył i figur, ale z różnych odcieni, natężeń i rozjarzeń światła. Światła, które w pełnym napięcia, skupionym wysiłku tworzenia odnajduje w głębinach barw, aby potem rozjaśnić je i utrwalić. Jest to malarstwo w sposób doskonały sprowadzone do jednej myśli, jednej pasji, jednej wizji” (Kapuściński R., [cyt. za:] Aleksandra Jachtoma, [red.] Aleksandra Jachtoma, Warszawa 1998, s. 8).

W oferowanej kompozycji z 1993 roku artystka powraca do swojej ulubionej barwy – błękitu. Przy niezwykle subtelnym i umiejętnym rozbieleniu farby, tworzy miękką gradację koloru. Jego intensywność lekko przybiera na sile w centrum, aby osłabnąć w narożnikach płótna, tym samym zarysowując delikatny, ledwie widzialny kształt rombu. Łagodne rozświetlenie koloru wycisza kompozycję. Dzięki uzyskanym efektom barwnym, obraz zatrzymuje uwagę i skłania do refleksji. Pomimo ewidentnej skromności formy, ujawnia się w pracy kolorystyczne bogactwo, którym charakteryzuje się cała twórczość Jachtomy. Artystka mówiła: „Kolor fascynuje mnie najbardziej od momentu, kiedy uświadomiłam sobie potrzebę malowania. Kolor – w jego szerokim rozumieniu i najgłębszym sensie, w całej jego orkiestrze najdelikatniejszych i najbrutalniejszych dźwięków. Jego wewnętrzny blask przyciąga siłą stali magnetycznej. Kolor to dla mnie wszystko – czas, przestrzeń, światło, smutek, spokój, radość”.

Biogram artysty

Aleksandra Jachtoma, obdarzona absolutnym „słuchem” kolorystycznym, wiedziona jego intuicyjnym wyczuciem, ciągle szuka i odkrywa najróżniejsze „brzmienia” barw. Nie odnajduje ich w naturze, ale dając upust nieposkromionej wyobraźni, tworzy nowe tonacje, często nieoczekiwanie dla niej samej pojawiające się na płótnie czy papierze.

(Zafkowska M., Czyste malarstwo Aleksandry Jachtomy, wyd. Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Wrocław 2013, s. 10)

 

Aleksandra Jachtoma studiowała w Toruniu na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni profesora Czesława Rzepińskiego, a następnie w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni profesora Kazimierza Tomorowicza. Tam w 1958 roku uzyskała dyplom z wyróżnieniem. Była członkinią-założycielką powstałej w roku 1963 warszawskiej grupy artystycznej Rekonesans. W 1987 roku otrzymała od ministra kultury i sztuki nagrodę za całokształt pracy twórczej. Była również laureatką Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida oraz Nagrody im. Jana Cybisa Warszawskiego Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków (2003). Uczestniczyła w wielu wystawach malarstwa, w tym w trzydziestu wystawach indywidualnych.

Koncentrująca się wokół koloru twórczość Jachtomy jest autonomiczna i konsekwentna. Artystka, oceniana przez krytyków jako wybitna abstrakcjonistka, w licznych wspomnieniach wielokrotnie podkreślała, że o byciu malarką marzyła już w dzieciństwie. A było to dzieciństwo naznaczone biedą i wojną, utratą rodziców i dziesięcioma latami spędzonymi w sierocińcu. Ten czas zahartował ją i uodpornił na trudy. Mimo przeciwności ukończyła studia artystyczne, wzbudzając swoim malarstwem od samego początku zainteresowanie środowiska twórców. Świeżość jej dokonań na tle panoramy polskiej sztuki końca lat 70. dostrzegł i docenił nestor rodzimej abstrakcji Henryk Stażewski, który w liście do siostrzenicy pisał: „W sztuce nic się nie dzieje. Jedyna ciekawa rzecz, to była moja wizyta w pracowni Jachtomy, o której muszę Ci opowiedzieć osobiście, ponieważ to interesujące rzeczy, ale wymagają długiego omówienia. Wystawa jej będzie w październiku na Zapiecku. Chcę żeby jej prace obejrzał Kamoji, ponieważ tylko on zna się na stanach kontemplacji, które potrafi przeżywać Jachtoma”. W tekście autorskim zamieszczonym w książce Bożeny Kowalskiej „W poszukiwaniu ładu. Artyści o sztuce” Aleksandra Jachtoma opisuje swoje spotkanie ze Stażewskim: „Pod koniec 1979 roku [zgodnie z datowanym listem H.S. spotkanie miało miejsce w sierpniu 1978 roku] poznałam Henryka Stażewskiego. Kiedyś odwiedził mnie w pracowni i zaskoczony moimi formami, naszkicował kilka swoich koncepcji formy owalnej. Mam te rysunki do dzisiaj. Stażewski był dla mnie osobowością wybitną, był Mistrzem, ale Jego malarstwo, choć wspaniałe, nie miało na mnie wpływu. Było zbyt rygorystyczne, zbyt zgeometryzowane, zbyt kolorowe. W tym bowiem czasie zaczęłam upraszczać, zmiękczać i monochromatyzować moje płótna”.

Wykształcona w środowisku zdominowanym przez kolorystów Jachtoma szybko obrała własną ścieżkę, uodporniona na jakiekolwiek wpływy z zewnątrz. Wyzbyła się wszelkiej dekoracyjności, a jej płótna zaczęły przejawiać wyraźne tendencje do surowości. Od swojego akademickiego mentora, Czesława Rzepińskiego, przejęła jedną lekcję, którą długo się później kierowała – traktowała płótno jako jedność i działała na nim od razu na całej dostępnej powierzchni. Słuchała swojej intuicji. Nieraz zdarzało jej się przerwać proces i rozpocząć go od nowa, realizując odmienną koncepcję. To, co jest charakterystyczne dla abstrakcyjnych obrazów Jachtomy to wrażenie głębi, przestrzeni duchowej i bogactwa koloru. To również bijące z nich światło, które dla artystki miało równorzędną z kolorem wartość.

Nr katalogowy: 60

Aleksandra Jachtoma (1932)
Kompozycja, 1993


olej, płótno / 100 x 97 cm
sygn. i opisana na odwrociu: ALEKSANDRA JACHTOMA/WYM.100x97/TECH.OLEJ/ROK 1.06.1993


Estymacja:
40 000 - 50 000 zł ●
8 511 - 10 639 EUR
8 734 - 10 918 USD

Aukcja Dzieł Sztuki 13 grudnia 2022

wtorek, 13 grudnia 2022, o godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

wystawa przedaukcyjna:
25 listopada - 13 grudnia 2022 r.
Galeria Domu Aukcyjnego
ul. Wiejska 20, Warszawa

Wystawa czynna:
pn. – pt.: 11.00 – 18.00

sob.: 11.00 – 15.00

Skontaktuj się z nami, aby licytować na aukcji:
+48 (22) 62 81 367
galeria@polswissart.pl

Licytuj online

ZLECENIE LICYTACJI

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: