61. Władysław Hasior - Święty Chleb, 1968

  • Poprzedni

    Poprzednia praca

    Tadeusz Kantor
    - Mężczyzna z papierosem,

  • Następny

    Następna praca

    Maria Ewa Łunkiewicz-Rogoyska
    - Martwa natura z wazonem,

wszystkie obiekty

Opis obiektu

Chciałbym bardzo, by moja praca miała siłę terapii wstrząsowej, by podważała ustabilizowany leniwy błogostan, by niszczyła przyzwyczajenia i by była w swej ekspresji mocniejsza od ekspresji pociągu wjeżdżającego na stację w gwieździstą noc. 

– Władysław Hasior

(Magiczny Świat Władysława Hasiora [katalog wystawy], MDK, Mińsk Mazowiecki, 2013.)

 

W pracy twórczej najważniejszy jest pomysł. W moich pracach ważne jest ich znaczenie. Czas ich trwania w ogóle mnie nie interesuje. Są to formy laboratoryjne i nie wolno mi nadawać im zbyt dużej wagi (...) mówił Hasior. Artysta łączył swoje prace za pomocą zróżnicowanego materiału, a dzięki bogatej wyobraźni poetyckiej nadawał nowe znaczenia. W głębokim spektrum metafor, mistycyzmu i języka symbolicznego powstawały rzeźby, asamblaże i kolaże. W swoim podejściu przyrównywany był do magika lub „mistrza czarownic". Wiele z prac powstałych w latach 60. XX wieku nawiązuje do religii i katolicyzmu. „Trójca Święta", „Upadek anioła", "Czarna owca w raju" to tytuły tylko niektórych z nich.

„Święty chleb” odnosi nas ponownie do świata najprostszych artefaktów codzienności, które u Hasiora odzyskują swoje symboliczne znaczenie. Owe odzyskiwanie przedmiotu dla świata tłumaczył artysta następująco: „To, że używam do moich rzeźb mydła czy chleba nie jest demonstracją zuchwałości, lecz fachowo uzasadnioną potrzebą.” Chleb jako sacrum istnieje w polskiej świadomości od wieków. W modlitwie Ojcze nasz wierni proszą: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Według Nowego Testamentu, gdy po czterdziestodniowym poście na pustyni Jezus odczuwał głód, Szatan prowokował go, żeby zamienił kamienie w chleb. Odmowna odpowiedź brzmiała: „(…) nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana”. Ewangeliści opisali cud rozmnożenia chleba i nakarmienia nim tłumów. Święty Jan rozumiał te wydarzenia jako zapowiedź nowego chleba, czyli Zbawiciela. On określał siebie mianem chleba życia i mówił: Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął. Najdonioślejszym wydarzeniem, podkreślającym nowe znaczenie chleba, była Ostatnia Wieczerza. Wówczas Chrystus, łamiąc go, oznajmił „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje”. Dzięki Biblii chleb jest rozumiany nie tylko jako pożywienie dla ciała, ale przede wszystkim jako pokarm dla duszy, któremu należy się hołd. Z tego względu u Hasiora chleb pojawia się w kontekście kultu - świadczą o tym cykle z kapliczkami domowymi, gdzie bochenki tworzą część dewocyjnej struktury. Chleb to też pobożność codzienna – jako pierwszy pokarm otoczony jest w naszej kulturze szczególnym szacunkiem, niektórzy wierzący błogosławią chleb przed pokrojeniem go, kromkę, która spadła z ziemi całują.

Bochenek chleba pomalowany na srebrno i otoczony aureolą z gwiazd nabywa mocy sakrum, uwypuklonej przez nałożony nań druciany krzyżyk. Jednocześnie w chleb wbity jest nóż, a z powstałej rany cieknie strużka krwi. To bezpośrednie nawiązanie do ostatniej wieczerzy Chrystusa, które Hasior podsumował: On tam, łamiąc chleb, rozdaje uczniom – bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje (…). Tym aktem brutalnym, wytaczając krew z chleba, udowodniłem, że On miał rację. Mówił prawdę. Ale to też prawda o kruchości ludzkiego istnienia, o unicestwianiu dobra poprzez działanie zła. Twórczość Władysława Hasiora ciągle fascynuje i pobudza do refleksji, operując bliskimi symbolami dotyka najwrażliwszych strun duszy. Z perspektywy czasu można dziś powiedzieć, że należy do czołowych i najbardziej oryginalnych zjawisk w polskiej sztuce XX w., choć nadal wzbudza różnorodne reakcje i kontrowersje wśród kolejnych pokoleń odbiorców.

Biogram artysty

Naukę rozpoczął w 1947 roku w Państwowym Liceum Technik Plastycznych w Zakopanym, pod kierunkiem profesora Antoniego Kenara aby następnie w latach 1952-1958 studiować na warszawskiej ASP pod kierunkiem profesora Mariana Wnuka. W czasie pobytu we Francji w latach 50tych studiował w paryskiej pracowni rzeźbiarza Ossipa Zadkine'a. Od 1957 roku wystawiał indywidualnie oraz brał udział w wystawach zbiorowych w kraju i za granicą, m.in. w: Paryżu, Rzymie, Sztokholmie, Oslo, Wiedniu, Wenecji, Brukseli. Twórczość Hasiora z jednej strony nawiązuje do surrealizmu, rzeźby abstrakcyjnej, nowego realizmu, z drugiej zaś odnosi się do rzemiosła ludowego. Wielokrotnie w swych kompozycjach artysta wykorzystywał przedmioty codzienne. Uznawany jest za prekursora sztuki polskiego asamblażu. Artysta uważał, że nie zawsze da się przedstawić niektóre problemy, tematy przy pomocy jednego konkretnego materiału – stąd konieczność szukania alternatywnych rozwiązań. Wybór materiałów też nie był dziełem przypadku – każdy element asamblażu miał swoje znaczenie. Używam materiałów, które coś znaczą. Każdy przedmiot ma swój sens, a złożone dają aforyzm. Aforyzm jest bardzo podobny do prawdy, ale nie jest samą prawdą. Działalność artystyczną uważam za prowokację: intelektualną, twórczą – mówił Hasior (cyt. za: Magiczny Świat Władysława Hasiora, katalog wystawy w MDK, Mińsk Mazowiecki, 2013). Kompozycje Hasiora nie tylko były nośnikiem ironii i drwiny ze współczesnych artyście realiów. Niosły też zawsze jakąś treść odwołując się do symboliki i mitologii.

Prace Władysława Hasiora znajdują się w muzeach krajowych w Krakowie, Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu, Bydgoszczy, Lublinie, Nowym Sączu, Zakopanem oraz w muzeach zagranicznych: w Helsinkach, Paryżu, Sztokholmie, Oslo, Sao Paulo, Rzymie, Mediolanie, Edynburgu, Bochun, Duisburgu, Amsterdamie, a także w bardzo licznych zbiorach prywatnych.

Wkroczył do sztuki w sposób powszechnie zwracający uwagę, stając się artystą „kultowym” dla pokolenia lat 60. i 70. Jego twórczość szokowała i zachwycała, wzbudzała skrajne emocje i oceny, swoją kontrowersyjną postawą zmuszał do stawiania pytań o istotę sztuki, swobodę wyboru języka artystycznego. Jako jeden z niewielu artystów tamtych czasów zyskał popularność bliską tej, jaką miewają gwiazdy ekranu czy estrady. – Ewa Gorządek o Władysławie Hasiorze

Nr katalogowy: 61

Władysław Hasior (1928 - 1999)
Święty Chleb, 1968


asamblaż, deska / 45,5 x 36,5 x 21,5 cm (wymiar z wtórną oprawą)
sygn. na odwrocie: Hasior 1968


Estymacja:
35 000 - 45 000 zł ●
7 576 - 9 741 EUR
8 839 - 11 364 USD

Aukcja Dzieł Sztuki 19 października 2021

19 października 2021 godz. 19.00
Dom Aukcyjny Polswiss Art
ul. Wiejska 20, Warszawa

wystawa przedaukcyjna:
1 – 19 października 2021
Galeria Domu Aukcyjnego
ul. Wiejska 20, Warszawa

Licytuj online

ZLECENIE LICYTACJI

Zapytaj o obiekt   

Newsletter

Zapisując się na newsletter Domu Aukcyjnego Polswiss Art otrzymujesz: