16. Stanisław Ignacy Witkiewicz - Portret Janiny Turowskiej-Leszczyńskiej

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Stanisław Ignacy Witkiewicz Witkacy
    - Autoportret z samowarem, 1917

  • Następny

    Następna praca

    Julian Fałat
    - Pejzaż zimowy z Bystrej, 1910

wszystkie obiekty

Opis obiektu

Oferowany portret pochodzi ze zbiorów profesora Jana Leszczyńskiego i jego żony Janiny z Turowskich, właścicieli jednej z najliczniejszych i najciekawszych kolekcji prac Witkacego. Państwo Leszczyńscy należeli do grona bliskich znajomych artysty, który – w ramach swojej „Firmy portretowej“ – malował ich oboje wielokrotnie. Portretów samej Janiny, nazywanej przez Witkacego w jego listach do żony Inką, powstało blisko dwadzieścia. Niewykluczone, że artysta, z natury kochliwy i niestały w uczuciach, zadurzył się w pannie Turowskiej. Jej ślub z przyjacielem Witkacego – Janem Leszczyńskim stał się powodem kryzysu w towarzyskich relacjach. Kryzys z czasem minął, nie minęło jednak uczucie Witkacego do Inki. Artysta był częstym gościem w dworku Leszczyńskich w Tarnowcu gdzie w okresie 1935- 39 powstało 108 dzieł – od obrazów olejnych po portrety i grafi ki. „Nie sposób jego wizyt nie pamiętać – były małą rewolucją w ich spokojnym, wiejskim życiu. Gdy wyjeżdżał, rodzice mieli nawet – jak mówili – „witkazenjammer”, choć po jakimś czasie znów go serdecznie witali – ojcu brak było ich fi lozofi cznych rozmów…” wspominał Jan jnior – syn Jana i Janiny Leszczyńskich (Siedlecka J., Mahatma Witkac, wyd. Słowa, Warszawa 1991). Portret Janiny Turowskiej-Leszczyńskiej artysta określił jako typ E, kategorię która zakładała dowolną interpretację psychologiczną modela. W praktyce zaś – w tej konwencji artysta portretował kobiety, które mu się podobały. Adnotacja – NP i Nπ – oznacza, że w czasie pracy nie palił i nie pił. Za to w trakcie pracy zjadł pół ciastka o czym świadczy dopisek ½ C. Oferowana praca doskonale wpisuje się w twórczość Witkiewicza z lat 30., w których w kobiecym portrecie dominował motyw wielkich szklanych oczu wpatrzonych w widza. Fantazja i poczucie humoru z jakimi operował artysta powodują iż każdy z nich jest wyjątkowy. Działalność portretowa ekscentrycznego artysty jakim niewątpliwie był Stanisław Ignacy Witkiewicz przyniosła mu sławę i uznanie i zaliczana jest do jednego z najdłużej trwających cyklów malarskich w historii polskiej sztuki nowoczesnej.

Proweniencja

Warszawa, kolekcja prywatna
od 1961 roku depozyt prof. Jana Leszczyńskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie
Kraków, kolekcja Janiny i Jana Leszczyńskich

Biogram artysty

Stanisław Ignacy Witkiewicz -Witkacy- był pisarzem, dramaturgiem, grafikiem, karykaturzystą, malarzem i przede wszystkim portrecistą. To jeden z czołowych przedstawicieli polskiej sztuki początku XX wieku, syn malarza i twórcy stylu zakopiańskiego Stanisława Witkiewicza. Ojciec był zdania, że tradycyjne szkolnictwo jest ograniczające, dlatego małego Stasia uczyli w domu nauczyciele pozwalający mu na samodzielne rozwijanie zainteresowań. Z jednej strony otrzymał on wykształcenie rozległe, z drugiej zaś niesystematyczne. Stało się to w dorosłym życiu artysty przyczynkiem do kąśliwych uwag zarzucających mu brak dyscypliny w logicznym formułowaniu poglądów. W trybie przyśpieszonym skończył kurs oficerski i we wrześniu 1915 roku odkomenderowano go na front w stopniu podchorążego. Został dowódcą czwartej kompanii, a w uznaniu zasług w lipcu 1916 roku mianowano go podporucznikiem elitarnej Lejb-Gwardii Pułku Pawłowskiego. W tym samym miesiącu Witkacy został ciężko ranny podczas bitwy koło wsi Witoneż w zachodniej części Ukrainy (wśród przeciwników armii rosyjskiej były tam oddziały Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego). Na front już nie powrócił. Zwolniony z wojska pod koniec 1917 roku był świadkiem rewolucji październikowej. Zdaniem części badaczy brał w niej udział i nawet został przez żołnierzy wybrany komisarzem politycznym, choć brak na to dowodów. Sam Witkacy, powściągliwy w udzielaniu informacji o rosyjskich doświadczeniach w tamtych latach, napomykał, że wśród pułkowych oficerów był jedynym, który podkomendnych nie karał cieleśnie.

Swój kunszt artystyczny młody Witkiewicz rozwijał  w krakowskiej ASP w pracowni samego Józefa Mehoffera. Podobnie jak ojciec Stanisław Ignacy był nie tylko artystą, ale i teoretykiem – autorem m.in. teorii Czystej Formy, wedle której sztuka nie powinna naśladować rzeczywistości, lecz budzić uczucia metafizyczne a poszczególne elementy dzieła powinny być skomponowane w taki sposób, aby jego struktura umożliwiła jednostce zaznanie „metafizycznej dziwności”.

Witkacy dość szybko jednak zrezygnował z malarstwa by od 1925 roku poświęcić się całkowicie sztuce portretowej. Jego teorie nie zostały przyjęte ze zrozumieniem przez środowisko artystyczne, czuł się w związku z tym wypchnięty poza jego margines i rozgoryczony. Dał temu wyraz w powieści „Pożegnanie jesieni” (1925) pisząc: „Minęły czasy metafizycznej absolutności sztuki. Sztuka była dawniej jeśli nie czymś świętym, to w każdym razie „świętawym” – zły duch wcielał się w ludzi czynu. Dziś nie ma w kogo – resztki indywidualizmu życiowego to czysta komedia – istnieje tylko zorganizowana masa i jej słudzy. Od biedy zły duch przeniósł się w sferę sztuki i wciela się dziś w zdegenerowanych, perwersyjnych artystów. Ale ci nikomu już nie zaszkodzą ani pomogą: istnieją dla zabawy ginących odpadków burżuazyjnej kultury”. Publikował również artykuły, polemizował z poglądami współczesnych filozofów, pisał tzw. główniak "Zagadnienie psychofizyczne", ostrzegał, że "zanik uczuć metafizycznych prowadzi do rozwydrzenia form artystycznych, które jest końcem sztuki w ogóle na naszej planecie". We wrześniu 1936 roku wygłosił referat na Kongresie Filozoficznym w Krakowie. Rok później gościł w Polsce zaprzyjaźnionego z nim niemieckiego filozofa Hansa Corneliusa.W tym samym roku zrezygnował zupełnie z malarstwa sztalugowego i założył Firmę Portretową „S.I.Witkiewicz”. Dla swoich klientów opracował szczegółowy Regulamin. Portrety malowane pastelami i kredkami na papierze podlegały surowej typologii. Nierzadko powstawały pod wpływem silnie odurzających leków, alkoholu i narkotyków a sam artysta dokumentował swój stan firmując prace specjalnym autorskim kodem. Różnorodność portretów stworzonych przez Witkacego jest ogromna. Fantazja i poczucie humoru z jakimi operował artysta powodują iż każdy z nich jest wyjątkowy. Działalność portretowa ekscentrycznego artysty jakim niewątpliwie był Stanisław Ignacy Witkiewicz przyniosła mu sławę i uznanie i zaliczana jest do jednego z najdłużej trwających cyklów malarskich w historii polskiej sztuki nowoczesnej. 

W latach 30. stworzył Witkacy serię portretów w typach B i E (bądź mieszanych B+E) charakteryzujących się realizmem niemalże fotograficznym. Ze szczególną emfazą potraktowane są oczy modeli zarówno dorosłych jak i dzieci. Widoczne jest to w oferowanym Portrecie, który skupia w sobie wszystkie charakterystyczne dla tego gatunku cechy – postać chłopca wykonana pewną szybką kreską usadzona jest – zwyczajem artysty – za stołem, na którym leży talerz z owocami. I, mimo że – jak sam przyznawał – Witkacy nie przepadał za portretowaniem małych modeli z racji na ich ruchliwość i niecierpliwość w pozowaniu, prezentowana praca urzeka pogłębioną analizą psychologiczną małego modela wyrażoną w przenikliwym spojrzeniu dużych niebieskich oczu.

Stanisław Ignacy Witkiewicz zmarł 18 września 1939 we wsi Jeziory na Polesiu, śmiercią samobójczą - na wieść o zbrojnej napaści Armii Czerwonej na Polskę – (dziś  teren Ukrainy).

Nr katalogowy: 16

Stanisław Ignacy Witkiewicz(Witkacy) (1885 - 1939)
Portret Janiny Turowskiej-Leszczyńskiej, 1931


pastel, papier / 64 x 46 cm
sygn. l.d.: Witkacy 931 IX (T.E) NP Nπ + ½ C


Estymacja:
120 000 - 160 000 zł
28 038 - 37 384 EUR
32 877 - 43 836 USD

Cena sprzedaży:
240 000 zł
56 075 EUR
65 754 USD

AUKCJA DZIEŁ SZTUKI 16 PAŹDZIERNIKA 2018

16 października 2018 r. godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

Wystawa przedaukcyjna:
26 września - 16 października, 2018 r.
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

Kontakt w sprawie obiektów:

galeria@polswissart.pl
tel.: +48 (22) 628 13 67

ZLECENIE LICYTACJI

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: