Aukcje
Wystawy
Obrazy galerii
Zaproponuj obiekt
KUP SPRZEDAJ Usługi
Inspiracje
O nas
Kontakt
pl
pl
en
pln
pln
eur
usd
chf
136.

Ewa Juszkiewicz
(ur. 1984)

Bez tytułu (według Paula Klee), 2015

olej, płótno / 73 x 92 cm

na odwrociu pieczęć Galerii lokal_30

Cena wywoławcza:
220 000 zł
Estymacja:
250 000 - 350 000 zł
136.

Ewa Juszkiewicz
(ur. 1984)

olej, płótno / 73 x 92 cm

na odwrociu pieczęć Galerii lokal_30

Podatki i opłaty

  • Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna.
    Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 20%.
  • Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite" według progów zawartych w regulaminie aukcji. Do 50 tys. euro stawka opłaty wynosi 5%.

Gdańsk, kolekcja prywatna (od 2016). Galeria lokal_30.

Warszawa, Galeria lokal_30, Filip Berendt. Ewa Juszkiewicz, Katya Shadkovska. Syndrom Gauguina, 23.09-19.11.2016. Bielsko-Biała, Galeria Bielska BWA, Ewa Juszkiewicz. Upadek kusi, 04.09-11.10.2015.

Rayzacher A. [red.], Ewa Juszkiewicz. Upadek kusi [katalog wystawy], Galeria Bielska BWA, Bielsko-Biała 2015, s. 48, 98, 100.

Cykl prac, do którego należy prezentowany obraz „Bez tytułu (według Paula Klee)” z 2015 roku, stanowi ważny choć nie główny wątek w twórczości Ewy Juszkiewicz. Artystka podejmuje w nim refleksję nad statusem dzieła utraconego – zaginionego wskutek wojny, grabieży czy ideologicznej przemocy. Punktem wyjścia stają się archiwalne, często fragmentaryczne reprodukcje, które malarka traktuje nie jako materiał do rekonstrukcji, lecz jako pretekst do stworzenia nowych obrazów – powidoków, istniejących na granicy pamięci i wyobrażenia. Jej praktyka ma wyraźnie konceptualny charakter: balansuje między gestem przywracania a świadomością nieodwracalnej straty, budując napięcie między destrukcją a tworzeniem. W ten sposób Juszkiewicz nie tylko przywołuje historię sztuki, ale też ujawnia jej kruchość – pokazuje, że dzieło może trwać nie poprzez materialną obecność, lecz poprzez reinterpretację, przepisanie, nowe życie w innym kontekście. W obrazie inspirowanym akwarelą Paula Klee „Krajobraz ze wschodzącym księżycem” (znaną również jako „Dom i księżyc”), artystka przekształca kameralną, liryczną kompozycję w bardziej zdyscyplinowaną, niemal architektoniczną strukturę. Geometryzacja form, wyciszona paleta i wyraźne podziały płaszczyzny budują przestrzeń zawieszoną między pejzażem a abstrakcją, w której centralny motyw księżyca – jasny, niemal pulsujący okrąg – organizuje rytm całego przedstawienia. Pierwowzór stworzony przez Paula Klee należał do Sophie Lissitzky-Küppers (1891-1978), niemieckiej historyczki sztuki i mecenaski awangardy. Dzieło wraz z trzynastoma innymi pracami z kolekcji, zostało przez właścicielkę wypożyczone do Landesmuseum w Hanowerze, przed jej wyjazdem do Rosji pod koniec lat 20. W 1937 roku obraz skonfiskowali naziści w ramach akcji „sztuki zdegenerowanej”, a jego losy od tamtej pory są nieznane. Pozostałe dzieła z kolekcji trafiły do prywatnych rąk lub zaginęły. W tym kontekście malarska interpretacja Juszkiewicz staje się czymś więcej niż formalną rekonstrukcją – jest wizualnym powidokiem, próbą przywrócenia obecności temu, co zostało wymazane z historii. Obraz funkcjonuje jako echo utraconego dzieła: nie odtwarza go wiernie, lecz przekształca w autonomiczną kompozycję, w której pamięć i brak współistnieją, tworząc napięcie między tym, co zachowane, a tym, co bezpowrotnie utracone.

„Artystka posługuje się (…) poetyką stanowiącą niełatwą do zaklasyfikowania mieszankę surrealizmu, brutalnej deformacji (…), pastiszu oraz sumiennie potraktowanego, muzealnego wręcz klasycyzmu”.
(Latkowski A., Warkocz bez głowy. O malarstwie Ewy Juszkiewicz, Arttak, nr 7, 2013, s. 87)

Ewa Juszkiewicz jest obecnie jednym z najgorętszych nazwisk polskiej sztuki współczesnej i to na arenie międzynarodowej. Jej charakterystyczne prace podejmują trudny a jednocześnie fascynujący dialog z dawną sztuką portretową. Artystka od kilku lat bije rekordy w najbardziej prestiżowych domach aukcyjnych na świecie, a jej praca „Portrait of a Lady (After Louis Leopold Boilly)” (2019) wzbudziła niezwykłą sensację w maju 2022 roku, osiągając w nowojorskim Christie’s wynik niemal 7 mln złotych. Malarka mieszka i pracuje na co dzień w Warszawie, choć oryginalnie pochodzi z Gdańska, gdzie urodziła się w 1984 roku. Studiowała na tamtejszej ASP, broniąc w 2009 roku dyplom u Macieja Świeszewskiego. Rok później rozpoczęła doktorat na akademii w Krakowie. Tam też w Otwartej Pracowni w 2011 roku została zorganizowana jej pierwsza indywidualna wystawa, na której zaprezentowała ekspresyjne, turpistyczne wizerunki kobiet i dzieci. Podejmując wątek piękna i brzydoty, przedstawiała swoje postacie w pewnej deformacji, często bez twarzy – zasłonięte włosami, zamaskowane, tajemnicze, a nawet demoniczne.

Juszkiewicz portretem interesowała się od zawsze. Poszukiwała różnych sposobów na przekształcanie rysów modela w celu uwolnienia skrywanej w jego wnętrzu ekspresji. Od 2012 roku zaczęła tworzyć obrazy oparte na sztuce dawnych mistrzów. Obserwując w historii sztuki schematyzację przedstawień kobiecych, postanowiła w naturalny sposób jako kobieta-malarka się jej przeciwstawić. Sięgając po dzieła od renesansu po XIX wiek odtwarzała je jedynie na podstawie fotografii, w tradycyjnej technice z użyciem laserunku, jednak z tą różnicą, że modelki na swych płótnach pozbawiała twarzy. Zakrywając twarz na różne sposoby – od oplątania ją woalem czy koronką, przez zasłonięcie włosami, aż do wymalowania w jej miejscu organicznej kompozycji złożonej z roślin, muszli czy grzybów – paradoksalnie starała się oddać należną kobietom indywidualność. Burzyła kanony, by otworzyć nowe możliwości interpretacji klasycznego malarstwa: „(…) te twarze były tak naprawdę maskami z zawsze tak samo zaróżowionymi policzkami. Szukałam sposobu na przełamanie schematów, by ukazać być może więcej niż twarz pierwowzoru byłaby w stanie pokazać” – tłumaczyła Juszkiewicz w wywiadzie (Ewa Juszkiewicz, rozm. przepr. Piotr Kędziorek, Poranek Dwójki, Dwójka Polskie Radio, 29.11.2015). Balansując między krytyką a afirmacją tradycji, artystka w 2015 roku rozpoczęła cykl „Upadek sztuki”, w którym podjęła temat dzieł utraconych – zaginionych ze względu na kradzież czy też zniszczonych w skutek pożaru lub wojny. Bazując na starych, czarno-białych i często złej jakości fotografiach archiwalnych, malarsko odtwarzała zarówno obrazy, jak i rzeźby, jednocześnie transformując je w sobie właściwy sposób. Dzieła wybierała nostalgicznie, na podstawie wspomnień sytuacji, miejsc czy osób, które sama kiedyś utraciła.

Mimo młodego wieku, Juszkiewicz może pochwalić się szeregiem ważnych nagród i wyróżnień. Jest m.in. laureatką Grand Prix 41. Biennale Malarstwa „Bielska Jesień 2013” i 5. Kompasu Młodej Sztuki (2015), a także finalistką the Vordemberge-Gildewart Foundation Award (2018). W 2014 roku znalazła się również na liście „100 Artists of Tomorrow”, opublikowanej przez angielskiego kuratora Kurta Beers. Jej prace są częścią wielu znaczących kolekcji instytucjonalnych, takich jak Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Muzeum Narodowe w Gdańsku, Zachęta Sztuki Współczesnej w Szczecinie, Zachęta Olsztyn czy Bielska Gallery BWA.